Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Gorąco w Gnieźnie! Remis z faworytem i nerwy przed meczem o wszystko. Młode Polki z szansą na ME!

Gorąco w Gnieźnie! Remis z faworytem i nerwy przed meczem o wszystko. Młode Polki z szansą na ME!

Młodzieżowa reprezentacja Polski  (U-19) stoczyła zacięty bój z uznawaną za faworyta rozgrywek Belgią. Spotkanie, obfitujące w słupki, poprzeczki i stuprocentowe sytuacje, zakończyło się wynikiem bezbramkowym. Przed kadrą trenera Kasprowicza kluczowe starcie z Grecją, które zdecyduje o bezpośrednim awansie na europejski turniej!


W środowe przedpołudnie na stadionie przy ulicy Strumykowej w Gnieźnie odbyło się spotkanie w ramach drugiej kolejki drugiej fazy kwalifikacji do Mistrzostw Europy U-19. Tłumnie zgromadzeni kibice z Wielkopolski mogli oglądać bezbramkowy remis 0:0 reprezentacji Polski z bardzo silnym zespołem Belgii. Na murawie zameldował się również komplet powołanych piłkarek miejscowego Lecha Poznań UAM: Oliwia Związek zagrała od pierwszej minuty, Julia Przybył weszła zaraz po zmianie stron, a Małgorzata Rogus otrzymała szansę w doliczonym czasie gry.

Taktyczne szachy i ostrzeliwanie obramowania bramki

Spotkanie lepiej rozpoczęły podopieczne trenera Marcina Kasprowicza, dążąc do zdominowania Belgijek na ich własnej połowie. W roli odgrywającej bardzo dobrze spisywała się Związek. Zespół gości bazował na szybkich kontratakach, lecz polska obrona, dowodzona z dużym spokojem przez Magdę Piekarską (zawodniczkę AS Romy), nie pozwalała rywalkom na zbyt wiele.

O pechu w tym meczu mogą mówić oba zespoły. Już w 18. minucie mocnym strzałem po ziemi popisała się Zofia Pągowska, ale piłka trafiła tylko w słupek. Belgijki odpowiedziały na to uderzeniem z ostrego kąta w poprzeczkę autorstwa Jolien Verhoeven. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą część gry ogromne zamieszanie w polu karnym rywalek mogła wykorzystać Oliwia Zgoda, jednak jej próba została skutecznie obroniona przez bramkarkę z Belgii.

Nieskuteczność w ataku i heroiczne interwencje w obronie

Po przerwie widowisko nabrało tempa. Na początku drugiej odsłony czujność Julii Woźniak sprawdziła 18-letnia Lotte Vanderhaegen, ale polska bramkarka bez problemu wyczuła jej intencje.

Prawdziwą „piłkę meczową” dla Biało-Czerwonych miała na nodze Kinga Wyrwas. Napastniczka Śląska Wrocław popisała się niesamowitym sprintem, zgubiła po drodze obrończynie, a nawet zdołała położyć bramkarkę gości na murawie. Niestety, w kluczowym momencie akcji za daleko wypuściła sobie futbolówkę. Walcząc o nią do samej linii końcowej, straciła stabilność i zdołała jedynie obić słupek z bardzo bliskiej odległości.

Końcówka to prawdziwy rollercoaster. Belgijki były o krok od przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę, gdy jedna z ich zawodniczek wybiegła do pustej bramki. W ostatnim momencie fantastycznym wyjściem i skróceniem kąta sytuację uratowała zawodniczka VfL Wolfsburg, Maja Zielińska. Polka przypłaciła tę interwencję bolesnym uderzeniem w słupek, ale na szczęście kontynuowała grę.

Dla drużyny Biało-Czerwonych to już ósmy mecz z rzędu z czystym kontem po stronie strat.

Co dalej? Sobotni bój o finały!

Dzięki wcześniejszemu, wysokiemu zwycięstwu nad Rumunią (4:0), nasza kadra wciąż liczy się w grze o awans, mając na koncie 4 punkty i zajmując drugie miejsce w tabeli. Remis oznacza dla Belgijek (które w pierwszej kolejce sensacyjnie uległy Greczynkom 0:1) koniec marzeń o turnieju finałowym.

Teraz Polki czeka najważniejszy mecz na tym etapie. Bezpośrednie starcie z aktualnym liderem grupy, Grecją, zadecyduje o wyjeździe na mistrzostwa Europy. To kluczowe spotkanie odbędzie się we Wrześni w najbliższą sobotę, 18 kwietnia o godzinie 11:00.

Weronika Bryndza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!