Piłkarki Białej Gwiazdy nie pozostawiły swoim rywalkom absolutnie żadnych złudzeń! W niedzielnym starciu krakowianki całkowicie zdominowały murawę, brutalnie weryfikując defensywę zespołu z Bielawy. Ten spektakularny triumf udowadnia, że walka o czołowe lokaty w lidze potrwa do samego końca, a ekipy z czołówki tabeli muszą czuć na plecach oddech rozpędzonej Wisły!
W niedzielę, 19 kwietnia 2026 roku byliśmy świadkami niezwykle jednostronnego widowiska. W ramach 15. kolejki 2. ligi grupy południowej (sezon 2025/2026), drużyna Wisły Kraków podjęła na własnym terenie ekipę Bielawianki Bielawa. Mecz zakończył się prawdziwym pogromem, a na tablicy wyników po końcowym gwizdku widniał rezultat 6-0.
Deklasacja już w pierwszej połowie
Spotkanie od pierwszych minut układało się wyłącznie pod dyktando miejscowych. Krakowianki narzuciły wysokie tempo, z którym przyjezdne zupełnie nie potrafiły sobie poradzić. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się praktycznie jeszcze przed zejściem do szatni, kiedy to gospodynie wypracowały miażdżącą przewagę, prowadząc do przerwy aż 4-0.
W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Ofensywa Wisły konsekwentnie punktowała bezradną defensywę przeciwniczek. Na listę strzelczyń wpisało się aż kilka zawodniczek. Najjaśniejszym punktem w ataku okazała się Paulina Fiałek, która zanotowała na swoim koncie dwie bramki. Kolejne trafienia dołożyły od siebie Kinga Baszewska, Kinga Będkowska oraz Aleksandra Kuśnierz. Dzieła zniszczenia dopełniła jedna bramka samobójcza, pechowo wbita przez zespół z Bielawy do własnej siatki.
Tabela coraz ciaśniejsza
Tak wysokie zwycięstwo to nie tylko doskonały zastrzyk morale, ale przede wszystkim bezcenne punkty w kontekście układu sił na górze tabeli. Obecnie Wisła Kraków zajmuje 3. miejsce w stawce, jednak dystans do liderek topnieje. Drużyna z Grodu Kraka ma w tym momencie zaledwie 1 punkt straty do drugiej w zestawieniu Iskry Tarnów oraz 4 punkty straty do aktualnego lidera, KS Myszków. Sytuacja w grupie południowej pozostaje otwarta i w nadchodzących kolejkach z pewnością jeszcze wiele może się zdarzyć.