Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Rozstanie z DFB i astronomiczne plany finansowe

Rozstanie z DFB i astronomiczne plany finansowe

Niemiecka Bundesliga idzie na wojnę z krajowym związkiem i zapowiada finansowe eldorado! Po odrzuceniu propozycji DFB, nowo powstała organizacja przejmuje stery i planuje astronomiczne inwestycje, które mają całkowicie odmienić układ sił w Europie. Czy niemieckie rozgrywki zdetronizują angielską WSL? Poznajcie szczegóły rewolucji, która wystartuje w sezonie 2027/28!


Rozstanie z DFB i astronomiczne plany finansowe

Po fiasku negocjacji z Niemieckim Związkiem Piłki Nożnej (DFB), kobieca liga u naszych zachodnich sąsiadów postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. Na czele tej rewolucji stoi nowo utworzony związek ligowy FBL, którego prezydentką jest Katharina Kiel. Według założeń tej organizacji, najbliższe osiem lat ma przynieść gigantyczny skok strukturalny, poparty bezprecedensowymi nakładami finansowymi.

Szacuje się, że w tym okresie w ligę wpompowane zostaną inwestycje rzędu od 700 do 800 milionów euro. To absolutnie astronomiczna kwota, która ma zagwarantować potężny rozwój rozgrywek. Teraz FBL zamierza walczyć o pełną niezależność. Ostateczne przejęcie organizacji rozgrywek przez nową spółkę planowane jest na sezon 2027/28.

Oferta związku, która przelała czarę goryczy

Głównym powodem, dla którego w lutym ostatecznie odrzucono pomysł stworzenia wspólnego przedsiębiorstwa (joint venture) z krajową federacją, była ogromna rozbieżność w wizji finansowania. Koncepcja przedstawiona przez DFB zakładała przeznaczenie na rozwój zaledwie około 60 milionów euro z myślą o najwyższej klasie rozgrywkowej (1. Liga).

Dla władz ligi była to kwota zdecydowanie zbyt niska, zwłaszcza że budżet ten miał dodatkowo pokrywać koszty funkcjonowania zaplecza (2. Liga), a także utrzymanie całego systemu sędziowskiego (Schiedsrichterwesen) i innych pobocznych wydatków. Rozbicie tej puli oznaczało w praktyce, że na pojedynczy klub przypadałaby rocznie zaledwie niska sześciocyfrowa kwota. Taki zastrzyk gotówki uznano za niewystarczający impuls do wykonania znaczącego kroku naprzód.

Angielska WSL jako wzór, ale i poważna przestroga

Szukając odpowiedniego kierunku rozwoju, włodarze niemieckich rozgrywek bacznie analizują sytuację w Wielkiej Brytanii. Tamtejsza Women’s Super League (WSL) jest traktowana z jednej strony jako doskonały punkt odniesienia w kwestii odważnego wdrażania innowacji, ale z drugiej – jako wyraźne ostrzeżenie.

Głównym zagrożeniem płynącym z wysp brytyjskich jest model oparty na potężnych inwestorach. Choć generuje on obrót na poziomie milionów, a nawet miliardów, brakuje mu długofalowej stabilności i w znacznym stopniu zaburza on zasady uczciwej konkurencji, upodabniając się do realiów znanych z męskiego futbolu. Co więcej, potężne zaplecze finansowe wiąże się w Anglii z poważnymi ustępstwami i uzależnieniem od narzucanych odgórnie warunków – chociażby w postaci zakazu rozgrywania meczów kobiecych w określonych oknach czasowych. Z tego powodu brytyjscy działacze z ogromnym zainteresowaniem przyglądają się teraz niemieckiej próbie zbudowania w pełni samodzielnych i niezależnych rozgrywek.

Joanna Kalinowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!