Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Genialny rzut wolny i zabójcza końcówka detronizują lidera!

Genialny rzut wolny i zabójcza końcówka detronizują lidera!

Piłkarki Czarnych Antrans Sosnowiec, przewodzące dotąd w ligowej tabeli, musiały przełknąć gorycz porażki na własnym terenie. Fenomenalna postawa GKS-u Katowice, ozdobiona przepięknym golem z rzutu wolnego i ciosem w doliczonym czasie gry, pozwoliła podopiecznym Karoliny Koch zgarnąć pełną pulę i przerwać pasmo remisów.


Sobotni poranek, 4 kwietnia 2026 roku, przyniósł gigantyczne emocje. O godzinie 10:45 na Stadionie Ludowym rozbrzmiał pierwszy gwizdek sędzi Anny Adamskiej z Kielc, rozpoczynający szlagier 17. kolejki Orlen Ekstraligi. Gospodynie, Czarni Antrans Sosnowiec, podejmowały derbowego rywala – GKS Katowice. Przyjezdne przyjechały na ten mecz z podwójną motywacją: zrewanżować się za porażkę z rundy jesiennej i wreszcie zacząć punktować za trzy.

Magia Hmirovej i sosnowiecka nieskuteczność

Zgodnie z przewidywaniami, pierwsze minuty należały do podopiecznych trenera Sebastiana Stemplewskiego. Gospodynie agresywnie ruszyły do przodu, szukając swoich szans głównie w stałych fragmentach gry. Zespół z Katowic szybko jednak opanował nerwy. Sygnał do ataku dała w 8. minucie Amelia Bińskowska, posyłając ostrzegawczy strzał głową.

Prawdziwy szok dla miejscowych kibiców nadszedł w 13. minucie. Do rzutu wolnego podyktowanego dla GieKSy podeszła Patricia Hmirova. Reprezentantka Słowacji popisała się fenomenalnym, zaskakującym uderzeniem w krótki róg, nie dając absolutnie żadnych szans Oliwii Szperkowskiej.

Utrata bramki podziałała na Czarnych mobilizująco. Rozpoczęło się oblężenie bramki strzeżonej przez Kingę Seweryn. W 30. minucie Klaudia Miłek w efektowny sposób złożyła się do strzału głową, minimalnie chybiając. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później fani gospodarzy złapali się za głowy, gdy potężne uderzenie Darii Kurzawy zatrzymało się na słupku. Przed przerwą formę katowickiej golkiperki sprawdziła jeszcze Patrycja Sarapata, ale wynik nie uległ zmianie.

Rozbijanie ataków i nokaut w doliczonym czasie

Obraz gry w drugiej połowie, wbrew nadziejom miejscowych fanów, udowodnił taktyczną dojrzałość drużyny prowadzonej przez Karolinę Koch. GKS skupił się na żelaznej defensywie i wyprowadzaniu szybkich kontrataków. Jeden z nich w 53. minucie niemal przyniósł podwyższenie prowadzenia – po dograniu Aleksandry Nieciąg, w polu karnym znalazła się Bińskowska, jednak jej strzał głową okazał się zbyt słaby.

Wraz z upływem czasu sosnowiczanki coraz bardziej ryzykowały, co przekładało się na kolejne okazje, ale i rosnącą frustrację wynikającą z braku wykończenia. W roli głównej ponownie wystąpiła aktywna Patrycja Sarapata. W 70. minucie jej strzał nieznacznie minął słupek, a kilka chwil później kolejna próba poszybowała nad poprzeczką.

Kiedy gospodynie rzuciły wszystkie siły do ataku w poszukiwaniu wyrównania, GKS wyprowadził decydujący, zabójczy cios. W czwartej minucie doliczonego czasu gry (90+4′) kropkę nad „i” postawiła Julia Włodarczyk, uciszając Stadion Ludowy i pieczętując triumf katowiczanek 2:0.


Wnioski z meczu:

  • Żelazna konsekwencja GieKSy: Katowiczanki pokazały niezwykłą dojrzałość. Choć to gospodynie kreowały grę i miały przewagę w posiadaniu piłki, GKS zagrał pragmatycznie, skupiając się na błędach rywala i perfekcyjnej grze w obronie.
  • Brak zimnej krwi lidera: Czarni Antrans Sosnowiec stworzyli sobie wystarczająco dużo sytuacji (w tym słupek Kurzawy), aby ten mecz wygrać, jednak rażąca nieskuteczność kosztowała ich stratę cennych punktów na własnym obiekcie.
  • Zabójcze stałe fragmenty: Gol Patricii Hmirovej z rzutu wolnego ustawił całe spotkanie, wymuszając na gospodyniach grę w ataku pozycyjnym, z którym defensywa gości radziła sobie wzorowo.

MVP Spotkania: Kinga Seweryn (GKS Katowice)

Choć Patricia Hmirova zdobyła przepiękną bramkę otwierającą wynik, to tytuł najbardziej wartościowej zawodniczki wędruje do bramkarki GieKSy. Kinga Seweryn przez całe spotkanie była ostoją spokoju, emanowała pewnością siebie i kilkukrotnie zatrzymywała groźne ataki liderek Ekstraligi, zachowując niezwykle cenne czyste konto.

JanekF

4 komentarze do “Genialny rzut wolny i zabójcza końcówka detronizują lidera!”

  1. No cóż Czarne mogą podziękować Szperkowskiej, to ona jest matką dzisiejszej porażki! Matką porażki jest już po raz drugi w rundzie wiosennej! Czy to jest przypadek, czy celowe działanie??? Tego nie wiem ,choć mam poważne wątpliwości, ale na pewno Szperkowska nie jest TOP bramkarką. Dziś drużyna zagrała słabo, bez wiary w sukces, co może dziwić bo przecież był to mecz niezwykle prestiżowy, derby!
    Niestety KOCH ograła taktycznie STEMPLEWSKIEGO, jak SZWECJA POLSKĘ. Z takim poziomem gry i brakiem szerokiej ławki rezerwowych posiadających jakość piłkarską, CZARNI nie mają co szukać w meczach z drużynami z Europy, bo może to odbić się mega kompromitacją! Na koniec zastanawiam się dlaczego przy tak krótkiej ławce pozbywa się klub Zuzanny Grzywińskiej, która jest lepszą piłkarką niż np. Chmura… po drugie dlaczego występ na zgrupowaniu reprezentacji Polski ŁAPIŃSKIEJ jest nie zagrożony, czyli jest zdrowa, ale aby zagrać w meczu przeciwko GKS-ie jest rzekomo kontuzjowana… nie ogarniam tego…

  2. Mistrza i PP zdobędzie POGOŃ bo nie mają ręcznika na bramce! Mają lepiej technicznie wyszkolone piłkarki, które są w gazie. Niestety CZARNI nie posiadają obecnie piłkarek w gazie, gdyż są bez formy… a MIKSONE to cień zawodniczki z zeszłego sezonu, której kondycji starcza na 45 minut.

  3. Mistrza i PP zdobędzie POGOŃ bo nie mają ręcznika na bramce! Mają lepiej technicznie wyszkolone piłkarki, które są w gazie. Niestety CZARNI nie posiadają obecnie piłkarek w gazie, gdyż są bez formy… a MIKSONE to cień zawodniczki z zeszłego sezonu, której kondycji starcza na 45 minut.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!