Mecz otwarcia 25. kolejki Ligi F Moeve nie przyniósł kibicom kanonady strzeleckiej, ale za to dostarczył ogromnych emocji bramkarskich. SD Eibar bezbramkowo zremisowało u siebie z Costa Adeje Tenerife, a prawdziwą bohaterką spotkania okazała się golkiperka gospodyń. Swój polski akcent w tym zaciętym boju miała Aleksandra Zaremba, która spędziła na placu gry niemal całe spotkanie.
Cierpliwe szachy w pierwszej odsłonie
Piątkowe zmagania na stadionie Ipurua rozpoczęły się od prób zbadania defensywy przeciwnika. Zespół gospodyń jako pierwszy wykreował sobie dogodną sytuację za sprawą Carmen Álvarez. Zawodniczka z Kraju Basków spróbowała swoich sił uderzeniem z dystansu, jednak piłka minęła światło bramki. Niewiele później ta sama piłkarka ponownie zagroziła bramce rywalek strzałem z pola karnego, lecz ostatecznie akcja została przerwana przez sędzię z powodu spalonego.
Ekipa z Teneryfy szukała odpowiedzi, wykorzystując flanki. W jednej z ofensywnych akcji kluczowe podanie zanotowała Carmen Álvarez, posyłając piłkę w tempo do wybiegającej Aleksandry Zaremby. Reprezentantka Polski, która przebywała na murawie przez solidne 81 minut, zdecydowała się na ostre dośrodkowanie zamykające akcję na drugim słupku, ale futbolówka ostatecznie wylądowała na siatce z zewnętrznej strony. Pierwsze 45 minut zakończyło się wynikiem 0:0.
Złota rękawica i jedyny celny strzał
Widząc potrzebę ożywienia gry ofensywnej, szkoleniowiec SD Eibar, Iñaki Goikoetxea, dokonał roszady już w przerwie – w miejsce Arene Altonagi na murawie zameldowała się Emma Moreno. Najważniejszy moment całego meczu nadszedł jednak niedługo później po przeciwnej stronie boiska.
Drużyna z Wysp Kanaryjskich wywalczyła rzut wolny. Do piłki podeszła Natalia Ramos i oddała mocny, precyzyjny strzał. Jak pokazały późniejsze statystyki, było to jedyne celne uderzenie w całym spotkaniu. Na linii bramkowej cudów dokonała jednak Eunate Astralaga. Golkiperka gospodyń popisała się fenomenalną paradą jedną ręką, ratując swój zespół przed stratą gola. Jej wspaniała postawa (chwilę później ponownie świetnie interweniowała w groźnej sytuacji) zapewniła jej w pełni zasłużony tytuł MVP spotkania.
🤍💙 |CRÓNICA|
El Costa Adeje Tenerife suma un punto en su visita a Ipurúa✍🏻
🔗 https://t.co/G6jkjxravo#UnMismoLatido #CostaAdejeTenerife #CDTFemenino pic.twitter.com/0jAyhl81fI
— Costa Adeje Tenerife (@CDTFemenino) April 3, 2026
Zmiany, pudła i konsekwencje w tabeli
W kolejnych minutach obie strony bezskutecznie szukały drogi do siatki. Gospodynie próbowały zaskoczyć rywalki po stałym fragmencie gry adresowanym w pole karne do Carmen Álvarez, ale tam pewnym chwytem wykazała się bramkarka gości, Noelia Ramos. Z kolei po stronie przyjezdnych potężnym, acz niecelnym uderzeniem z dystansu nad poprzeczką popisała się pewnie grająca tego dnia w obronie Patri Gavira.
W końcowych minutach trenerzy próbowali ratować wynik zmienniczkami. W zespole z Eibaru pojawiła się Iara Lacosta, której dośrodkowanie zamienione w strzał minęło bramkę. Trener gości, Yerai Martín (dla którego był to powrót na stadion Ipurua), wpuścił na plac gry Paulinę Gramaglię oraz Sakinę Ouzraoui. Mimo to wynik nie uległ zmianie. Próbę Clau Blanco pewnie złapała Astralaga, a w ostatniej akcji meczu „główka” wracającej na stare śmieci Elby Vergés minęła słupek.
Podział punktów oznacza dla SD Eibar przełamanie fatalnej, trwającej aż dziewięć meczów serii porażek. Z kolei dla Costa Adeje Tenerife ten remis to bolesna strata cennych punktów, która przerywa ich zwycięską passę i mocno oddala marzenia o walce o strefę gwarantującą udział w Lidze Mistrzyń.