W ramach 20. kolejki Ekstraligi, zawodniczki KS UJ Kraków pewnie pokonały na własnym boisku AP 2010 Orlen Gdańsk 2:0. Choć wynik ustalono bardzo wcześnie, na murawie nie brakowało emocji, w tym fenomenalnego strzału z rzutu wolnego i widowiskowo obronionej „jedenastki”. Zobacz, jak Jagiellonki rozmontowały defensywę rywalek!
Błyskawiczne otwarcie i przepiękny gol Romuzgi
Spotkanie rozpoczęło się od prawdziwego trzęsienia ziemi dla przyjezdnych. Zaledwie w 4. minucie krakowianki wywalczyły rzut wolny tuż przed szesnastką. Do piłki podeszła Anita Romuzga i precyzyjnym uderzeniem nad murem umieściła futbolówkę idealnie pod poprzeczką, nie dając bramkarce żadnych szans na interwencję i otwierając wynik spotkania.
Po szybkiej stracie gola zawodniczki AP 2010 Orlen Gdańsk odważniej ruszyły do odrabiania strat, co z kolei stworzyło gospodyniom idealne przestrzenie do wyprowadzania szybkich kontrataków. W 16. minucie z prawej flanki w pole karne dogrywała Emilia Sabuda. Jej dośrodkowanie zamieniło się w niebezpieczny lob, z którym ogromne kłopoty miała Marta Michlewicz, zmuszona ostatecznie do ekwilibrystycznego sparowania piłki nad bramkę.
Zmarnowana „jedenastka” i natychmiastowy cios Kaczmarek
Prawdziwy rollercoaster emocjonalny zafundowano kibicom w 20. minucie. Po dynamicznym wejściu w pole karne, powalona na murawę została Maja Szafran, a arbiter bez wahania wskazała na wapno. Odpowiedzialność na swoje barki wzięła Weronika Smaza, jednak jej mocno sygnalizowane intencje doskonale wyczuła bramkarka gości, pewnie broniąc rzut karny.
Radość gdańszczanek z bohaterskiej interwencji trwała jednak zaledwie sekundy. Zaraz po obronionym strzale krakowianki wywalczyły rzut rożny. W 21. minucie, po perfekcyjnym dośrodkowaniu, w polu karnym najwyżej wyskoczyła Wiktoria Kaczmarek, pakując piłkę do siatki uderzeniem głową i błyskawicznie podwyższając wynik na 2:0.
Pełna kontrola Jagiellonek po przerwie
Druga połowa to już metodyczna i spokojna kontrola boiskowych wydarzeń przez „Jagiellonki”. Gospodynie wykreowały sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji, by ostatecznie dobić rywala, ale szwankowało wykończenie. Najlepszą szansę zmarnowała w 69. minucie Julia Bińkowska, która w sytuacji sam na sam z bramkarką gości uderzyła obok słupka. Ostatecznie więcej bramek w Krakowie już nie oglądaliśmy, a zasłużone trzy punkty zostały w Małopolsce.
MVP Spotkania
Anita Romuzga (KS UJ Kraków) – Jej fantastyczne uderzenie z rzutu wolnego w pierwszych minutach spotkania całkowicie ułożyło mecz i dało gospodyniom taktyczny komfort na resztę zawodów. Była odpowiedzialna za nadawanie tempa akcjom w kluczowych momentach pierwszej połowy.
Wnioski
- Zabójcze stałe fragmenty: KS UJ Kraków udowodnił, że potrafi bezlitośnie wykorzystywać stałe fragmenty gry – bezpośredni rzut wolny oraz rzut rożny (tuż po niewykorzystanym karnym) zadecydowały o losach całego meczu.
- Ofensywna bezradność gości: Po utracie dwóch bramek, zespół z Gdańska nie miał argumentów sportowych, by realnie zagrozić bramce rywalek i przejąć inicjatywę w środkowej strefie boiska.
- Brak kropki nad „i”: Mimo pełnej dominacji w drugiej połowie, krakowiankom zabrakło chłodnej głowy. Marnowanie stuprocentowych sytuacji (jak ta z 69. minuty) w starciach z wyżej notowanymi rywalkami mogłoby w przyszłości okazać się niezwykle bolesne.