Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Niesamowite loby z 40 metrów i bezbłędna Sam Kerr! Znamy mistrzynie historycznych turniejów z cyklu FIFA Series! [WIDEO]

Niesamowite loby z 40 metrów i bezbłędna Sam Kerr! Znamy mistrzynie historycznych turniejów z cyklu FIFA Series! [WIDEO]

Reprezentacje Australii oraz Tajlandii nie pozostawiły złudzeń swoim rywalkom, sięgając po prestiżowe trofea na zakończenie najnowszej edycji towarzyskich zmagań. Środowe finały i mecze o trzecie miejsce dostarczyły kibicom wszystkiego, co w futbolu najpiękniejsze: wspaniałych goli z rzutów wolnych, fantastycznych rajdów przez pół boiska i ogromnych emocji do ostatnich sekund!


W środę, 15 kwietnia 2026 roku, na dwóch kontynentach zapadły decydujące rozstrzygnięcia w ramach innowacyjnego formatu Women’s FIFA Series 2026. Kibice śledzący zmagania za pośrednictwem portalu Tylkokobiecyfutbol.pl z pewnością nie mogli narzekać na nudę.

Turniej w Kenii: Matildas z tytułem, wielkie emocje w meczu pocieszenia

Finałowe starcie afrykańskiej części cyklu rozegrano na Nyayo National Stadium w Nairobi. O godzinie 17:30 czasu lokalnego miejscowa reprezentacja Kenii zmierzyła się z potężną Australią. Zespół z Antypodów po raz kolejny udowodnił, że przygotowania do przyszłorocznego mundialu idą pełną parą, wygrywając ostatecznie 2:0.

Wynik spotkania otworzyła niezawodna Sam Kerr, która w 25. minucie precyzyjnym uderzeniem z około 15 metrów pokonała kenijską bramkarkę, Lilian Onyango (chwilę wcześniej golkiperka uratowała swój zespół świetnym wyjściem z bramki). Triumf Australijek przypieczętowała w 54. minucie Clare Wheeler, z łatwością mijając dwie obrończynie i posyłając piłkę do siatki technicznym strzałem. Warto odnotować, że chwilę później do bramki trafiła również Caitlin Foord, jednak sędzia nie uznała tego gola.

Wcześniej, o godzinie 14:00, na tym samym obiekcie rozegrano istny dreszczowiec o trzecie miejsce. Indie pokonały Malawi 3:2. Hinduski wychodziły na prowadzenie po golach Astam Oraon (18. minuta, po rzucie rożnym) oraz woleju Aveki Singh (45+1. minuta). Ekipa z Afryki dwukrotnie odpowiadała – najpierw pięknym strzałem z rzutu wolnego wyrównała Ireen Khumalo (43. minuta), a w 60. minucie sprytnym wykończeniem popisała się Henry Deborah. Decydujące słowo należało jednak do Priyadharshini Selladurai, która mocnym strzałem w 84. minucie zapewniła Indiom najniższy stopień podium.

Turniej w Tajlandii: Cudowny lob gospodyń i festiwal strzelecki nastolatek z Indonezji

Równie fascynująco było w Azji. Finał imprezy na Ratchaburi Stadium w Ratchaburi zaplanowano na godzinę 20:30 czasu lokalnego. Gospodynie, reprezentacja Tajlandii, po zaciętym meczu pokonały Demokratyczную Republikę Konga 2:0.

Kluczowe okazały się stałe fragmenty gry i indywidualny błysk w końcówce. W 60. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego od Chatchawan Rodthong na gola zamieniła uderzeniem głową Matilda Maartensson. Afrykanki miały doskonałą okazję na wyrównanie w 66. minucie, ale rezerwowa Grace Mfwamba fatalnie spudłowała po błędzie tajskiej bramkarki, Tiffany Sornpao (która zrehabilitowała się kilkoma świetnymi interwencjami w doliczonym czasie). Ozdobą turnieju był jednak gol na 2:0 z 90+4. minuty. Zmienniczka Wirunya Kwenkasikum przejęła piłkę na własnej połowie, minęła rywalki i strzałem z 40 metrów przelobowała interweniującą Ruth Khonde (bramkarka DR Konga ostatecznie wbiła piłkę do własnej siatki).

Prawdziwy festiwal strzelecki miał miejsce w meczu o trzecią lokatę, rozegranym o 16:00. Indonezja pokonała Nową Kaledonię 4:2. W azjatyckiej ekipie błyszczała młodzież. W 19. minucie swojego pierwszego gola w kadrze (po centrze Helsyi Maeisyaroh) zdobyła 18-letnia Emily Nahon. Autorką dubletu została Sheva Furyzcha, która w 28. minucie pokonała Elizabeth Aben z 30-metrowego rzutu wolnego, a w 53. minucie dołożyła kolejne trafienie. Dzieła zniszczenia po stronie Indonezji dopełniła 16-letnia Claudia Scheunemann mocnym wolejem w 59. minucie.

Nowa Kaledonia, mimo wysokiej porażki, pożegnała się z turniejem z honorem. W 61. minucie fantastycznym rajdem między czterema obrończyniami popisała się Julia Honakoko, zdobywając pierwszą bramkę dla swojej drużyny w całym cyklu. Wynik na 4:2 ustaliła w 80. minucie Leana Hmae.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!