Zarząd zasłużonego klubu Orlen Ekstraligi podjął radykalne kroki. Po niespełna roku współpracy zwolniono dotychczasowego szkoleniowca. Jego miejsce na ławce trenerskiej zajmie człowiek, który w przeszłości wyniósł zespół na sam szczyt krajowego futbolu i z powodzeniem rywalizował w europejskich pucharach. Wielki powrót stał się faktem!
Koniec krótkiej kadencji
Władze klubu GKS Górnik Łęczna poinformowały o istotnych przetasowaniach w sztabie szkoleniowym. Swoją misję na stanowisku pierwszego trenera oficjalnie zakończył Artur Bożyk. Szkoleniowiec ten odpowiadał za wyniki drużyny wspieranej przez LW Bogdanka od 8 marca 2025 roku. Przedstawiciele klubu wyrazili wdzięczność za jego dotychczasowe zaangażowanie i pracę wykonaną na rzecz zespołu, życząc mu jednocześnie sukcesów w dalszej karierze zawodowej.
Legenda ponownie za sterami
Miejsce zwolnionego trenera zajmie postać, której kibicom kobiecej piłki nożnej w Polsce nie trzeba przedstawiać. Nowym-starym szkoleniowcem „Zielono-Czarnych” został Piotr Mazurkiewicz. To spektakularny powrót trenera, który jest nierozerwalnie związany z najlepszym okresem w historii klubu z Lubelszczyzny.
Mazurkiewicz prowadził zespół z Łęcznej nieprzerwanie od 2014 roku, z zaledwie jedną krótką przerwą, która miała miejsce w sezonie 2018/2019. To pod jego batutą GKS święcił swoje największe, wręcz historyczne triumfy na krajowym podwórku. Imponujący dorobek szkoleniowca obejmuje trzy mistrzostwa Polski, a także dwa Puchary Polski. Dodatkowo, za jego kadencji drużyna wywalczyła dwa srebrne i jeden brązowy medal rozgrywek Ekstraligi. Oprócz dominacji w kraju, zespół z powodzeniem reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej, docierając aż do 1/16 finału Ligi Mistrzyń.
Lata doświadczeń poza klubem
Wielki budowniczy potęgi Górnika pożegnał się z klubem w marcu 2021 roku. Rozbrat z ławką trenerską w Łęcznej nie oznaczał jednak porzucenia futbolu. W ostatnich latach Piotr Mazurkiewicz poszerzał swoje kompetencje, pracując w strukturach LZPN i PZPN. Czas spędzony w związkach piłkarskich pozwolił mu zdobyć bezcenne doświadczenie zarówno na poziomie ściśle szkoleniowym, jak i organizacyjnym, co z pewnością zaprocentuje po jego głośnym powrocie do klubowej piłki.
Mnie się wydaje że szansę powinna otrzymać Maja Osińska, którą zarząd klubu zwolnił, gdy prowadząc zespół wygrała wszystkie mecze…