Inauguracyjny dzień rozgrywek w ramach nowego formatu międzynarodowego przyniósł kibicom prawdziwe gradobicie bramek. Fani zgromadzeni na trybunach byli świadkami dwóch jednostronnych widowisk, w których triumfatorki nie pozostawiły swoim rywalkom najmniejszych złudzeń. Historyczny debiut jednej z azjatyckich reprezentacji zakończył się potężnym triumfem, a gospodynie turnieju błyskawicznie odpowiedziały identycznym rezultatem!
W czwartek, 9 kwietnia 2026 roku, oficjalnie wystartowała pierwsza edycja kobiecego turnieju Women’s FIFA Series 2026. Zmagania w tej grupie rozpoczęły się na obiekcie Stade Alassane Ouattara w iworyjskim Abidżanie. Dla portalu Tylkokobiecyfutbol.pl przyglądamy się z bliska temu wydarzeniu, które już na samym starcie dostarczyło niesamowitych strzeleckich statystyk.
Wymarzony debiut na arenie międzynarodowej
Pierwsze spotkanie turnieju przeszło do historii z dwóch powodów. Przede wszystkim był to absolutny i premierowy występ reprezentacji Pakistanu w oficjalnych rozgrywkach pod egidą FIFA. Zespół z Azji uczcił ten moment w sposób najbardziej spektakularny z możliwych, rozbijając kadrę Turks i Caicos ze strefy CONCACAF aż 8:0.
Pakistanki narzuciły swoje warunki gry od pierwszych minut, a festiwal strzelecki rozpoczął się bardzo szybko. Prowadzenie drużynie dała Zahmena Malik (10′), a zaledwie dwie minuty później wynik podwyższyła Aqsa Mushtaq (12′). Jeszcze przed przerwą kibice oglądali fenomenalną, indywidualną akcję uwieńczoną golem przez Laylę Banaras (31′) oraz precyzyjne uderzenie z woleja w wykonaniu Mariam Mahmood (38′).
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Skuteczną „główką” popisała się Nadia Khan (57′). W końcowych fragmentach spotkania swoje drugie trafienia w tym meczu skompletowały Aqsa Mushtaq (76′) i Layla Banaras (79′), a ostateczny cios rywalkom zadała Isra Khan (81′).
Bezlitosne gospodynie
Zaledwie kilka godzin później na tę samą murawę wybiegły reprezentantki gospodarzy. Zespół Wybrzeża Kości Słoniowej zagrał z Mauretanią i najwyraźniej pozazdrościł Pakistankom skuteczności, ponieważ to spotkanie również zakończyło się identycznym pogromem w stosunku 8:0.
Prawdziwą zmorą dla bramkarki rywalek, Aissaty Fall, okazała się Priscille Kreto. Wysoka napastniczka gospodyń popisała się rzadko spotykanym wyczynem, kompletując klasycznego hat-tricka po uderzeniach głową jeszcze w pierwszej połowie meczu (6′, 13′ i 31′).
Iworyjki zdominowały przeciwniczki w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. Pięknym uderzeniem zza pola karnego popisała się Bendadette Amani (23′), a tuż przed przerwą dublet w zaledwie dwie minuty ustrzeliła Habibou Ouedraogo (41′, 43′). W drugiej odsłonie meczu, mimo nieco spokojniejszego tempa gry, gospodynie dołożyły kolejne dwa trafienia. Na listę strzelczyń wpisały się Essi Dagba (65′) oraz Akebie Abrogua (79′).
Co czeka nas w niedzielę?
Po tak emocjonującym otwarciu, zespoły mają zaledwie kilka dni na regenerację i analizę błędów. Kolejna seria gier w tej grupie została zaplanowana na nadchodzącą niedzielę. Na placu boju zobaczymy starcie Mauretanii z rozpędzonym Pakistanem, natomiast rozbite Turks i Caicos spróbuje stawić czoła potężnej ofensywie Wybrzeża Kości Słoniowej.