Piłkarki OL Lyonnes po niesamowitym dreszczowcu i zabójczej dogrywce awansowały do półfinału Ligi Mistrzyń! Francuski zespół ostatecznie zdemolował VfL Wolfsburg 4:0, udowadniając swoją bezwzględną potęgę w dodatkowym czasie gry. Gospodynie nie dały wyczerpanym „Wilczycom” najmniejszych szans, aplikując im aż trzy ciosy w doliczonych 30 minutach, pieczętując tym samym wspaniały awans.
Zabójczy pressing i szybkie otwarcie
Francuski zespół rozpoczął rewanżowe spotkanie ćwierćfinałowe od prawdziwego trzęsienia ziemi. Piłkarki OL Lyonnes od pierwszych sekund narzuciły niezwykle intensywne tempo, wysoko pressując i zmuszając rywalki z Niemiec do rozpaczliwej defensywy. Sztab szkoleniowy „Wilczyc”, na czele którego stoi trener Stephan Lerch, dokonał przed tym meczem aż sześciu roszad w składzie względem zremisowanego 3:3 starcia z Unionem Berlin. W wyjściowej jedenastce zameldowały się Caitlin Dijkstra, Camilla Küver, Sarai Linder, Justine Kielland, Vivien Endemann oraz Lineth Beerensteyn (zastępując na murawie takie zawodniczki jak Joelle Wedemeyer, Guro Bergsvand, Janou Levels, Judit Pujols, Cora Zicai i Anny Kerim-Lindland).
Zmienione zestawienie gości miało ogromne problemy z wyprowadzeniem futbolówki spod własnej bramki. Przewaga gospodyń szybko przyniosła wymierne efekty. W 16. minucie Niemki straciły piłkę w kluczowym sektorze boiska przy próbie budowania akcji. Skorzystała z tego Lily Yohannes, która przejęła futbolówkę i oddała strzał z okolic linii pola karnego. Piłka po rykoszecie zmyliła obronę, wpadając do siatki w lewym rogu i dając Francuzkom zasłużone prowadzenie 1:0.
Pełna kontrola i nieskuteczne próby odgryzania się
Po objęciu prowadzenia zespół OL Lyonnes nieustannie dyktował warunki gry, ciesząc się gigantyczną przewagą w posiadaniu piłki. Tuż po przerwie Francuzki ruszyły po drugiego gola. Swoje wyborne okazje miały aktywna Lily Yohannes w 48. minucie oraz legendarna Wendie Renard w 57. minucie. Choć bramka wisiała w powietrzu, wynik pozostawał bez zmian.
Zespół VfL Wolfsburg przetrwał nawałnicę i z czasem zaczął szukać swoich szans w pojedynczych kontratakach. W 51. minucie groźniej zaatakowała Lineth Beerensteyn, a w 78. minucie przed znakomitą szansą na wyrównanie stanęła wprowadzona na boisko Janou Levels. Mimo naporu ze strony ekipy z Niemiec w końcowych fragmentach regulaminowego czasu gry, zawodniczki z Lyonu utrzymały żelazną dyscyplinę w defensywie, co ostatecznie doprowadziło do dogrywki.
Koncert w dogrywce – rywalki na kolanach
Dodatkowe pół godziny to absolutny pokaz siły i determinacji w wykonaniu podopiecznych francuskiego klubu. Gospodynie wrzuciły najwyższy bieg, całkowicie dominując nad słabnącymi fizycznie rywalkami. Co prawda w 100. minucie sędziowie anulowali jeszcze bramkę, którą zdobyła Marie-Antoinette Katoto (odgwizdano pozycję spaloną), ale to był zaledwie zwiastun nadchodzącego koszmaru dla „Wilczyc”.
Rozstrzygnięcie nadeszło chwilę później za sprawą rzutów rożnych. W 102. minucie zakotłowało się w „szesnastce” gości, piłki nie zdołała wybić defensywa, do futbolówki dopadła Melchie Dumornay i potężnym uderzeniem z bliska podwyższyła wynik na 2:0. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część dogrywki (105+2. minuta), po kolejnej centrze z lewego narożnika boiska, w polu karnym najwyżej wyskoczyła Damaris Egurrola i fantastycznym uderzeniem głową w krótki róg pozbawiła Niemki jakichkolwiek złudzeń.
Całkowicie rozbite rywalki zostały skarcone po raz czwarty w samej końcówce. W 119. minucie gospodynie wyprowadziły wzorową, szybką akcję. Marie-Antoinette Katoto sprytnie zgrała piłkę do urywającej się obrończyniom Tabithy Chawingi. Napastniczka popędziła na bramkę, z niesamowitym spokojem minęła wychodzącą golkiperkę Johannes i skierowała piłkę do pustej siatki, pieczętując triumf 4:0!
Francuski walec jedzie dalej i z podniesioną głową melduje się w półfinale Ligi Mistrzyń!
🏴🇫🇷 A semi-final rematch awaits Arsenal and OL Lyonnes 😮💨#UWCL pic.twitter.com/YafGCwdAut
— UEFA Women’s Champions League (@UWCL) April 2, 2026