Runda wiosenna sezonu 2025/2026 w Orlen Ekstralidze Kobiet to istny rollercoaster, z którego strach wysiadać, ale jeszcze bardziej strach na nim siedzieć, jeśli jest się trenerem którejś z drużyn czołówki. Weszliśmy w fazę, gdzie taktyczne szachy ustępują miejsca brutalnej fizyczności, a misterne plany dyrektorów sportowych weryfikuje boiskowa murawa. Czego nauczyły nas pierwsze wiosenne tygodnie i czego możemy spodziewać się na finiszu? Zapnijcie pasy, bo w tej lidze nie ma już miejsca na nudę.
Zimowe zbrojenia i gdański dramat
Zimowe okienko transferowe miało być w wielu klubach tylko kosmetyką. Jednak to, co wydarzyło się w kuluarach, zdefiniowało układ sił na całą rundę. Katowice szukały stabilizacji w obronie, Pogoń Szczecin wykonała genialny ruch włączając Emilię Zdunek do sztabu szkoleniowego, a Sosnowiec, po utracie swoich gwiazd, postawił wszystko na jedną kartę – własną młodzież.
Największym, i niestety najsmutniejszym zaskoczeniem in minus, jest bez wątpienia projekt AP ORLEN Gdańsk. Klub z Trójmiasta, naszpikowany w sztabie głośnymi nazwiskami i zasilony „silnymi” transferami (m.in. Alyssa Frazier prosto z USA), miał włączyć się do gry o wyższe cele. Zamiast tego, w starciu z Grot SMS Łódź, defensywa gdańszczanek rozpadła się jak domek z kart w zaledwie 45 minut, kończąc mecz kompromitującym 0:6. To bolesna lekcja: w kobiecym futbolu na najwyższym poziomie zgrania i „team spirit” nie da się po prostu kupić.
Filipczak na wicetronie i niezłomny SMS Łódź
Gdzie w Gdańsku płaczą, tam w Łodzi otwierają szampany. Grot SMS to doskonały przykład na to, że zaufanie do własnego systemu popłaca znacznie bardziej niż nerwowe ruchy na rynku. Łodzianki zimą były powściągliwe, ale ich wiosenna postawa budzi ogromny respekt.
Twarzą tego odrodzenia jest absolutnie fenomenalna Paulina Filipczak. 24-letnia liderka zespołu ustrzeliła pięknego hat-tricka w meczu z ORLENEM, a na początku kwietnia zgromadziła już 10 bramek na swoim koncie i jest na drugim miejscu w klasyfikacji strzelczyń ligi. Filipczak to gwarant jakości, który pokazuje, jak wielką wartością w Ekstralidze jest stabilna, wieloletnia praca w jednym środowisku.
Hit, który uciszył Sosnowiec i pucharowa sensacja Kolejorza
Wszyscy eksperci wieszczyli, że Czarni Antrans Sosnowiec wjadą na autostradę po mistrzostwo. Powód? Fantastyczne, wysokie zwycięstwo 4:0 na wyjeździe z Lechem UAM Poznań, gdzie młode wilczyce z Sosnowca pokazały niesamowity pragmatyzm.
Jednak początek kwietnia przyniósł szokujący zwrot akcji w hicie 17. kolejki. GKS Katowice przyjechał na gorący teren do Sosnowca i… wygrał 2:0! Gole Patricii Hmírovej oraz trafienie z doliczonego czasu gry Julii Włodarczyk pokazały, że „GieKSa” potrafi bronić dostępu do własnej bramki jak nikt inny.
Ta kolejka, i cały kwiecień, to w ogóle czas wielkich niespodzianek. Pamiętacie Lecha Poznań UAM, który przed chwilą uległ Sosnowcowi? Zaledwie kilka dni po tej bolesnej porażce, Lechitki w ćwierćfinale Orlen Pucharu Polski sprawiły megasensację, eliminując z rozgrywek faworyzowanego Górnika Łęczna 1:0! Złotego gola, na wagę historycznego awansu, strzeliła w doliczonym czasie gry Oliwia Związek. To jest właśnie kwintesencja nieprzewidywalności kobiecej piłki!
Wrocławska młodzież nie bierze jeńców
Jeśli szukacie drużyny, którą ogląda się z największą wypiekami na twarzy, włączcie mecze Śląska Wrocław. Zespół trenera Piekielnego zdefiniował się na nowo jako drużyna „końcówek”. Wrocławianki mają żelazne płuca i dosłownie pożerają fizycznie rywalki w ostatnich kwadransach gry.
Udowodniły to w niesamowitym starciu z Rekordem Bielsko-Biała (wyciągnięte zwycięstwo 3:1 po golach w 90. minucie) oraz w deklasacji Stomilanek Olsztyn (6:1). W tym drugim meczu błysnęła – niespełna 19-letnia Kinga Wyrwas, która w 16 minut ustrzeliła klasycznego hat-tricka! Śląsk, łączący doświadczenie Katarzyny Białoszewskiej z potężną energią Wyrwas i Karoliny Gec (idealnego dżokera), gra futbol naładowany emocjami i jest gotowy namieszać w czołówce.
| pozycja | klub | rozegrane spotkania | zdobyte punkty | bilans bramkowy | zwycięstwa | remisy | porażki |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 (M) | ![]() | 17 | 43 | 49:12 | 14 | 1 | 2 |
| 2 | ![]() | 17 | 41 | 49:12 | 13 | 2 | 2 |
| 3 | ![]() | 17 | 38 | 38:11 | 12 | 2 | 3 |
| 4 | ![]() | 15 | 30 | 31:19 | 9 | 3 | 3 |
| 5 | ![]() | 15 | 24 | 32:20 | 8 | 0 | 7 |
| 6 | ![]() | 17 | 22 | 27:28 | 6 | 4 | 7 |
| 7 | ![]() | 16 | 21 | 20:32 | 6 | 3 | 7 |
| 8 | ![]() | 17 | 20 | 21:35 | 6 | 2 | 9 |
| 9 | ![]() | 17 | 19 | 19:29 | 5 | 4 | 8 |
| 10 | ![]() | 17 | 14 | 17:34 | 3 | 5 | 9 |
| 11 (S) | ![]() | 16 | 7 | 16:54 | 2 | 1 | 13 |
| 12 (S) | ![]() | 16 | 3 | 31:44 | 0 | 3 | 13 |
Co nas czeka na finiszu? Walka na noże!
Układ sił po 17. kolejce sprawia, że końcówka sezonu zapowiada się pasjonująco. Czarni Sosnowiec po wpadce z Katowicami wciąż liderują w tabeli z 43 punktami, ale Pogoń Szczecin (która pewnie ograła Lecha 3:0) ma już 41 oczek i dosłownie depcze im po piętach. Tuż za nimi czai się Górnik Łęczna (38 punktów). Złoty medal nie jest jeszcze na niczyjej szyi!
Przewidywania na decydujące starcia?
- Wyścig dwóch koni o majstra: Porażka w derbach z GKS-em mocno skomplikowała sytuację Sosnowca. Pogoń Szczecin, punktująca niezwykle regularnie, czuje krew. Ten pojedynek rozstrzygnie się na samym finiszu w bezpośrednich meczach (Pogoń zmierzy się z Katowicami w 18. kolejce, co może być dla Szczecinianek kluczowym sprawdzianem).
- Śląsk i Łódź jako najwięksi wygrani wizerunkowo: Te dwie drużyny już wygrały ten sezon pod kątem budowy struktur. Grają z polotem i będą sędziami w walce o tytuł, odbierając punkty faworytom.
- Dramat i łzy spadkowiczów: Pogoń DEKPOL Tczew organizacyjnie nie dźwignęła ciężaru ligi. Stomilanki Olsztyn płacą frycowe za rzucenie młodych dziewczyn na głęboką wodę. Szanse na utrzymanie łapie jeszcze KS UJ Kraków, ale to będą tygodnie pełne stresu w Grodzie Kraka.
Orlen Ekstraliga w 2026 roku nie bierze jeńców. Romantyczne czasy opierania gry na jednej wybitnej gwieździe ustąpiły twardym systemom i świetnemu przygotowaniu motorycznemu. Zapnijcie pasy, przed nami runda finałowa!











