Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Sensacyjny upadek faworytek i historyczny hat-trick! Podsumowanie 7. kolejki NWSL [WIDEO]

Sensacyjny upadek faworytek i historyczny hat-trick! Podsumowanie 7. kolejki NWSL [WIDEO]

Za nami siódma seria gier na amerykańskich boiskach, która dostarczyła kibicom niesamowitych emocji. Ostatnie dni przyniosły nieprawdopodobne zwroty akcji – od bolesnej porażki dotychczasowych liderek z jedną z najniżej notowanych drużyn, przez jubileuszowe bramki, po wybitny strzelecki popis, który docenił sam gwiazdor NFL, Patrick Mahomes. Sprawdźcie nasz szczegółowy raport z minionej kolejki!

Szokujący triumf Racing Louisville i strzelecki koncert w Kansas

Największą niespodzianką tej rundy spotkań było bez wątpienia starcie, w którym Racing Louisville FC, zajmujące odległe 14. miejsce w tabeli, pokonało liderujący Portland Thorns FC wynikiem 3:1. Ekipa z Portland poniosła dopiero drugą porażkę w sezonie, mimo że Sophia Wilson zdołała strzelić swojego trzeciego gola w tej kampanii po asyście Olivii Moultrie. Bohaterką spotkania została jednak Katie O’Kane, która zanotowała swój pierwszy dublet w karierze. Jej imponujące trafienie z rzutu wolnego – pierwsze takie w tym sezonie ligowym – znalazło się nawet na 6. miejscu w zestawieniu Sportscenter’s Top 10. Dzieła zniszczenia dopełniła Emma Sears, zdobywając swoją drugą bramkę w roku.

Równie spektakularnie było w starciu Kansas City Current z Chicago Stars FC, zakończonym wynikiem 3:0 (było to pierwsze w sezonie zwycięstwo z czystym kontem dla ekipy z Kansas). Prawdziwe show skradła Temwa Chawinga. Po sześciu tygodniach bez gola, napastniczka zapisała na swoim koncie pierwszego hat-tricka w karierze (i jednocześnie pierwszego w historii klubu w sezonie zasadniczym). Jej wyczyn został dostrzeżony i doceniony nawet przez właściciela klubu i rozgrywającego Kansas City Chiefs, Patricka Mahomesa. Aż dwie asysty przy jej trafieniach zanotowała Michelle Cooper, a swój udział przy golu miała też Croix Bethune. Co ciekawe, defensywa Chicago skapitulowała na dobre dopiero w drugiej połowie, tracąc dwie bramki w odstępie zaledwie dwóch minut.

Brazylijski jubileusz, siostrzany rekord i powrót w Dniu Matki

Podczas starcia w południowej Kalifornii, San Diego Wave FC wywiozło cenne zwycięstwo 2:1 z Los Angeles w meczu przeciwko Angel City FC (które w efekcie spadło z 1. na 11. miejsce w tabeli). Wynik na początku drugiej połowy otworzyła Dudinha. Było to jej trzecie trafienie w sezonie i zarazem historyczny, 200. gol strzelony przez Brazylijkę w rozgrywkach NWSL. Pięć minut później dla gospodyń wyrównała Emily Sams (jej premierowa bramka dla klubu), przy której pierwszą w historii swoich występów w NWSL asystę zapisała kapitan, Sarah Gorden.

Losy derbów rozstrzygnęła jednak debiutantka Mimi Van Zanten, strzelając po dograniu Dudhinhi (dla której był to trzeci mecz z co najmniej dwoma udziałami przy bramkach) swojego pierwszego profesjonalnego gola. Tym samym Mimi i jej siostra Kiki Van Zanten (grająca w Houston Dash) stały się piątą parą sióstr w historii ligi, z których obie wpisały się na listę strzelców. Ważnym, pozasportowym momentem był również powrót na boisko Claire Emslie po urlopie macierzyńskim – symbolicznie, w amerykański Dzień Matki.

Dwa oblicza Utah Royals i koszmar Houston Dash

Zespół Utah Royals FC rozegrał w minionych dniach dwa mecze, bijąc przy tym klubowe rekordy. W jedynym spotkaniu rozegranym w środku tygodnia, pewnie pokonali Houston Dash 2:0. Swojego trzeciego gola w trzech ostatnich meczach zdobyła Cloé Lacasse, a premierowe trafienie dla klubu zaliczyła urodzona w Utah Courtney Brown. Przed wejściem w weekend, drużyna z Utah mogła pochwalić się serią 17 spotkań ze zdobytą bramką i 378 minutami bez straty gola, podczas gdy ekipa z Houston notowała serię trzech meczów bez zdobyczy bramkowej.

W weekendowym starciu z Bay FC padł bezbramkowy remis 0:0. Taki rezultat zakończył imponującą passę strzelecką Utah, ale wyśrubował inne rekordy: zespół wydłużył serię meczów bez porażki do siedmiu, a czas bez straconej bramki do 468 minut. Dla Bay FC było to drugie z rzędu czyste konto, lecz jednocześnie statystyki ofensywne martwią – zaledwie jeden gol w ostatnich czterech meczach.

Wspomniane Houston Dash próbowało zrehabilitować się w domowym starciu przeciwko Denver Summit FC, jednak poniosło dotkliwą porażkę 1:4. Bohaterką gości była Janine Sonis, która ustrzeliła dublet równe 10 lat po tym, jak zdobyła swojego pierwszego gola w karierze właśnie w barwach Houston. Aż dwie asysty dograła Yazmeen Ryan (trzeci mecz z rzędu z udziałem w akcji bramkowej). Swoją fantastyczną dyspozycję strzelecką (gol w trzecim meczu z rzędu) podtrzymała Tash Flint, a premierową bramkę dołożyła Delanie Sheehan po pierwszej w sezonie asyście Ayo Oke. Honorowego gola dla Dash z rzutu karnego zdobyła Maggie Graham (jej druga bramka w roku). Jedynym pocieszeniem dla ekipy z Teksasu były jubileusze – bramkarka Jane Campbell rozegrała swój 200. mecz w sezonie zasadniczym, a Danielle Colaprico po raz 200. wybiegła w podstawowym składzie.

Indywidualne popisy i skromne zwycięstwa

Niezawodna Barbra Banda ponownie uratowała Orlando Pride, zapewniając skromne zwycięstwo 1:0 w starciu z North Carolina Courage. Zawodniczka zdobyła gola w końcówce spotkania (jej ósmą bramkę w ósmym występie), co przełamało serię dwóch porażek z rzędu drużyny z Florydy. Świetnie w bramce gości spisywała się Kailen Sheridan, jednak ofensywa z wiceliderką klasyfikacji strzelczyń, Ashley Sanchez na czele, nie potrafiła znaleźć drogi do siatki. Dla ekipy Courage była to druga z rzędu porażka różnicą jednego gola.

Podziałem punktów 1:1 zakończyło się z kolei starcie Gotham FC z Boston Legacy FC. Nowojorska drużyna objęła prowadzenie po trafieniu Jaedyn Shaw (jej pierwszy gol w meczu i trzeci w roku). Co warte odnotowania, zawodniczka ta stała się drugą najmłodszą piłkarką, która osiągnęła barierę 20 goli w sezonie zasadniczym. Radość trwała jednak tylko trzy minuty – błyskawicznie wyrównała Alba Caño, dla której była to druga bramka w sezonie.

W zamykającym kolejkę meczu Washington Spirit pokonało na wyjeździe Seattle Reign FC 1:0. Defensywny klincz został przerwany w 84. minucie, gdy po wejściu z ławki rezerwowych swojego trzeciego gola w roku strzeliła Claudia Martínez. Swoją pierwszą asystę w sezonie zapisała Gabrielle Carle. Dla drużyny ze stolicy, którym nieustannie przynosi szczęście maskotka José the Coyote, była to już piąta wygrana z rzędu i ósmy kolejny mecz bez porażki.

Weronika Bryndza

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!