Już w tym tygodniu reprezentacja Polski zmierzy się w arcyważnym dwumeczu z Irlandią. Stawką są niezwykle cenne punkty, które zadecydują o szansach na awans do Mistrzostw Świata 2027 w Brazylii. Biorąc pod uwagę potęgę grupowych rywalek – Francji i Holandii – rywalizacja ta wyrasta na kluczowy moment trwających eliminacji.
Kontekst, terminarz i pełna oprawa telewizyjna
Pierwsze spotkanie odbędzie się we wtorek 14 kwietnia na Polsat Plus Arenie w Gdańsku, a pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 18:00. Rewanż zaplanowano na sobotę, 18 kwietnia o godzinie 16:00 czasu polskiego (15:00 czasu lokalnego) na dublińskim Aviva Stadium. Zajęcie trzeciego miejsca w wyśrubowanej grupie B Ligi A jest absolutnym priorytetem, ponieważ gwarantuje ono rozstawienie w skomplikowanym systemie barażowym.
Dla kibiców, którzy nie będą mogli wesprzeć drużyny z trybun, przygotowano niezwykle bogatą ofertę transmisyjną. Mecze będą transmitowane na żywo w paśmie otwartym przez stację TVP Sport. Relacja 14 kwietnia wystartuje już o godzinie 16:30 od magazynu „Piłka kobiet”, z kolei o 17:25 rozpocznie się bezpośrednie studio przedmeczowe. Samo spotkanie skomentuje duet ekspertów: Michał Zawacki oraz była reprezentantka Polski, Joanna Tokarska.
Sytuacja w kadrze Niny Patalon i historyczny optymizm
Polska przystępuje do tej rywalizacji z jednym punktem na koncie, wyszarpanym po zaciętym remisie 2:2 w marcowym starciu z Holandią. Selekcjonerka Nina Patalon stanowczo zaznaczyła, że o tamtym wyniku zadecydowała bezwzględna dyscyplina taktyczna. Zespół zachowuje stabilizację personalną, a największą bronią reprezentacji pozostaje siła rażenia oparta na świetnie dysponowanej Ewie Pajor (FC Barcelona) oraz dyktującej tempo gry w środku pola Ewelinie Kamczyk (AC Milan).
Optymizmem przed meczem może napawać również historia bezpośrednich starć obu reprezentacji. Polki i Irlandki grały ze sobą w historii aż 27 razy, z czego Polska wygrała 11 spotkań, 10 zremisowała, a zaledwie 6 razy schodziła z boiska pokonana (bilans bramkowy to 43:29 dla „Biało-Czerwonych”). Wyraźną różnicę widać także w rankingu FIFA, w którym Polska plasuje się na 24. miejscu, a Irlandia zajmuje 27. pozycję.
Ambicje i plaga kontuzji w Irlandii
Sytuacja „Dziewczyn w Zieleni” jest dużo bardziej zawiła. Zespół prowadzony od 2025 roku przez nową menedżerkę, Carlę Ward, zamyka tabelę bez zdobyczy punktowej. Wynik ten jest jednak mylący – w obu pierwszych starciach z potęgami (Francją i Holandią) Irlandki rozegrały znakomite zawody, a gole przesądzające o porażkach 1:2 traciły dopiero w końcowych minutach spotkań. Carla Ward wprost deklaruje, że jej bezwzględnym celem na dwumecz z Polską jest zdobycie co najmniej czterech punktów, co ma przybliżyć jej drużynę do rywalizacji w barażach.
Niestety dla trenerki z Wysp Brytyjskich, przygotowania do wyjazdu do Gdańska zostały zaburzone przez prawdziwą plagę kontuzji. Zgrupowanie opuściły niezwykle ważne dla rotacji zawodniczki: Lily Agg (dramatyczne zerwanie ścięgna Achillesa), solidna obrończyni Jessie Stapleton (uraz łydki wykluczający ją do końca sezonu) oraz 18-letnia nadzieja krajowej piłki, Aoibhe Brennan. Sztab szkoleniowy musiał reagować awaryjnie, powołując m.in. debiutantkę Marię Reynolds oraz wracającą po przerwie Aoibheann Clancy.
Wielkie święto i wsparcie z trybun
Polski Związek Piłki Nożnej mocno liczy na efekt tzw. dwunastego zawodnika, wprowadzając bardzo atrakcyjną politykę biletową. Ceny wejściówek na gdański obiekt są bardzo przystępne i wahają się w przedziale od 5 do 30 złotych. Z myślą o budowaniu żywiołowego wsparcia na trybunach przygotowano także system zniżek dla grup zorganizowanych (minimum 20-osobowych), w którym bilety dla dzieci i młodzieży kosztują zaledwie 5 zł. Ten masowy entuzjazm kibiców ma okazać się kluczem do przełamania silnej defensywy, na której opiera się fizycznie grająca reprezentacja Irlandii.