Czwarta seria spotkań w amerykańskiej NWSL dostarczyła kibicom absolutnego szaleństwa. Zanim piłkarki udadzą się na pierwszą w tym sezonie przerwę reprezentacyjną (rozgrywki zostaną wznowione 24 kwietnia), na amerykańskich boiskach działy się rzeczy nieprawdopodobne. Mieliśmy gole w ostatnich sekundach, przełamania, historyczne wyczyny i prawdziwą kanonadę w Teksasie.
Rollercoaster w Houston i heroiczna końcówka w Orlando
Prawdziwy dreszczowiec zafundowały kibicom piłkarki w Teksasie, gdzie miejscowe Houston Dash ostatecznie triumfowały nad Racing Louisville wynikiem 4:3. Ekipa Racing wciąż pozostaje bez zwycięstwa w tym sezonie. Spotkanie to zostanie zapamiętane z powodu aż czterech rzutów karnych. Bohaterkami obu drużyn były zdobywczynie dubletów – Kiki Van Zanten (Dash), która objęła dzięki temu prowadzenie w wyścigu po Złotego Buta, oraz Taylor Flint (Racing). Ta druga wykorzystała dwie „jedenastki”, stając się pierwszą zawodniczką od czasów Alex Morgan z 2022 roku, która dokonała tej sztuki w jednym spotkaniu. Dla Dash z rzutu karnego trafiła debiutantka Kat Rader, a do siatki drogę z akcji znalazła zawodniczka Racing, Sarah Weber. Bohaterką ostatnich sekund okazała się Sarah Puntigam, która bezbłędnie wykonała czwarty w tym spotkaniu rzut karny, pieczętując wygraną gospodyń.
Równie niesamowity finał miało starcie Orlando Pride z Angel City FC (wygrana Pride 2:1), w którym drużyna gości poniosła swoją pierwszą porażkę w rozgrywkach. Choć początek meczu był senny, końcówka wynagrodziła wszystko. Bohaterką została Haley McCutcheon, autorka pierwszego w karierze dubletu. Najpierw, na sześć minut przed końcem, wykorzystała ogromne zamieszanie wywołane przez Barbrę Bandę przed bramkarką Angeliną Anderson i obrończyniami. Angel City zdołało wyrównać po fenomenalnym strzale Gisele Thompson – piłka odbiła się od dolnej części poprzeczki, spadła w dół, odbiła się ponownie i ostatecznie przekroczyła linię bramkową. Na zaledwie dwie minuty przed końcem doliczonego czasu gry rzut rożny wykonała Marta, a po zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki ponownie wbiła McCutcheon.
Przedsmak Challenge Cup i historyczne rekordy
Mecz Kansas City Current z Gotham FC był określany jako zapowiedź Challenge Cup 2026 (turnieju sponsorowanego przez markę e.l.f.). Gospodynie wygrały to prestiżowe starcie 2:1, sięgając po pierwsze zwycięstwo od inauguracji sezonu. Wynik dla Gotham otworzyła wracająca do wyjściowego składu Jaedyn Shaw. Kansas błyskawicznie odpowiedziało po 10 minutach – do składu po kontuzji wróciła Temwa Chawinga, która asystowała przy historycznym golu Debinhy. Brazylijka zdobyła swoją 80. bramkę w karierze (we wszystkich rozgrywkach NWSL), przez co brakuje jej tylko dwóch trafień do zrównania się z Lynn Biyendolo z Seattle (przebywającą obecnie na urlopie macierzyńskim). Gola na wagę trzech punktów, po asyście Ally Sentnor, zdobyła Michelle Cooper. Ten mecz to także wielki kamień milowy dla obrończyni Gotham, Emily Sonnett, która została zaledwie 18. zawodniczką w historii ligi, mającą na koncie rozegranych 15 000 minut w sezonie zasadniczym.
Prawdziwą strzelaninę w pierwszej połowie urządzono w Cary, gdzie North Carolina Courage zremisowały z Portland Thorns FC 2:2. Festiwal strzelecki rozpoczęła głową Reilyn Turner z Thorns (po podaniu Jayden Perry). Odpowiedziała reprezentantka Courage, Manaka Matsukubo, grająca po raz pierwszy w tym roku w podstawowym składzie. Na prowadzenie gościnie wyprowadziła Olivia Moultrie, popisując się celną dobitką własnego strzału, obronionego wcześniej instynktownie przez Kailen Sheridan. Wynik w 38. minucie ustaliła Ashley Sanchez, wykańczając zagranie Ryan Williams.
Nowe twarze w bramce, zmiana warty i długo wyczekiwane zwycięstwa
Oto jak prezentują się pozostałe wyniki 4. kolejki NWSL:
San Diego Wave FC pokonały na wyjeździe debiutujące Boston Legacy FC 1:0. Decydującego gola zdobyła debiutująca w barwach Wave Ludmila. Ekipa z Kalifornii zanotowała tym samym historyczne, czwarte zwycięstwo z rzędu, utrzymując pozycję lidera. Ekipa z Bostonu rozegrała dobre zawody w defensywie, jednak nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo.
Utah Royals FC odniosły drugą wygraną bez straty gola, pokonując 1:0 Chicago Stars FC. Jedynego gola z rzutu karnego strzeliła Mina Tanaka. W bramce gości doszło do sensacyjnej roszady – Katie Atkinson (wcześniej Lund) zastąpiła w wyjściowej jedenastce legendarną Alyssę Naeher. Był to zarazem trzeci mecz z rzędu, w którym drużyna Stars nie zdołała strzelić bramki.
Bezbramkowym remisem 0:0 zakończyła się konfrontacja w Spokane pomiędzy Seattle Reign FC i Denver Summit FC. To spotkanie przeszło do historii Seattle, ponieważ bramkarka Claudia Dickey pobiła absolutny rekord interwencji w historii klubu, wyprzedzając kultową Hope Solo (Dickey ma na koncie już 190 udanych obron). Fantastyczną passę kontynuuje też Abby Smith – zachowała czyste konto w trzecim spotkaniu z rzędu, dzięki czemu zespół Denver został pierwszą drużyną w historii, która nie straciła gola w trzech z pięciu swoich pierwszych meczów w karierze w NWSL.
Zawodniczki Washington Spirit odniosły długo wyczekiwane, pierwsze zwycięstwo w lidze, pokonując na wyjeździe Bay FC 2:0. Choć świetne zawody w bramce gospodarzy rozgrywała Jordan Silkowitz, została pokonana przez niezwykle niefortunny rykoszet. Bramkarka wyszła z linii, aby wybić piłkę, jednak futbolówka niefortunnie odbiła się od piszczeli obrończyni jej własnej drużyny i wpadła do siatki (gol samobójczy). Wynik meczu przypieczętowała w 87. minucie Gift Monday, która weszła na boisko z ławki rezerwowych.