Gdańska krew, nowe wyzwanie. Maciej Kalkowski przejmuje stery w AP Orlen Gdańsk!
Od 1 lipca na ławce trenerskiej ekstraligowego zespołu piłkarek AP Orlen Gdańsk zasiądzie człowiek, którego na Pomorzu absolutnie nikomu nie trzeba przedstawiać. Maciej Kalkowski, postać nierozerwalnie związana z tutejszym futbolem, staje przed zupełnie nowym wyzwaniem. To transfer, który dla gdańskiej piłki znaczy naprawdę wiele.
„Brakuje mi tu ludzi z Gdańska”
Kalkowski to człowiek z autentycznym, gdańskim DNA. W jednym z głośnych wywiadów na łamach portalu lechia.net, mówiąc o realiach lokalnej piłki, z nutą szczerego żalu przyznał: „Brakuje mi w tym klubie ludzi z Gdańska”. Teraz sam daje najlepszy możliwy przykład. Udowadnia, że lokalny patriotyzm to dla niego nie są puste slogany. Wchodzi do szatni AP Orlen, by wlać w ten zespół swojego ducha, ogromną pasję i przywiązanie do barw z Pomorza.
Od boiskowych bitew po ratowanie Ekstraklasy
Zanim Kalkowski na dobre złapał za trenerski gwizdek, sam zostawiał mnóstwo zdrowia na murawie. Jako waleczny pomocnik biegał w koszulkach swojej ukochanej Lechii Gdańsk, a także Kaszubii Kościerzyna czy GKS-u Katowice.
Później, już z ławki, przez lata stanowił prawdziwe serce sztabu szkoleniowego biało-zielonych. Kibice z pewnością doskonale pamiętają gorący wrzesień 2022 roku. Kiedy zespół znalazł się w kryzysie po odejściu Tomasza Kaczmarka, to właśnie Kalkowski wkroczył do akcji jako strażak i tymczasowy pierwszy trener Lechii w Ekstraklasie. Nie kalkulował, wziął na swoje barki pełną odpowiedzialność.
Doświadczenie zbierał też poza domem – w 2021 roku szlifował swój warsztat jako asystent w Cracovii. Z kolei od lipca ubiegłego roku oddał się projektowi tworzonemu z czystej pasji – pełnił funkcję głównego szkoleniowca w zespole Tylko Lechia Gdańsk (TLG).
Czas na kobiecą Ekstraligę. Co czeka AP Orlen?
Teraz otwiera się przed nim zupełnie nowy, niezwykle intrygujący rozdział. Prowadzenie drużyny w kobiecej Ekstralidze to dla urodzonego w 1974 roku szkoleniowca powrót na najwyższy, elitarny szczebel rozgrywkowy w Polsce. Będzie jednak to jego pierwszy sezon w kobiecym futbolu.
Dla AP Orlen Gdańsk to z kolei sygnał, że klub stawia na mocny charakter. Zyskują trenera, który nie tylko świetnie zna się na taktyce, ale ma ogromną charyzmę. Czy popularny „Kalka” zaszczepi w piłkarkach swój słynny, gdański charakter? Od 1 lipca wszystko będzie w jego rękach, a kibice na Pomorzu z pewnością będą z wypiekami na twarzy śledzić ten nowy sportowy projekt.
Gosc ma zero pojecia o pilce noznej kobiet a podnieca sie jakby mial leciec na marsa zeby tam zjesc pierogi. Po sezonie odejdzie albo sam albo go wywala. Do tego Orlen to dosc slaby sklad i zeby nie wiem co, to z tego piachu bicza nie ukrecisz. Gdyby facet wiedzial w co sie pakuje nie pialby tak z zachwytu.