Emocje do samego końca i walka o każdy centymetr boiska! Piłkarki ze Środy Wielkopolskiej udowodniły swoją wartość i po zaciętym boju pokonały stołeczny zespół. Choć miejscowe zdołały doprowadzić do wyrównania, ostateczny cios należał do przyjezdnych.
Dominacja od pierwszego gwizdka i zabójczy stały fragment
Spotkanie rozegrane 25 kwietnia w ramach 18. kolejki Orlen Pierwszej Ligi Kobiet zapowiadało się niezwykle interesująco. Drużyna KKP Warszawa podejmowała na własnym terenie zawodniczki Polonii Środa Wielkopolska. Od samego początku to zespół gości narzucił swoje warunki gry. Przyjezdne z Wielkopolski przejęły inicjatywę, dyktując tempo wydarzeń na murawie i zmuszając stołęczną ekipę do głębokiej defensywy.
Zdecydowana przewaga w posiadaniu piłki oraz konsekwentne konstruowanie akcji ofensywnych w końcu przyniosły wymierny efekt. Polonistki od początku spotkania stwarzały ogromne zagrożenie przy stałych fragmentach gry, co ostatecznie przełożyło się na otwarcie wyniku. Po perfekcyjnie bitym rzucie rożnym przez Martę Paduch, najwyższym sprytem w „szesnastce” gospodyń wykazała się Joanna Ścisłowska. Jej precyzyjne uderzenie dało drużynie ze Środy Wielkopolskiej zasłużone prowadzenie, które udało się bezpiecznie utrzymać aż do gwizdka kończącego pierwszą połowę.
Przebudzenie Warszawy i decydujący cios
Druga odsłona meczu przyniosła zmianę obrazu gry. Piłkarki KKP Warszawa wyszły z szatni z nową energią, grając zdecydowanie odważniej i częściej goszcząc w okolicach pola karnego rywalek. Wywarcie presji na defensywie gości opłaciło się – warszawianki bezlitośnie wykorzystały chwilowy brak koncentracji w szeregach obronnych Polonii, doprowadzając do wyrównania.
Strata bramki mogła podciąć skrzydła, jednak reakcja zespołu ze Środy Wielkopolskiej była podręcznikowa. Zamiast paniki, na boisku zobaczyliśmy natychmiastowy powrót do założeń taktycznych z pierwszej połowy. Inicjatywa ponownie przeszła na stronę przyjezdnych, co szybko zaowocowało kluczową akcją meczu. W decydującym momencie futbolówka trafiła pod nogi Kamili Wielińskiej, a ta, zachowując imponujący spokój w polu karnym, umieściła piłkę w siatce, przywracając swojej drużynie prowadzenie.
W ostatnich minutach spotkania zawodniczki Polonii Środa Wielkopolska w pełni kontrolowały boiskowe wydarzenia, umiejętnie oddalając grę od własnej bramki. Gospodynie nie zdołały już wykreować żadnej stuprocentowej okazji do zmiany rezultatu. Tym samym mecz w Warszawie zakończył się wynikiem 2:1 dla Polonii Środa, a cenne trzy punkty pojechały do Wielkopolski.