Już w ten weekend poznamy triumfatorki najważniejszych pucharowych rozgrywek w Hiszpanii. W decydującym starciu o Copa de la Reina ponownie zobaczymy absolutny klasyk, a na murawie nie zabraknie polskiego akcentu. Przed szansą na dopisanie do swojego dorobku kolejnego tytułu stanie nasza napastniczka!
Piąte finałowe starcie gigantów
W sobotę, 16 maja o godzinie 21:00 polskiego czasu, na obiekcie estadio de Gran Canaria rozpocznie się wielki finał 44. edycji Copa de la Reina. Naprzeciw siebie staną ekipy FC Barcelony oraz Atlético de Madrid. Będzie to już piąte bezpośrednie starcie tych zespołów w meczu o puchar, co jest absolutnym rekordem rozgrywek. Ostatni taki finał odbył się przed rokiem na stadionie El Alcoraz, gdzie Katalonki triumfowały 2:0 po dwóch trafieniach Claudii Piny. Dla polskich kibiców to wyjątkowy wieczór, gdyż Ewa Pajor stanie przed ogromną szansą na zdobycie kolejnego prestiżowego trofeum.
Dominacja „Blaugrany” i problemy kadrowe
Faworyzowana FC Barcelona rozgrywa perfekcyjny sezon – ma już na koncie mistrzostwo Liga F Moeve, Supercopa de España oraz awans do finału UEFA Women’s Champions League. Droga do finału Pucharu Królowej była dla nich spacerkiem: rozbiły Deportivo Alavés (6:1), Real Madrid CF (4:0), a w półfinale pewnie wyeliminowały FC Badalona Women (0:0 i 4:1 w rewanżu).
Klub z Katalonii to prawdziwe królowe tych rozgrywek – puchar wznosiły aż jedenaście razy (w latach: 1994, 2011, 2013, 2014, 2017, 2018, 2020, 2021, 2022, 2024 i 2025). Ich sytuację nieco komplikują kontuzje: wykluczone z gry są Laia Aleixandri oraz Graham Hansen. Dobrą informacją jest za to spodziewany powrót bramkarki Caty Coll.
Trudna droga i nadzieje „Rojiblancas”
Zajmujące obecnie czwartą pozycję w lidze Atlético de Madrid notuje świetny okres, mając zaledwie jedną porażkę w ostatnich dziewięciu meczach. Ich przeprawa do finału wymagała znacznie więcej nerwów: w 1/8 finału dopiero w rzutach karnych pokonały Alhama CF ElPozo (1:1, w karnych 5:4). Następnie gładko ograły Athletic Club (4:1), a w zaciętym dwumeczu półfinałowym dwukrotnie pokonały Costa Adeje Tenerife po 1:0.
Dla madryckiej drużyny będzie to szósty finał. Do tej pory wygrywały to trofeum dwukrotnie: w 2016 roku (3:2 z Barceloną) oraz w 2023 roku (2:2 i 3:1 w rzutach karnych z Realem Madrid CF). Plany trenera krzyżują jednak urazy. Na boisku na pewno nie zobaczymy leczącej kolano Silvii Lloris, a pod dużym znakiem zapytania stoi występ zmagającej się z kontuzją biodra kapitan, Loli Gallardo.
¡El 16 de mayo tenemos una cita en el Estadio de Gran Canaria!
Ya están disponibles las entradas para la final de la #CopaDeLaReinaIberdrola que se disputa en Las Palmas de Gran Canaria.
🆚 ¿Ganará @FCBfemeni o @AtletiFemenino?
🎟️ INFORMACIÓN Y COMPRA | https://t.co/KZ52Vc8xLJ pic.twitter.com/bnjDgLCuHd
— RFEF (@rfef) April 27, 2026