Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Cztery gole w 26 minut i sensacyjny przebieg mecz 1. Ligi! [WIDEO]

Cztery gole w 26 minut i sensacyjny przebieg mecz 1. Ligi! [WIDEO]

Niedzielne starcie 17. kolejki Orlen Pierwszej Ligi dostarczyło kibicom prawdziwego trzęsienia ziemi. Zawodniczki Polonii Środa oraz Fakro Jelna zafundowały widzom istny rollercoaster, aplikując sobie nawzajem cztery bramki w niespełna pół godziny. Zobacz, jak wyglądał ten niezwykle zacięty pojedynek, w którym ofensywa całkowicie zdominowała grę obronną.


Wyjątkowo, bo w niedzielę 19 kwietnia, rozegrano spotkanie na szczycie zaplecza Ekstraligi. Zmiana terminu podyktowana była organizacją wcześniejszych meczów reprezentacji kobiet na stadionie w Środzie Wielkopolskiej. Nietypowa data absolutnie nie wybiła z rytmu obu zespołów, które od pierwszego gwizdka arbitra rzuciły się do zmasowanych ataków.

Strzelecki festiwal od pierwszych sekund

Wynik spotkania został otwarty błyskawicznie. Już w 4. minucie znakomitą, indywidualną akcją na prawej flance popisała się Wiktoria Dudka. Defensywa gospodyń nie zdołała jej zatrzymać, a piłka po uderzeniu z narożnika pola karnego odbiła się od poprzeczki i zatrzepotała w siatce.

Odpowiedź miejscowych nadeszła zaledwie cztery minuty później. W 8. minucie perfekcyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego w wykonaniu Marty Paduch znalazło w polu karnym Dominikę Hyżę, która precyzyjnym strzałem głową doprowadziła do wyrównania na 1:1.

To jednak nie był koniec emocji w pierwszej odsłonie. Gdy na zegarze wybiła 21. minuta, defensywa Polonii popełniła błąd w ustawieniu. Sytuację bezlitośnie wykorzystała Zuzanna Romanek, urywając się obrończyniom i pewnie pokonując Emilię Krajewską w klasycznym pojedynku sam na sam. Radość przyjezdnych z ponownego prowadzenia trwała jednak zaledwie pięć minut. W 26. minucie gospodynie świetnie rozegrały stały fragment gry – tym razem w roli głównej wystąpiła Karolina Majda, popisując się niezwykłej urody strzałem zewnętrzną częścią stopy. Piłka poszybowała nad bezradną bramkarką Fakro Jelna i zrobiło się 2:2.

Jeszcze przed przerwą szansę na zmianę rezultatu miała Klaudia Gniadek, jednak jej groźna szarża została w świetnym stylu powstrzymana przez znakomicie interweniującą Emilię Krajewską.

Festiwal niewykorzystanych szans po przerwie

Druga połowa, choć równie intensywna co pierwsza, nie przyniosła już zmiany wyniku. Obie drużyny z uporem dążyły do zdobycia zwycięskiego gola, ale tym razem zawodziła skuteczność.

W obozie gości swoje okazje marnowały między innymi Wiktoria Kalinowska, posyłając piłkę nad poprzeczką, oraz Wiktoria Dudka, której indywidualny zryw w samej końcówce meczu zakończył się wyjątkowo niecelnym strzałem. Gospodynie również miały swoje momenty – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w dogodnej sytuacji znalazła się Dominika Hyża, lecz jej „główka” nie znalazła drogi do bramki. Niewiele zabrakło także Darii Nowak, która nieznacznie przeniosła futbolówkę nad górnym obramowaniem bramki.

Ostatecznie to emocjonujące i pełne zwrotów akcji widowisko zakończyło się sprawiedliwym remisem 2:2, a obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!