Opóźniony start, fatalne błędy i grad bramek! W spotkaniu 16. kolejki Orlen I Ligi faworytki ze stolicy bezlitośnie wypunktowały lubelskiego beniaminka, aplikując mu aż sześć ciosów. Droga do najwyższej klasy rozgrywkowej staje się dla warszawianek prawdziwą autostradą!
Rozegrany w sobotę 11 kwietnia mecz Unii z Legia Ladies w Lublinie miał bardzo nietypowy początek. Sędziowie wyprowadzili na murawę tylko drużynę gości, a gospodynie dołączyły do nich dopiero pięć minut po planowanym starcie. Po symbolicznym uczczeniu minutą ciszy zmarłego wczoraj Jacka Magiery, na boisku dominowała już tylko jedna ekipa.
Szybkie ciosy po błędach
Spotkanie mogło rozpocząć się sensacyjnie, gdy w 3. minucie po kiksie bramkarki Legii Sandry Urbańczyk przed szansą stanęły lublinianki, jednak piłkę zdołała wybić Kinga Bużan. Niewykorzystana okazja błyskawicznie się zemściła – chwilę później fatalny błąd popełniła golkiperka Unii Wiktoria Węgierak, a Marta Kazanecka ze stoickim spokojem wpakowała piłkę do pustej bramki, dając prowadzenie 1:0.
W 10. minucie było już 2:0. Świetną, kombinacyjną akcję Natalii Nestorowicz i Kazaneckiej pewnie w sytuacji sam na sam wykończyła Aleksandra Sudyk. Dominację warszawianek w pierwszej odsłonie przypieczętowała w 23. minucie Alicja Materek. Wykorzystała ona fatalne wyjście Unii z własnego pola karnego, przejęła podanie od Kazaneckiej, ograła stoperkę i strzałem w długi róg podwyższyła na 3:0. Przed przerwą świetnie interweniująca Węgierak zatrzymała jeszcze groźne próby Kornelii Grosickiej i Nestorowicz.
Pełna kontrola do samego końca
Druga połowa to kontynuacja naporu liderek. W 48. minucie, po akcji lewą flanką Aleksandry Kurzelowskiej i Grosickiej, swojego drugiego gola w meczu zdobyła Kazanecka (4:0).
Warszawianki nie ściągały nogi z gazu. Choć w 66. minucie trzecie trafienie Kazaneckiej zostało anulowane z powodu spalonego, niedługo później wprowadzona po przerwie Amelia Przybylska z zimną krwią wykorzystała asystę Sudyk, strzelając na 5:0. W końcówce przewaga Legii była miażdżąca – Kazanecka obiła poprzeczkę, świetną okazję zmarnowała Matylda Bujak, a kolejny gol Przybylskiej padł z ofsajdu. Dzieła zniszczenia w doliczonym czasie gry pięknym uderzeniem z dystansu dopełniła Julia Grodzka, ustalając wynik na 6:0.
Triumf w Lublinie sprawia, że Legia Ladies z dorobkiem 43 punktów bezapelacyjnie królują w tabeli, deklasując grupę pościgową walczącą o awans, w której znajdują się Ślęza, Polonia, Medyk oraz Resovia.
za legia.net