Rozpoczyna się ósma seria gier na amerykańskich boiskach. Przed nami pasjonujące pojedynki, w których zobaczymy bezlitosne liderki klasyfikacji strzelczyń, murale w defensywie i heroiczne próby odkupienia win za ostatnie wpadki. Jak zaprezentują się faworytki? Przygotowaliśmy dla Was pełną, szczegółową zapowiedź nadchodzącego weekendu w NWSL!
Piątkowe hity w sobotnią noc: Grad goli czy taktyczne szachy?
Kansas City Current – Houston Dash (sobota, 16 maja, godz. 02:00) Zespoły przystępują do tego starcia w zgoła odmiennych nastrojach. Ekipa Kansas City Current ma za sobą imponujące zwycięstwo 3:0 nad Chicago Stars, podczas gdy Houston Dash musi podnieść się po dotkliwej porażce 1:4 z Denver. Ozdobą ostatniej kolejki był występ Temwy Chawingii, która skompletowała pierwszego hat-tricka w całych rozgrywkach (były to zarazem jej pierwsze gole w sezonie). Aby obrona z Houston mogła marzyć o czystym koncie, musi powstrzymać ofensywny duet rywalek: Croix Bethune oraz Michelle Cooper. Kluczową postacią w zespole Dash będzie fenomenalnie dysponowana Jane Campbell, która przewodzi w lidze pod względem liczby udanych interwencji.
Seattle Reign FC – Gotham FC (sobota, 16 maja, godz. 04:00) Po ubiegłotygodniowych, mocno defensywnych spotkaniach, obie ekipy będą chciały rozwiązać worek z bramkami. Siła rażenia zespołu z Seattle opiera się na duecie najlepszych strzelczyń w klubie – Maddie Mercado oraz Brittany Ratcliffe. Dobre piłki ze środka pola powinna dostarczać im liderka klasyfikacji asyst, Nerilia „Coco” Mondesir. Zespół z Nowego Jorku stawia natomiast na Jaedyn Shaw. Zawodniczka ta wpisywała się na listę strzelczyń w dwóch ostatnich meczach (za każdym razem w pierwszej połowie) i jest prawdziwym motorem napędowym ataków. Defensywa Gotham FC może ponadto pochwalić się największą liczbą czystych kont w obecnym sezonie.
Bay FC – Boston Legacy FC (sobota, 16 maja, godz. 04:00) Ten pojedynek zapowiada się jako absolutna bitwa formacji obronnych. Zespół Bay potrafił ostatnio zagrać „na zero” z tyłu z ekipą z Utah, natomiast Boston Summit FC nie dał sobie strzelić bramki przez całą drugą połowę starcia z Gotham. Ogromna w tym zasługa bramkarki Bay, Jordan Silkowitz, która wyśrubowała właśnie klubowy rekord minut bez straty gola. Przeciwko niej stanie nieprzewidywalna drużyna z Bostonu, prowadzona w ataku przez najlepsze snajperki zespołu: Aïssatę Traoré oraz Albę Caño. Ogromnym wsparciem w ofensywie jest dla nich regularnie trafiająca obrończyni, Bianca St-Georges. Wtorkowy mecz udowodnił, że zespół ten ma szeroką kadrę, co potwierdziły premierowe gole w karierze w NWSL autorstwa Aleigh Gambone i Amandy Gutierres.
San Diego Wave FC – Washington Spirit (sobota, 16 maja, godz. 04:00) Zespół z Kalifornii łapie wiatr w żagle po derbowym zwycięstwie nad Angel City FC. Zadanie będzie jednak piekielnie trudne, bowiem drużyna Washington Spirit notuje znakomitą serię pięciu zwycięstw z rzędu, głównie dzięki paragwajskiej rewelacji. Claudia Martínez dwukrotnie z rzędu strzelała bramki decydujące o wygranej. Wave będzie starało się rozerwać obronę Waszyngtonu za sprawą liderki asyst całych rozgrywek, Dudinhi, oraz nieobliczalnej Kenzy Dali. Defensywa Spirit, dowodzona przez niezmordowane Tarę Rudd i Esme Morgan, będzie musiała zachować najwyższą koncentrację przez pełne 90 minut.
Starcie rewelacji i walka o powrót na zwycięską ścieżkę
North Carolina Courage – Chicago Stars FC (niedziela, 17 maja, godz. 00:30) Patrząc wyłącznie na statystyki, drużyna Courage wydaje się wyraźnym faworytem. Mają na koncie więcej zwycięstw, zdobytych bramek i posiadają w kadrze kandydatkę do korony królowej strzelczyń, Ashley Sanchez. Zespół Chicago Stars nie stoi jednak na straconej pozycji – w tym sezonie potrafili już sprawić niespodziankę, pokonując silne Kansas City 2:1. Jeśli chcą nawiązać do tamtego sukcesu, muszą unikać katastrofalnych błędów w defensywie, które w zeszłym tygodniu pozwoliły rywalkom na zdobycie aż trzech bramek. Słabości te będą próbowały bezlitośnie wykorzystać wspomniana Sanchez oraz Manaka Matsukubo.
Denver Summit FC – Orlando Pride (niedziela, 17 maja, godz. 02:45) Czeka nas emocjonujący rewanż za marcowy podział punktów (remis 1:1). Dla drużyny z Denver będzie to zaledwie trzeci mecz przed własną publicznością i doskonała okazja na premierowe domowe zwycięstwo. Siła gospodyń tkwi w zabójczym ofensywnym tercecie. Tash Flint notuje fantastyczną serię, trafiając do siatki w trzech kolejnych spotkaniach, a wtórują jej równie groźne Melissa Kössler oraz Janine Sonis. Defensywa z Denver będzie miała jednak pełne ręce roboty. Ich głównym zadaniem będzie powstrzymanie bezkonkurencyjnej na ten moment Bramby Bandy. Snajperka z Orlando dominuje w wyścigu po Złotego Buta z oszałamiającym dorobkiem 8 bramek w 9 spotkaniach.
Poniedziałkowe hity: Walka na noże w czołówce
Portland Thorns FC – Angel City FC (poniedziałek, 18 maja, godz. 00:00) Obie ekipy podejdą do tego meczu podrażnione bolesnymi, ubiegłotygodniowymi porażkami. Liderki z Portland Thorns potknęły się w starciu z Racingiem Louisville, a Angel City FC przegrało derbowy mecz z San Diego. Poprzednie starcie tych zespołów w 2026 roku zakończyło się triumfem Portland 2:1. O sile ofensywy Thorns decyduje w tym sezonie Sophia Wilson. Zawodniczka ta zdobyła dotychczas 3 bramki (wszystkie po indywidualnych rajdach z gry), przerywając swoją strzelecką niemoc trwającą od 2024 roku. Bronią Angel City są natomiast stałe fragmenty gry – ekipa ta zdobyła w ten sposób już 6 goli (wyrównując najlepszy wynik w lidze należący do Utah). Doskonałym dowodem tej tezy jest ostatnie trafienie obrończyni, Emily Sams.
Utah Royals – Racing Louisville FC (poniedziałek, 18 maja, godz. 02:00) Zespół z Utah notuje kapitalną serię siedmiu spotkań z rzędu bez porażki, po drodze zachowując trzy czyste konta. Imponują formą w ofensywie, gdzie błyszczy zdobywczyni 3 goli w 4 ostatnich meczach, Cloé Lacasse, oraz wiceliderka asyst Mina Tanaka. Zespół opiera się również na solidnej defensywie, w której prym wiedzie pewna bramkarka Mandy McGlynn oraz Kate Del Fava – zawodniczka, która nie opuściła boiska nawet na minutę od momentu reaktywacji klubu w 2024 roku. Z drugiej strony barykady staje opromieniony zwycięstwem 3:1 nad Portland zespół Racingu Louisville. Ich atak potrafi zmiażdżyć każdego, ale sekretem dobrych wyników jest dyspozycja Jordyn Bloomer. Bramkarka ta plasuje się na trzecim miejscu w lidze pod względem liczby udanych interwencji, niejednokrotnie samodzielnie utrzymując swój zespół w grze o korzystny rezultat.