Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Gol snajperki AP Orlen Gdańsk nie wystarczył! Historyczne tłumy i wielki niedosyt Słowaczek w starciu z Portugalią!

Gol snajperki AP Orlen Gdańsk nie wystarczył! Historyczne tłumy i wielki niedosyt Słowaczek w starciu z Portugalią!

Wydawało się, że wielka niespodzianka jest na wyciągnięcie ręki! Reprezentacja Słowacji postawiła niezwykle twarde warunki faworyzowanej Portugalii, a wynik otworzyła gwiazda polskiej Orlen Ekstraligi. Przy wsparciu rekordowej publiczności gospodynie rozegrały swój najlepszy mecz w eliminacjach, ale ostatecznie zeszły z boiska bez punktów. Zobacz, jak spisały się zawodniczki na co dzień grające na polskich boiskach!

Uroczysty początek i błyskawiczne uderzenie

Czwarty mecz eliminacji do Mistrzostw Świata 2027 w ramach grupy B3 przyniósł słowackim kibicom mnóstwo emocji. Spotkanie rozegrane na obiekcie Futbal Tatran aréna w Preszowie przyciągnęło na trybuny aż 3554 widzów. Jest to historycznie druga najwyższa frekwencja na meczu kobiecej piłki nożnej na Słowacji. Zanim wybrzmiał pierwszy gwizdek, uhonorowana została Mária Korenčiová, która celebrowała niesamowity jubileusz 20-lecia występów w narodowych barwach.

Selekcjoner Peter Kopúň zdecydował się na trzy zmiany w wyjściowym składzie w stosunku do poprzedniego starcia z Finlandią. Szansę od pierwszej minuty otrzymały: bramkarka Tóthová, obrończyni Košíková oraz występująca w drugiej linii Patricia Hmirova.

Słowaczki rozpoczęły to spotkanie bez kompleksów, z ogromną odwagą w formacjach ofensywnych. Ta determinacja opłaciła się już w 8. minucie. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Vojtekovej, portugalska defensywa zdołała zablokować pierwszą próbę, ale piłka ostatecznie trafiła pod nogi Klaudii Fabovej. Zawodniczka AP Orlen Gdańsk wykazała się niesamowitym instynktem strzeleckim, odnajdując się w polu karnym i pewnym uderzeniem z kilku metrów otworzyła wynik meczu.

Przebudzenie faworytek i zmarnowane szanse

Szybko stracony gol wyraźnie podrażnił reprezentację Portugalii, która potrzebowała kilkunastu minut na uporządkowanie swojej gry. W 23. minucie przed utratą bramki uratowała gospodynie najpierw ofiarnie interweniująca Bartovičová, a zaledwie kilkadziesiąt sekund później świetnym wyjściem popisała się bramkarka Tóthová, powstrzymując szarżującą Santiagovą.

Napór przyjezdnych przyniósł jednak efekt w 37. minucie. Mimo początkowej, udanej próby zatrzymania ataku przez Košíkovą, piłkę do siatki zdołała skierować wspominana wcześniej Santiago. Niestety dla gospodyń, jeszcze przed przerwą faworytki zadały drugi cios. W 42. minucie, po niepotrzebnej stracie piłki przez Słowaczki i sprawnie przeprowadzonej kombinacji, na 1:2 trafiła Nazareth.

W drugiej połowie miejscowe piłkarki dążyły do wyrównania. W 54. minucie bliska szczęścia była Patricia Hmirova. Pomocniczka GKS-u Katowice sprytnym zwodem wypracowała sobie pozycję strzelecką, ale bramkarka rywalek, Pereirová, z najwyższym trudem zdołała uchronić swój zespół przed stratą gola. Z kolei w 56. minucie fantastycznym refleksem i obroną nogą po drugiej stronie boiska popisała się Tóthová. Portugalia w 66. minucie trafiła do siatki po raz trzeci, jednak sędziowie słusznie dopatrzyli się spalonego. Mecz zakończył się wynikiem 1:2, a schodzące z murawy Słowaczki zostały pożegnane owacją na stojąco za najbardziej waleczny występ w obecnej kampanii.

Raport z Ekstraligi – jak zagrały zawodniczki z polskich klubów?

Dla nas kluczowe były występy zawodniczek z polskiej Orlen Ekstraligi, które stanowiły ważne ogniwa słowackiej kadry:

  • Klaudia Fabova (AP Orlen Gdańsk) – rozegrała pełne 90 minut i zaliczyła wspaniały występ ukoronowany zdobytą bramką w 8. minucie.
  • Patricia Hmirova (GKS Katowice) – wybiegła w podstawowej jedenastce, była niezwykle aktywna w ofensywie (groźny strzał w 54. minucie) i przebywała na boisku do 82. minuty, kiedy to zmieniła ją Dominika Gondová.
  • Trzy pozostałe reprezentantki z naszej ligi: Martina Geletova (bramkarka AP Orlen Gdańsk), Andrea Horvathova (Górnik Łęczna) oraz Victoria Kalaberova (GKS Katowice), spędziły całe spotkanie na ławce rezerwowych.

Kolejne wyzwanie czeka reprezentację Słowacji już 5 czerwca. Drużyna powróci przed własną publiczność, podejmując w Nitrze reprezentację Finlandii.

JanekF

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!