Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Ślęza Wrocław bezlitosna dla KKP Warszawa!

Ślęza Wrocław bezlitosna dla KKP Warszawa!

 Choć ostateczny rezultat sugeruje gładki spacerek, początek starcia we Wrocławiu zwiastował problemy gospodyń. Ślęza Wrocław w ramach 17. kolejki Orlen I Ligi ostatecznie rozbiła stołeczne KKP Warszawa 5:0, ale worek z bramkami rozwiązał się dopiero pod koniec pierwszej połowy. Kluczowa dla losów meczu okazała się czerwona kartka dla defensorki gości, po której wrocławianki urządziły sobie prawdziwy festiwal strzelecki.

Ambitna obrona i bicie głową w mur

W sobotę 18 kwietnia rozegrano kolejne spotkanie w ramach 17. kolejki Orlen I Ligi Kobiet. Na murawie zmierzyły się drużyny Ślęzy Wrocław oraz KKP Warszawa. Zgodnie z sytuacją w ligowej tabeli, to gospodynie były bezsprzecznymi faworytkami, jednak od pierwszego gwizdka miały trudności z udokumentowaniem swojej wyższości na boisku. Stołeczny zespół zaprezentował skomasowaną, ambitną defensywę, która skutecznie rozbijała ataki wrocławianek.

Nieskuteczność faworytek i przełamanie tuż przed przerwą

W początkowych fragmentach meczu miejscowe zawodniczki raziły nieskutecznością – ich strzały były albo niecelne, albo lądowały prosto w rękawicach dobrze dysponowanej bramkarki. Swoje okazje w tej fazie gry marnowały Nikola Góra, Joanna Węcławek, Wiktoria Sroka oraz Dominika Kolenickova. Warszawianki skupiały się na obronie i w zasadzie tylko raz, w 23. minucie, poważniej zagroziły bramce Ślęzy po zaskakującym „centrostrzale”. W grze faworytek mnożyły się proste błędy i straty, ale tuż przed przerwą impas został przełamany. W 40. minucie świetne dośrodkowanie w pole karne posłała Dominika Kolenickova, a celną „główką” popisała się Oliwia Adamiec, wyprowadzając swój zespół na jednobramkowe prowadzenie.

Punkt zwrotny: czerwona kartka i strzelecki festiwal

Prawdziwe emocje i punkt zwrotny tego spotkania miały miejsce tuż po zmianie stron. W 49. minucie Dominika Kolenickova sprytnie minęła bramkarkę gości i znalazła się przed pustą siatką. Wówczas została nieprzepisowo zatrzymana przez Natalię Mikułę. Arbiter tego spotkania podjęła jedyną słuszną decyzję – podyktowała rzut karny dla Ślęzy, a zawodniczkę KKP ukarała czerwoną kartką. Skuteczną egzekutorką „jedenastki” w 52. minucie była Katarzyna Watral.

Grająca w osłabieniu i z dwubramkową stratą drużyna ze stolicy całkowicie opadła z sił, co skrzętnie wykorzystały miejscowe. Złapały wiatr w żagle, a ich gra w końcu zaczęła cieszyć oko kibiców. Już w 58. minucie Wiktoria Sroka popisała się przepięknym uderzeniem, podwyższając wynik na 3:0. Gospodynie nie zamierzały się zatrzymywać, a pecha miała m.in. Oliwia Adamiec, która potężnie obiła poprzeczkę.

Koncert asyst i dopełnienie formalności

W końcowym kwadransie znów w roli genialnej asystentki wystąpiła Dominika Kolenickova. To właśnie po jej doskonałych dograniach wrocławianki dobiły rywalki. Najpierw w 75. minucie drogę do siatki znalazła Joanna Węcławek, a w doliczonym czasie gry, w 90+1. minucie, ostateczny rezultat meczu na 5:0 ustaliła Kaja Król.

Joanna Kalinowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!