To był absolutny popis piłkarek Napoli, które na własnym terenie bezlitośnie rozbiły Genoa 4:1! Wybitne zawody rozegrała autorka hat-tricka, Nielsen Fløe, ale dla polskich kibiców najważniejszym wydarzeniem jest kolejne trafienie Kingi Kozak. Reprezentantka Polski z zimną krwią otworzyła wynik tego spotkania, notując swojego trzeciego gola w trwających rozgrywkach. Dla drużyny z Genui to potężny cios w walce o utrzymanie!
Błyskawiczny cios Polki i niewykorzystane szanse rywalek
Zespół Genoa Women, prowadzony przez trenera De La Fuente, liczył na podtrzymanie dobrej passy po ostatnim remisie z Juventusem. Ich plany legły jednak w gruzach zaledwie kilka chwil po pierwszym gwizdku sędziego. Już w 5. minucie spotkania w polu karnym rywalek doskonale odnalazła się Kinga Kozak. Polska pomocniczka oddała niezwykle precyzyjny strzał po przekątnej, z którym nie poradziła sobie bramkarka Forcinella. To trafienie dało Napoli prowadzenie i było jednocześnie trzecim golem Kingi Kozak w obecnym sezonie!
Przyjezdne próbowały szybko zneutralizować straty. W 13. minucie wyborną szansę miała Cuschieri, jednak przegrała pojedynek sam na sam z neapolitańską golkiperką. Gospodynie kontrolowały tempo gry, ale to Genoa była o krok od wyrównania okolicach trzydziestej minuty – po mocnym dośrodkowaniu z bocznego sektora, piłka bita przez Eghdami trafiła wprost w poprzeczkę. Stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach sprawdziło się w 34. minucie. Napoli wyprowadziło zabójczy kontratak, który z zimną krwią wykończyła Nielsen Fløe, dając swojej drużynie dwubramkową zaliczkę przed przerwą.
Koncert Fløe, zmarnowany karny i bezradność Genui
Szkoleniowiec gości próbował ratować sytuację i na drugą odsłonę posłał do boju Søndergaard, zdejmując z boiska Massę. Zmiana nie wpłynęła jednak na obraz gry, ponieważ to Napoli całkowicie zdominowało wydarzenia na murawie. Gospodynie mogły szybko zamknąć mecz, jednak Sciabica nie zdołała wykorzystać rzutu karnego.
Napór neapolitanek był wręcz przygniatający. W 9. minucie drugiej połowy rozpaczliwie z linii bramkowej piłkę wybijała Di Criscio, a chwilę później sędziowie anulowali kolejnego gola dla miejscowych z powodu pozycji spalonej. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. W 32. minucie drugiej części gry (77′ meczu) precyzyjnym strzałem po ziemi Fløe zapisała na swoim koncie dublet. Norweska napastniczka nie zamierzała na tym poprzestać i zaledwie sześć minut później (38. minuta drugiej połowy / 83′ meczu) skompletowała genialnego hat-tricka, ustalając wynik na 4:0.
Całkowicie rozbite i pozbawione energii piłkarki Genui zdołały odpowiedzieć zaledwie jednym trafieniem. W doliczonym czasie gry (92′ meczu) Søndergaard zdobyła tzw. gola pocieszenia. Ostatecznie Napoli triumfuje 4:1, mocno komplikując „Rossoblù” drogę do bezpiecznego utrzymania w lidze.