To był wieczór jednego aktora, a właściwie jednej aktorki na Stade de Genève! Fenomenalnie dysponowana Magdalena Sobal ustrzeliła hat-tricka, poprowadzając Servette FCCF do miażdżącego zwycięstwa 4:0 nad FC Aarau. Zespół z Genewy w bezlitosny sposób przypieczętował swój awans do półfinału fazy play-off mistrzostw Szwajcarii!
Genewska dominacja od pierwszego gwizdka
Piątkowe starcie rewanżowe na Stade de Genève przebiegało pod absolutne dyktando gospodyń. Zawodniczki Servette FCCF, które wypracowały sobie zaliczkę już w pierwszym spotkaniu, tym razem zaprezentowały całkowitą dominację nad FC Aarau Frauen. Pewna wygrana 4:0 sprawiła, że w całym dwumeczu genewianki triumfowały aż 6:1, wysyłając jasny sygnał do reszty ligowej stawki.
Festiwal strzelecki i polskie show przed przerwą
Strzelanie w tym jednostronnym widowisku rozpoczęło się bardzo wcześnie. W 13. minucie znakomitym, otwierającym podaniem popisała się Serrano. Adresatką tej piłki była Therese Simonsson, która po perfekcyjnym przyjęciu z ogromną finezją umieściła futbolówkę w siatce, dając swojej drużynie prowadzenie.
Od tego momentu show na murawie skradła już tylko Magdalena Sobal. Reprezentantka Polski rozpoczęła swój strzelecki koncert w 32. minucie. Napastniczka popisała się fenomenalną akcją indywidualną – świetnie obróciła się z piłką na skraju pola karnego i niezwykle precyzyjnym uderzeniem pokonała bramkarkę gości, Lorenę Barth. Chwilę przed przerwą, w 43. minucie, Polka uderzyła ponownie. Tym razem wykorzystała świetne dośrodkowanie z rzutu rożnego, które posłała Simonsson, i pewnym strzałem głową podwyższyła wynik na 3:0 dla „Grenat”.
Błyskawiczny cios po zmianie stron i hat-trick skompletowany
Jeśli ekipa z Aarau łudziła się, że po przerwie zdoła nawiązać walkę, ich nadzieje zostały rozwiane zaledwie kilkadziesiąt sekund po powrocie z szatni. W 46. minucie Sobal sfinalizowała swój niezwykle dynamiczny i siłowy rajd w pole karne, pakując piłkę do bramki z bliskiej odległości. Tym samym nasza snajperka skompletowała klasycznego hat-tricka, ustalając ostateczny rezultat meczu na 4:0.
Na horyzoncie wielki szlagier z Zurychem
Podopieczne trenera Cristiana Toro wykonały swoje zadanie z najwyższą skutecznością i zasłużenie zagrają w półfinale fazy play-off. Kolejną przeszkodą na drodze do wielkiego finału będzie drużyna FC Zurich. Pierwsze spotkanie półfinałowe odbędzie się w przyszły weekend na stadionie rywalek, natomiast rewanżowe starcie zaplanowano na piątek, 15 maja o godzinie 19:00. Oczywiście areną decydującego boju będzie ponownie Stade de Genève.
Brukowy jezyk, kosmiczny hattrick…rywal zdemolowany czyli co leza w szpitalu pod kroplowkami?