Już w środowy wieczór oczy wszystkich kibiców kobiecego futbolu zwrócą się na derbowe starcie pomiędzy RCD Espanyol a FC Barceloną. Dla „Dumy Katalonii” to mecz o najwyższą stawkę – zwycięstwo zapewni im mistrzowski tytuł na pięć kolejek przed zakończeniem sezonu. Czy nieustępliwe „Papużki” zdołają pokrzyżować plany wielkiemu faworytowi?
Już w środę 22 kwietnia o godzinie 19:00 rozpocznie się decydująca faza walki o mistrzostwo Hiszpanii. W ramach 26. kolejki Ligi F Moeve zespół FC Barcelony uda się na wyjazdowy mecz z lokalnym rywalem, RCD Espanyol. Stawka tego spotkania jest gigantyczna – wygrana pozwoli podopiecznym trenera Pere Romeu przypieczętować jedenasty w historii i zarazem siódmy z rzędu tytuł mistrzyń kraju.
Maszyna, której nie da się zatrzymać
Kataloński gigant przystępuje do derbów w kosmicznej formie. „Blaugrana” notuje serię siedmiu zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach (w tym trzy z czystym kontem). Zespół pozostaje niepokonany od 28 spotkań – ich jedyną wpadką w całym obecnym sezonie była minimalna porażka 0:1 z Realem Sociedad.
Liczby liderki tabeli są po prostu miażdżące. Barcelona zdobyła do tej pory aż 112 bramek, tracąc zaledwie 6 goli, co czyni ją drużyną z najlepszą ofensywą i defensywą w lidze. Ogromna w tym zasługa duetu bramkarek – Cata Coll oraz Gemma Font łącznie zachowały czyste konto w aż dziewiętnastu meczach.
Rywal waleczny i pewny utrzymania
Zadanie przed zespołem gości może być jednak utrudnione przez charakterystykę rywala. Prowadzony przez trenerkę Sarę Monforte RCD Espanyol gra już bez noża na gardle, ponieważ zdołał zrealizować swój główny cel, jakim było utrzymanie w lidze. „Papużki” zapewniły sobie ligowy byt dzięki niezwykłej skuteczności w meczach o „sześć punktów”. Z ich siedmiu dotychczasowych zwycięstw, aż sześć odniosły w bezpośrednich starciach z czwórką drużyn walczących o spadek, z którymi nie zanotowały ani jednej porażki.
Mimo że Espanyol ma duże problemy w ataku – to piąty najgorzej strzelający zespół rozgrywek z dorobkiem 23 goli – słynie z niesamowitego ducha walki i bardzo szczelnej defensywy. To klub z bogatymi tradycjami, mający na swoim koncie jeden tytuł mistrzowski oraz sześć triumfów w Pucharze Królowej. Warto dodać, że w pierwszym starciu tych drużyn w tym sezonie FC Barcelona wygrała pewnie 2:0 po trafieniach Alexii Putellas oraz polskiej napastniczki, Ewy Pajor.
Szpital w obu obozach
Derby rządzą się swoimi prawami, ale obie ekipy będą musiały radzić sobie z poważnymi absencjami. W FC Barcelonie z powodu zerwania więzadła krzyżowego nie zobaczymy Laii Aleixandri. Wykluczony jest także występ Salmy Paralluelo oraz Irene Paredes. Sztab medyczny walczy z czasem, by do dyspozycji trenera były narzekająca na uraz z kadry Patri Guijarro oraz wracająca do treningów po kontuzji Aitana Bonmatí.
Gospodynie również zmagają się z brakami kadrowymi. Kara za pięć żółtych kartek eliminuje z gry dwie środkowe pomocniczki: Ainoę Campo oraz Mar Torras. Z powodu kontuzji pauzuje Laura Martínez, a występy Júlii Guerry, Simony Botero, Anny Torrodà i Olivii Fergusson stoją pod dużym znakiem zapytania.
Kibice w Polsce nie mogą przegapić tego wydarzenia! Transmisję na żywo z derbowego starcia RCD Espanyol – FC Barcelona, w którym stawką jest mistrzostwo Hiszpanii, przeprowadzi TVP Sport.