W najbliższy piątek, 5 czerwca 2026 roku o godzinie 18:00, na stadionie Polsat Plus Arena w Gdańsku, reprezentacja Polski rozegra kolejne spotkanie w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2027. Rywalem polskiej drużyny będzie reprezentacja Francji. Mimo że matematyczne szanse na bezpośredni awans z pierwszego miejsca w naszej grupie zostały już przekreślone, spotkanie to stanowi niezwykle cenny etap przygotowań do zbliżających się jesiennych baraży i szansę na sprawdzenie się na tle światowej czołówki.
Jutro gramy! 🇵🇱
🎟️ https://t.co/7y54JLHOSv
__#POLFRA 🇵🇱🇫🇷 pic.twitter.com/7JM8RVvBUg— Łączy nas piłka kobieca (@laczynaskobieca) June 4, 2026
Wymagający rywal i zmiany w kadrze Francji
Faworytkami tego spotkania pozostają Francuzki, plasujące się obecnie na siódmym miejscu w rankingu FIFA. Zespół „Trójkolorowych” podchodzi do tego meczu pod sporą presją wyniku. Po ubiegłorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu zaszły w nim istotne zmiany organizacyjne – funkcję selekcjonera przejął Laurent Bonadei. Jego podopieczne muszą odnieść zwycięstwo w Gdańsku, aby utrzymać szanse na bezpośredni awans z pierwszego miejsca i uciec w tabeli depczącym im po piętach Holenderkom.
W składzie rywalek zobaczymy wracającą do gry Selmę Bachę, a także nowe twarze z francuskiej ligi, takie jak debiutujące Justine Rouquet czy Lucie Calba. Dotychczasowy bilans starć obu reprezentacji jest dla nas niekorzystny – jedenaście rozegranych meczów zakończyło się jedenastoma wygranymi Francji. Nadchodzące spotkanie będzie zatem kolejną próbą przełamania tej passy.
Polska drużyna i cenne doświadczenie
Dla reprezentacji prowadzonej przez Ninę Patalon piątkowy mecz jest szansą na przetestowanie założeń taktycznych bez silnej presji na zdobycie punktów. Wobec kontuzji Natalii Padilli-Bidas, możliwość debiutu może otrzymać Julia Walentowicz, wychowana w szwedzkim systemie szkolenia, co pozwoli sztabowi na sprawdzenie nowych wariantów w bloku defensywnym.
Istotnym atutem Polek może okazać się dobra znajomość francuskiego futbolu klubowego. Filarem naszej obrony jest Paulina Dudek z Paris Saint-Germain, a na co dzień na boiskach we Francji występują również Nadia Krezyman czy Gabriela Grzybowska. Takie doświadczenie ułatwia czytanie gry rywalek i pozwala na lepsze przygotowanie się do ich schematów taktycznych.
NOWY VLOG❕
Zapraszamy za kulisy pierwszych dni przygotowań. 💪Posłuchajcie o spełnionym marzeniu Ewy Pajor i triumfie w Lidze Mistrzyń, podsumowaniach sezonu Nadii Krezyman i Oliwii Woś, a także poznajcie nowe twarze, które dołączyły do naszej kadry.👇
📹… pic.twitter.com/7JkcPrihLc— Łączy nas piłka kobieca (@laczynaskobieca) June 4, 2026
Ewa Pajor jako kluczowy element ofensywy
Ważnym punktem odniesienia przed tym meczem jest znakomita dyspozycja Ewy Pajor. Polska kapitan ma za sobą niezwykle udane tygodnie. W rozegranym pod koniec maja finale Ligi Mistrzyń jej FC Barcelona pokonała Olympique Lyon 4:0, a Pajor, zdobywając w tym meczu dwie bramki, została wybrana MVP spotkania.
Z dorobkiem 11 goli sięgnęła po tytuł królowej strzelczyń tych rozgrywek, co czyni ją jedną z głównych kandydatek do tegorocznej Złotej Piłki. Jej skuteczność i umiejętność wykorzystywania błędów przeciwniczek (z których wiele na co dzień gra właśnie w Lyonie) będzie wymagała od francuskiego bloku defensywnego szczególnej asekuracji, co może stworzyć więcej przestrzeni dla pozostałych polskich zawodniczek.
Piłkarskie wydarzenie w Gdańsku
Spotkanie w stolicy Pomorza to również istotne wydarzenie z perspektywy popularyzacji kobiecej piłki nożnej w kraju. Poprzednie mecze rozgrywane na Polsat Plus Arenie cieszyły się sporym zainteresowaniem i zanotowało bardzo dobre wyniki oglądalności w państwowej telewizji.
Organizatorzy i tym razem liczą na dobrą frekwencję. Polski Związek Piłki Nożnej przygotował przystępne ceny biletów (od 5 zł dla zorganizowanych grup dzieci i młodzieży), a przed stadionem zaplanowano festiwal piłkarski dla dziewcząt. Piątkowy mecz, niezależnie od końcowego rezultatu, dostarczy polskiej drużynie bezcennego materiału do analizy przed jesiennymi barażami, a kibicom – przed telewizorami (transmisja w TVP Sport) i na trybunach – możliwości obejrzenia futbolu na wysokim, międzynarodowym poziomie.
Pani Ewelina Kamczyk jest zawodniczka włoskiego AC Milan a nie ligi francuskiej. To jest dla nas mecz o pietruszkę. Klaudia Jedlińska tym razem nie znalazła uznania w oczach selekcjonerki a ulubienica p. Patalon Nadia Krezyman nie prezentuje najwyższej formy. Jest jeszcze Gabi Grzybowska za którą mocno będę trzymał kciuki.
Dawno nie czytalem wiekszych bzdur. Czlowieku jak sie na pilce nie znasz to po prostu nie fantazjuj. Co mozna sprawdzac w meczu z Francja? Jakie warianty na baraze? Francja to 3 klasy lepsza druzyna od polskiej i one nam nie dadza w ogole pograc. Jak tylko sie rozkreca to Polki beda oddychac rekawami po pol godzine i sie rozpaczliwie bronic. My ten mecz musimy przetrwac i nie przegrac zbyt wysoko zeby sie nie zalamac i w oczach kibicow nie skompromitowac. Jeszcze jak wyjdzie Szemik w bramce to juz w ogole bedzie niewypal. Francja ma strate punktu w tabeli i chce byc pierwsza to sie rzuca na nas zeby te 3 punkty wyszarpac. Co my im przeciwstawimy? Paulina Dudek jest po kontuzjach i nie dogania juz w lidze francuskiej przeciwniczek, powoli trzeba ja zastapic kims innym tylko kim? Ta kadra nie ma rezerw ani gotowych kandydatek do wejscia i gry. Plan jaki miala selekcjonerka polegl co najmniej rok temu i nic nowego sie w tym czasie nie urodzilo co mogloby rokowac dobrze.