Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Błysk gwiazd Ekstraligi to za mało! Polskie akcenty z golami, ale reprezentacja Słowacji na kolanach w Helsinkach! [WIDEO]

Błysk gwiazd Ekstraligi to za mało! Polskie akcenty z golami, ale reprezentacja Słowacji na kolanach w Helsinkach! [WIDEO]

Podopieczne Petera Kopúňa wracają ze Skandynawii bez punktów po niezwykle zaciętym spotkaniu eliminacyjnym. Choć Finki ostatecznie triumfowały przed własną publicznością, fani polskiej Orlen Ekstraligi mieli powody do zadowolenia. Honorowe trafienia dla drużyny narodowej Słowacji zapisały na swoim koncie piłkarki grające na co dzień w polskich klubach – Klaudia Fabová oraz Patrícia Hmírová!

W ramach rywalizacji w grupie B3 kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2027, reprezentacja Słowacji udała się na trudny wyjazd do stolicy Finlandii. Spotkanie rozegrane 14 kwietnia 2026 roku na Bolt Arenie w Helsinkach od samego początku układało się pod dyktando gospodyń, choć zawodniczki ze Słowacji do samego końca walczyły o korzystny rezultat. Ostatecznie tablica wyników wskazała rezultat 4:2 dla Finlandii.

Zabójczy początek Finek i snajperski nos zawodniczki AP Orlen Gdańsk

Miejscowe piłkarki rozpoczęły mecz z ogromnym animuszem. Już w 4. minucie Katariina Kosola przeprowadziła świetny rajd, minęła słowacką defensywę i precyzyjnym strzałem otworzyła wynik. Przewaga Finek została udokumentowana po raz kolejny w 22. minucie, kiedy to Adelina Engman wykorzystała prostopadłe podanie i podwyższyła na 2:0.

Słowaczki nie złożyły jednak broni, a sygnał do ataku dała napastniczka znana z polskich boisk. W 35. minucie świetnym podaniem w pole karne popisała się Martina Šurnovská. Adresatką piłki była grająca w wyjściowym składzie Klaudia Fabová (AP Orlen Gdańsk). Defensorka zachowała zimną krew i pewnym uderzeniem zdobyła pierwszą bramkę kontaktową dla swojego zespołu. Fabová rozegrała niemal całe spotkanie, opuszczając murawę dopiero w 86. minucie (zmieniła ją Darina Hrúziková).

Wejście smoka piłkarki GieKSy i rzut karny

Druga połowa przyniosła kolejne emocje i zmiany taktyczne. W 67. minucie Finki wyprowadziły szybki kontratak, który celną główką na 3:1 zamknęła wprowadzona z ławki Paulina Nyström.

Selekcjoner Peter Kopúň szukał nowych rozwiązań i chwilę wcześniej, w 65. minucie, posłał w bój Patrícię Hmírovą na co dzień reprezentującą barwy GieKSy Katowice (zmieniła Tamarę Morávkovą). Był to strzał w dziesiątkę. W 71. minucie w polu karnym faulowana była Dominika Škorvánková. Do podyktowanej „jedenastki” podeszła właśnie Hmírová i bezbłędnym uderzeniem dała Słowacji nadzieję, zmniejszając straty na 3:2.

Kolejny polski akcent w cieniu ostatecznej porażki

Radość z kontaktowego gola nie trwała długo. Zaledwie cztery minuty później, w 75. minucie, kapitan gospodyń, Eva Nyström, ustaliła ostateczny wynik spotkania na 4:2. Słowaczki próbowały jeszcze odmienić losy meczu. Warto odnotować, że w 78. minucie na murawie zameldowała się kolejna przedstawicielka GieKSy Katowice – Victoria Kaláberová, która zastąpiła wywalczającą wcześniej rzut karny Dominikę Škorvánkovą. Niestety, rezultat do końcowego gwizdka nie uległ już zmianie.

Przed reprezentacją Słowacji kolejne bardzo trudne wyzwanie. Szansa na pierwsze punkty pojawi się już 18 kwietnia o godzinie 16:00. Wtedy to w Preszowie podejmą one silną drużynę Portugalii.

Merry Piotrowska

1 komentarz do “Błysk gwiazd Ekstraligi to za mało! Polskie akcenty z golami, ale reprezentacja Słowacji na kolanach w Helsinkach! [WIDEO]”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!