Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Królewskie zdobywają twierdzę rywalek! Dwa potężne ciosy w derbach i kontrowersje w tle! [WIDEO]

Królewskie zdobywają twierdzę rywalek! Dwa potężne ciosy w derbach i kontrowersje w tle! [WIDEO]

Wielkie emocje w starciu o stolicę Hiszpanii! Choć miejscowe zaciekle walczyły i domagały się rzutu karnego, to ostatecznie błysk geniuszu z Ameryki Południowej i atomowe uderzenie z dystansu zamknęły usta krytykom.


Niedzielne zmagania (5 kwietnia 2026 r.) w ramach rozgrywek Liga F Moeve zwieńczyło wyczekiwane starcie derbowe. Na obiekcie Fernando Torres zawodniczki Madrid CFF podejmowały ekipę Real Madryt CF. Z tarczą z tego pojedynku wróciły przyjezdne, które dzięki znakomitej skuteczności w drugiej odsłonie triumfowały pewnie 0:2, zapewniając sobie spokojną przerwę na mecze kadr narodowych.

Bezbramkowa walka i sędziowskie spory

Od pierwszego gwizdka to zawodniczki „Królewskich” przejęły inicjatywę w posiadaniu piłki, jednak zespół gospodarzy, dowodzony przez trenera Sáncheza Verę, potrafił umiejętnie się odgryzać. Pierwsze ostrzeżenie wysłała Emilie Nautnes, której dogranie ze skrzydła pewnie wyłapała Misa. Chwilę później niecelnie uderzała Marina Rivas.

Temperatura spotkania wzrosła, gdy w polu karnym gości doszło do stykowego zagrania – zawodniczki Madrid CFF stanowczo domagały się odgwizdania rzutu karnego za rzekomą grę ręką, jednak sędzia główna nakazała grać dalej. Defensywa Realu musiała się mocno napracować, blokując kolejne strzały z obrębu szesnastki. Wicemistrzynie kraju próbowały odpowiedzieć m.in. zepsutym dośrodkowaniem Angeldahl oraz rzutem wolnym wykonywanym w 30. minucie przez Evę Navarro, po którym piłka nie znalazła drogi do siatki. Przed przerwą miejscowe kibice zawahali się jeszcze dwukrotnie: najpierw po niecelnej główce Nautnes, a tuż przed gwizdkiem po niezwykle mocnym, lecz minimalnie niecelnym uderzeniu Melgard, które odprowadziła wzrokiem Misa Rodríguez.

Kolumbijski błysk i niemiecka precyzja

Na drugą połowę obie jedenastki wybiegły w niezmienionych składach, ale obraz gry szybko uległ zmianie na korzyść faworytek. Tuż po wznowieniu gry Athenea doskonale zlokalizowała na boisku Lindę Caicedo. Kolumbijska napastniczka, która w ostatecznym rozrachunku zasłużyła na tytuł MVP tego spotkania, dynamicznie wpadła w pole karne i precyzyjnym strzałem po długim rogu pokonała Paolę Ulloę, wyprowadzając Real na prowadzenie.

Gospodynie natychmiast ruszyły do odrabiania strat. Strzał Nautnes obroniła jednak Misa Rodríguez. Szukając impulsu, Sánchez Vera wprowadził na murawę Claudię Garcíę oraz Nereę Sánchez. Mimo usilnych starań i groźnego strzału głową w wykonaniu Hildur Antonsdottir (który pewnie chwyciła bramkarka), wynik pozostawał niekorzystny dla Madrid CFF.

Tymczasem Real dążył do zamknięcia meczu. Po ostrzeżeniach ze strony Sheili Garcíi (piłka poszybowała nad poprzeczką) oraz Weir (dobra interwencja Paoli Ulloy), ostateczny cios padł w 73. minucie. Sara Däbritz zdecydowała się na potężne uderzenie zza pola karnego, nie dając szans bramkarce i podwyższając rezultat na 0:2. Sztab trenerski miejscowych próbował jeszcze ratować sytuację wprowadzając Freję Siri i Bárbarę López, ale zorganizowana defensywa gości dowiozła czyste konto do samego końca.

Dzięki zgarnięciu pełnej puli, Real Madryt CF umocnił się na 2. lokacie w tabeli Liga F Moeve, gromadząc na swoim koncie 59 punktów i zachowując dziesięciopunktową stratę do pozycji lidera. Z kolei piłkarki Madrid CFF udają się na parón de selecciones (przerwę reprezentacyjną) plasując się w środku tabeli, musząc jednocześnie przełknąć gorycz czwartego z rzędu meczu bez wygranej.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!