To zmiana, na którą czekało wielu kibiców i ekspertów. Polski Związek Piłki Nożnej zaprezentował szczegóły reformy systemu ligowego kobiet, która wejdzie w życie od sezonu 2026/27. Najważniejszy wniosek? Koniec z „bezpiecznym” środkiem tabeli i ogromna szansa dla wicemistrzyń niższych lig. Przed nami emocjonujące baraże od 3. Ligi aż po Ekstraligę!
Reforma ma na celu podniesienie atrakcyjności rozgrywek oraz zwiększenie rywalizacji sportowej do ostatniej kolejki. Do tej pory los wielu drużyn rozstrzygał się na długo przed końcem sezonu – teraz walka o awans i utrzymanie nabierze zupełnie nowego wymiaru.
Ekstraliga: 10. miejsce nie gwarantuje już spokoju
Największa zmiana na szczycie piramidy dotyczy bezpośredniego styku Ekstraligi i 1. Ligi. Zgodnie z nowymi zasadami, bezpośredni spadek zaliczą najsłabsze ogniwa, ale zespół z 10. miejsca w Ekstralidze otrzyma „drugie życie” – choć w bardzo trudnej formie.
W ramach barażu o Ekstraligę:
- 10. drużyna Ekstraligi zmierzy się w dwumeczu z 3. drużyną 1. Ligi.
- Zwycięzca tego starcia zagra w elicie w kolejnym sezonie.
To świetna wiadomość dla klubów z zaplecza Ekstraligi, które dotychczas, zajmując trzecią lokatę, musiały obejść się smakiem.
1. Liga i 2. Liga: Skomplikowana, ale ekscytująca droga
Na niższych szczeblach system będzie bardziej rozbudowany i dwuetapowy. PZPN postawił na model, który promuje najlepsze zespoły z grup terytorialnych, a następnie konfrontuje je z przedstawicielem wyższej klasy rozgrywkowej.
Baraże o 1. Ligę:
- Etap 1: Wicemistrzowie obu grup 2. Ligi (Północnej i Południowej) zagrają ze sobą dwumecz.
- Etap 2: Zwycięzca tego starcia zmierzy się w jednym, decydującym meczu z 10. zespołem 1. Ligi.
Baraże o 2. Ligę: System wygląda niemal identycznie. Wicemistrzowie grup 3. Ligi (połączeni w pary makroregionalne, np. gr. I/II vs gr. III/IV) walczą w dwumeczu, a wygrany staje do ostatecznej bitwy (jeden mecz) z 10. ekipą 2. Ligi.
Podsumowanie: Co to oznacza dla kobiecego futbolu?
Reforma PZPN to jasny sygnał, że kobiecy futbol w Polsce ma stawać się coraz bardziej profesjonalny i widowiskowy. Wprowadzenie baraży oznacza:
- Więcej meczów „o wszystko”: Kibice otrzymają dodatkową dawkę emocji po zakończeniu rundy zasadniczej.
- Promocja ambitnych klubów: Zespoły, którym zabrakło niewiele do bezpośredniego awansu, nie kończą sezonu z poczuciem niedosytu.
- Większa presja na stabilizację: Kluby z Ekstraligi czy 1. Ligi muszą budować silniejsze kadry, by uniknąć ryzykownego barażu z rozpędzonymi wicemistrzyniami niższych lig.
Sezon 2026/27 zapowiada się jako przełomowy. Czy nowe zasady wywrócą hierarchię polskiego futbolu kobiecego do góry nogami? Przekonamy się już za kilkanaście miesięcy, ale jedno jest pewne – na boiskach będzie się działo!
Co sądzicie o tych zmianach? Czy baraże to dobry krok dla rozwoju ligi? Dajcie znać w komentarzach!

A jest jeszcze taki problem. II liga. W grupie północnej jest drużyna AKS SMS Łódź a w południowej PTC Pabianice. Miejscowości odległe od siebie o kilka kilometrów a grają w zupełnie różnych zestawieniach. Może by coś z tym PZPN zrobił?
Mam jeszcze jeden problem: jeśli np z I ligi spadną do II drużyny z jednego regionu, powiedzmy południa Polski to spowoduje to sytuację że w grupie północnej II ligi znajdą się drużyny z południa kraju.
Alez reforma! Tylko pasc ze smiechu. Czyli idac tym tropem slabiutki Medyk Konin wygrywa jako trzeci z dziesiatym Krakowem dwumecz i awansuje do ekstraligi. Czyli zamienil stryjek siekierke na kijek. I to maja byc te genialne reformy prowadzace nasz futbol kobiecy na wyzyny?
Rewolucja? Raczej kolejny fikołek leśnego dziadostwa z Bitwy Warszawskiej 🙂
Na dzień dzisiejszy z racji „bogactwa” klubów kobiecych rozgrywek max 3 ligi centralne seniorek!
Czyli, ekstraliga 12-14 klubów, 1 liga 12-14 klubów, 2 liga 14-16 klubów !
Cała reszta won do lig wojewódzkich!
30/40 klubów w całym kraju z którymi można coś na poważnie montować, reszta to śmiech na sali granie w bambuko.
Czas najwyższy aby stawiać twarde warunki czyli każdy klub na szczeblu centralnym ma mieć do dyspozycji minimum 2 obiekty do rozgrywania meczów, odpowiednie fundusze na organizowanie meczów jak i aby mieli fundusze na mecze wyjazdowe oraz aby kadra to klubowa to minimum 18 piłkarek!
Co zbyt wielkie wymagania? No to haratajcie w gałę na kartofliskach i nie róbcie obciachu poważnym klubom!
Panny, matki, mężatki i kochanki chcecie byt traktowane poważnie to traktujcie poważnie piłkę nożną….inaczej męscy szowiniści będą was traktować …baby do garów 😛