Zawodniczki zespołu spod Wawelu po raz kolejny udowodniły, że gra się do końcowego gwizdka. Choć pierwsza odsłona meczu kompletnie nie ułożyła się po ich myśli, potrafiły diametralnie odmienić losy rywalizacji na wyjeździe i zgarnąć pełną pulę punktów w arcyważnym starciu!
Trudne miłe złego początki na wyjeździe
W ramach 18. kolejki w rozgrywkach 2. ligi kobiet doszło do niezwykle emocjonującego widowiska. W sobotę 9 maja (trwający sezon 2025/2026) drużyna PTC Pabianice podejmowała na własnym terenie faworyzowane przyjezdne z UKS Wisła Kraków. Pierwsze 45 minut spotkania ułożyło się jednak sensacyjnie na korzyść gospodyń. Ekipa z Pabianic potrafiła wykorzystać swoje atuty i znaleźć drogę do siatki, sprawiając gościom zimny prysznic. Do szatni to miejscowe schodziły w dużo lepszych nastrojach, utrzymując prowadzenie 1-0.
Przebudzenie i decydujące ciosy krakowianek
Po zmianie stron na murawę wybiegła zupełnie inna drużyna z Krakowa. Zespół gości zaprezentował niesamowitą wolę walki oraz sportowy charakter, rzucając się do zdecydowanego odrabiania strat. Zorganizowana dotąd defensywa miejscowych ostatecznie skapitulowała pod naporem ofensywnych akcji. Bohaterkami spotkania zostały Dominika Skibińska oraz Aleksandra Kuśnierz. To właśnie ich celne trafienia pozwoliły na odwrócenie losów tego niezwykle zaciętego pojedynku. Ostatecznie sędzia odgwizdał koniec meczu przy radosnych nastrojach przyjezdnych, które triumfowały wynikiem 1-2.
Walka o najwyższe cele trwa
Wyrwane w drugiej połowie trzy punkty mają kolosalne znaczenie dla układu sił na zapleczu elity. Dzięki udanej pogoni w Pabianicach, UKS Wisła Kraków nadal utrzymuje się w ścisłym czubie stawki, zajmując obecnie doskonałe, drugie miejsce w tabeli w grupie południowej. Krakowianki dają tym samym jasny sygnał rywalkom, że walka o awans i najwyższe cele w lidze będzie trwała do samej końcówki sezonu.