Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Łzy na Warmii! Brutalna końcówka odziera z marzeń i wyrzuca z Ekstraligi!

Łzy na Warmii! Brutalna końcówka odziera z marzeń i wyrzuca z Ekstraligi!

To już koniec złudzeń dla sympatyków piłki nożnej w Olsztynie. Po niezwykle zaciętym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu, w którym ważyły się losy utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej, miejscowe zawodniczki ostatecznie uległy przyjezdnym z Bielska-Białej 1:3. Przyjezdne zaserwowały rywalkom zabójczy finisz, ostatecznie pieczętując ich spadek z elity.

Piorunujący start i pech defensywy

Zawodniczki Rekordu Bielsko-Biała weszły w to spotkanie niezwykle agresywnie, całkowicie dominując wydarzenia na boisku w pierwszych fragmentach gry. Seria rzutów rożnych i nieustanny nacisk szybko przyniosły wymierne efekty. Już w 10. minucie przyjezdne objęły prowadzenie. Akcję napędziła Roksana Gulec, która posłała groźne podanie w pole karne do wbiegającej Julii Gutowskiej. Rozpaczliwa interwencja olsztyńskiej defensywy oraz bramkarki zakończyła się fatalnym nieporozumieniem i golem samobójczym. Zaledwie pięć minut później mogło być już 0:2, gdy w bliźniaczej sytuacji Julia Sikora świetnie wyłożyła piłkę Oliwii Zgodzie, jednak tym razem obrończynie gospodyń uniknęły błędu.

Przebudzenie gospodyń i desperacka pogoń

Mając świadomość, że po sobotniej wygranej „Jagiellonek” z rywalkami z Gdańska tylko pełna pula przedłuży ich szanse na utrzymanie, Stomilanki Olsztyn po kwadransie zaczęły dochodzić do głosu. Zaczęły wykorzystywać luki w ustawieniu gości, co przełożyło się na bardzo groźne próby z dystansu. W 22. minucie fenomenalną interwencją po płaskim strzale popisała się bramkarka Rekordu, Kinga Ptaszek. W 38. minucie gospodynie miały pecha, obijając słupek, a tuż przed gwizdkiem na przerwę kolejna próba minimalnie minęła światło bramki.

Determinacja miejscowych opłaciła się po zmianie stron. W 56. minucie przeprowadzony przez nie atak pozycyjny zakończył się sukcesem. Po zablokowaniu pierwszego uderzenia z około 16 metrów, dobitka tuż przy słupku była już bezbłędna, co dało upragnione wyrównanie na 1:1.

Bezlitosny finisz i wyrok na Stomilanki

Remis nie urządzał olsztynianek, jednak z upływem minut wyraźnie brakowało im sił i pomysłu na sforsowanie szyków obronnych przeciwnika. Z kolei ekipa z Bielska-Białej bezlitośnie wykorzystała swoje szanse w samej końcówce. W 82. minucie dobrze rozegrany rzut wolny zamienił się w prawdziwy dramat gospodyń. Piłkę w pole karne głową skierowała Agnieszka Glinka, trafiając w obramowanie bramki, ale z idealną dobitką zdążyła Daria Długokęcka, przywracając prowadzenie swojej drużynie.

Zdesperowane Stomilanki rzuciły wszystkie siły do ataku w doliczonym czasie gry, co zakończyło się dla nich fatalnie. Po źle wykonanym stałym fragmencie, z błyskawicznym kontratakiem ruszyła Katarzyna Jaszek. Precyzyjnie obsłużyła ona Nikolę Dębińską, a ta w 90+2. minucie ustaliła wynik na 1:3. Ta porażka oznacza dla ekipy z Olsztyna definitywny spadek z Ekstraligi, natomiast dla „Rekordzistek” to już piąte wyjazdowe zwycięstwo w obecnej kampanii.


MVP Meczu :

Daria Długokęcka (Rekord Bielsko-Biała) Zawodniczka z Bielska-Białej wykazała się największym sprytem i instynktem strzeleckim w absolutnie kluczowym momencie spotkania. Jej czujność przy dobitce w 82. minucie podcięła skrzydła walczącym o życie gospodyniom i ostatecznie przesądziła o losach tego niezwykle napiętego pojedynku.

Wnioski po spotkaniu:

  • Brak marginesu błędu: Sytuacja w tabeli (wynik meczu „Jagiellonek”) sprawiła, że Stomilanki grały z nożem na gardle. Mimo ambitnej postawy i wyrównania w drugiej połowie, presja oraz braki kondycyjne w końcówce okazały się gwoździem do trumny. Pożegnanie z Ekstraligą stało się faktem.
  • Mordercze kontry i stałe fragmenty: Rekord Bielsko-Biała udowodnił, że jest zespołem dojrzalszym taktycznie. Potrafił wykorzystać chaos w szeregach rywalek (gol samobójczy), bezlitośnie skarcić po stałym fragmencie, a na sam koniec perfekcyjnie zamknąć mecz klasyczną kontrą.
  • Siła w delegacji: Dla zespołu z Cygańskiego Lasu to już piąte ligowe zwycięstwo na boiskach rywalek w tym sezonie. Bielszczanki pokazują, że potrafią adaptować się do trudnych warunków (jak ofensywa gospodyń w środkowej fazie meczu) i zachować zimną krew do ostatnich sekund.

Joanna Kalinowska

5 komentarzy do “Łzy na Warmii! Brutalna końcówka odziera z marzeń i wyrzuca z Ekstraligi!”

  1. Ale o czym tu dywagować, to same Stomilanki się wyrzuciły z ekstraligi, oczywiście do spółki z Pogonią Tczew. Już jesienią było widać iż to są murowane kandydatki do spadku z ekstraligi. No bo jeżeli Stomilanki pierwsze punkty zdobywają w 7 kolejce rozgrywek a ich „koleżanki niedoli ” z Tczewa dopiero w 8 kolejce punktują . O czym to świadczy ?
    Wiosna to jeszcze większa tragedia Stomilanek, tylko 3 punkty na plusie, a jesienią zaszalały i wyszarpały „aż” 7 punktów 😛
    Teraz przed nimi mecz pocieszenia, czyli który spadkowicz jest „mocniejszy” 🙂
    Takie derby spadkowiczów 🙂
    ps. przeglądając spadkowiczów z ekstraligi, z wcześniejszych sezonów, niestety bardzo to kiepsko wygląda, no bo dość często kluby się likwidowały albo sezon po sezonie pikowały w okolice 2…3….4…ligi!

  2. Jak się zarządza klubem, tak się ma.
    Zawodniczkom nie wypłaca się pieniędzy. A dodatkowo złą atmosferę w drużynie wprowadza pierwszy asystent trenera Pani Paulina K. To wszystko przekłada się na wyniki.

  3. Stomilanki to przerost treści nad formą 🙂 Takie „klubu” to porażka kobiecych rozgrywek 🙂 ps. Pogoń Tczew to jeszcze większe badziewie 😛

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!