Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Bunt zawodniczek na murawie, ucieczka zarządu i gigantyczne długi w tle!

Bunt zawodniczek na murawie, ucieczka zarządu i gigantyczne długi w tle!

Sobotnie starcie na zapleczu Ekstraligi dostarczyło kibicom emocji nie tylko ze względów czysto sportowych. Choć faworytki ze stolicy gładko rozprawiły się z lubelskim zespołem, to głównym tematem dyskusji jest dramatyczna sytuacja organizacyjna w obozie gospodyń. Celowo opóźniony start meczu obnażył głęboki kryzys finansowy i ucieczkę włodarzy klubu przed odpowiedzialnością!


W sobotę 11 kwietnia, w ramach 16. kolejki Orlen Pierwszej Ligi, doszło do niezwykle niepokojących i przykrych scen. Zespół Unii Lublin podejmował na własnym terenie drużynę Legia Ladies. Ostatecznie spotkanie zakończyło się porażką miejscowej ekipy aż 0:6, jednak to wydarzenia tuż przed pierwszym gwizdkiem arbitra całkowicie zdominowały relacje z tego widowiska.

Jak poinformował lokalny portal Lublin Sport News, miejscowe piłkarki z premedytacją opóźniły swoje wyjście na boisko. Ten bezprecedensowy krok był formą otwartego i zdesperowanego protestu przeciwko katastrofalnej sytuacji panującej wewnątrz struktur klubowych.

Finansowa zapaść i rosnące zobowiązania

Z najnowszych doniesień wyłania się obraz głębokiej zapaści organizacyjnej beniaminka I ligi. Okazuje się, że widmo bankructwa zagląda zespołowi w oczy, ponieważ zarówno zawodniczki, jak i cały sztab szkoleniowy nie otrzymują należnych im wynagrodzeń już od kilku miesięcy.

Niestety, problemy z płynnością finansową w lubelskim ośrodku zataczają znacznie szersze kręgi i nie dotyczą wyłącznie samej szatni. Rosnące zobowiązania klubu obejmują również podmioty zewnętrzne. Ujawniono, że wśród poszkodowanych z powodu braku wypłat znajdują się sędziowie, którzy prowadzili mecze sparingowe Unii Lublin w minionym okresie przygotowawczym.

Zarząd zapada się pod ziemię

Sytuację dramatycznie wręcz pogarsza postawa osób decyzyjnych w klubie. Drużyna, zmagająca się z potężnym kryzysem sportowym i finansowym, została całkowicie opuszczona przez swoich przełożonych.

Co najbardziej szokujące, podczas trwania sobotniego starcia z Legią Ladies, na stadionie nie był obecny ani jeden przedstawiciel zarządu Unii Lublin. Z uzyskanych relacji wynika, że włodarze pojawili się na obiekcie znacznie wcześniej, wyłącznie po to, aby przygotować infrastrukturę do rozegrania ligowych zawodów, po czym po cichu opuścili teren. Obecnie kontakt z zarządem jest całkowicie urwany, a pion sportowy nie otrzymuje żadnych instrukcji ani wsparcia, co stawia dalsze funkcjonowanie drużyny na szczeblu centralnym pod ogromnym znakiem zapytania.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!