Francuski kobiecy futbol jest obecnie świadkiem jednego z najokrutniejszych paradoksów ostatnich lat. Drużyna Dijon FCO Féminin, w której występuje obecnie bardzo silna polska delegacja (Nadia Krezyman, Gabriela Grzybowska, Oliwia Domin i Dominika Kopińska), rozgrywa jeden ze swoich najlepszych sezonów w historii Arkema Première Ligue. Niestety, świetne wyniki na murawie brutalnie zderzają się z instytucjonalną katastrofą – przyszłość całego projektu wisi na włosku.
Sukces sportowy w cieniu likwidacji
To, co powinno być wielkim świętem dla kibiców i samych piłkarek, zamieniło się w dramatyczne odliczanie do potencjalnego końca profesjonalnej sekcji. Znakomita dyspozycja sportowa na boisku nie wystarczyła, aby przekonać zarząd kierowany przez Pierre-Henriego Deballona do kontynuowania inwestycji. Zawodniczki wprost określają zarządzanie klubem przez obecne władze jako „obojętne” i „obstrukcyjne”.
Główną osią sporu są finanse i brak transparentności władz:
- Wersja zarządu: Władze klubu twierdzą, że utrzymanie sekcji kobiecej jest ekonomicznie niemożliwe, raportując straty rzędu 1,5 miliona euro.
- Wersja zawodniczek i dyrektora finansowego: Piłkarki, poparte przez samego dyrektora finansowego sekcji, demaskują te wyliczenia. Twierdzą, że rzeczywisty deficyt wynosi około 600 000 euro. Oskarżają zarząd o sztuczne zawyżanie kosztów, by zbudować pretekst do rychłego zamknięcia lub likwidacji drużyny.
Punktem zapalnym okazała się również niedoszła sprzedaż klubu. Z oświadczenia zawodniczek wynika, że prezes zablokował potencjalne oferty przejęcia, żądając wielomilionowych kwot za sekcję, którą sam jednocześnie kategorycznie określa mianem „nierentownej”.
Interwencja związku zawodowego (UNFP)
Kryzys w Dijon wywołał poruszenie w całym środowisku. 21 kwietnia Francuski Związek Piłkarzy (UNFP) przerwał milczenie, publikując mocny manifest.
„Ten sam futbol, te same wymagania. Wciąż nie te same prawa” – głosi hasło UNFP.
Dokument ten to nie tylko tarcza obronna dla zawodniczek z Dijon, ale także bezpośrednie uderzenie we Francuską Federację Piłkarską (FFF) i władze ligi. Organizacja domaga się pilnego stworzenia układu zbiorowego pracy, który zapewniłby piłkarkom należytą ochronę prawną i finansową.
Piłkarze Dijon ze wsparciem dla sekcji kobiecej, która ma zostać zlikwidowana. W Dijon grają aż cztery Polki https://t.co/YVAODowFNJ
— Hania Urbaniak (@hania_urbaniak) April 17, 2026