Rozgrywki UEFA Women’s Europa Cup wkraczają w decydującą fazę! Już w najbliższy czwartek, 2 kwietnia, poznamy historyczne, pierwsze finalistki tego nowo utworzonego turnieju w sezonie 2025/26. Po szokujących wynikach pierwszych meczów półfinałowych, ekipy Häcken oraz Hammarby mają gigantyczną szansę, aby przed własną publicznością doprowadzić do bezprecedensowego, w pełni szwedzkiego finału. Czy faworytki zdołają odwrócić losy rywalizacji i zepsuć skandynawskie święto?
Szwedzka dominacja nad utytułowanym rywalem
Pierwsza para półfinałowa dostarczyła kibicom nie lada sensacji. Zespół Eintrachtu Frankfurt, który trafił do tych rozgrywek po bolesnym odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzyń (po starciach z Realem Madryt), uchodził za absolutnego faworyta do końcowego triumfu. Niemiecki klub ma w swoim DNA europejskie sukcesy – to triumfatorki inauguracyjnej edycji UEFA Women’s Cup w sezonie 2001/02, mające na koncie łącznie cztery europejskie trofea.
Ich imponująca seria sześciu kolejnych zwycięstw w Women’s Europa Cup została jednak brutalnie przerwana w ubiegłą środę. Podopieczne trenerki Eleny Sadiku zgotowały rywalkom prawdziwe piekło, a Häcken sensacyjnie wygrało na wyjeździe aż 3:0. Prawdziwą bohaterką tego spotkania okazała się nastoletnia napastniczka, Felicia Schröder, która dwukrotnie wpisała się na listę strzelców, zapewniając drużynie z Göteborga niesamowitą zaliczkę przed rewanżem. Dla szwedzkiego klubu był to debiut na etapie półfinału w europejskich rozgrywkach.
W pierwszym starciu, w którym na murawie zameldowały się m.in. Monica Jusu Bah i Alva Selerud po stronie szwedzkiej, oraz Nadine Riesen w ekipie z Niemiec, to przyjezdne dyktowały warunki gry. Drużyna z Frankfurtu, prowadzona przez szkoleniowca Niko Arnautisa, wygrała co prawda sześć z ostatnich ośmiu europejskich półfinałów, jednak teraz stoi przed zadaniem niemal niemożliwym. Aby awansować, Eintracht musi wyrównać rekord największego wyjazdowego powrotu w historii kobiecych rozgrywek klubowych UEFA. Rewanż odbędzie się w Szwecji, w czwartek, 2 kwietnia o godzinie 18:30.
Horror w Pradze i powrót z zaświatów w doliczonym czasie
Równie ogromnych emocji dostarczył pierwszy mecz drugiej pary półfinałowej, w którym Hammarby pokonało na wyjeździe czeską Spartę Praha 3:2. Sztokholmski zespół, prowadzony przez trenera Williama Strömberga, rozgrywa dopiero swoją drugą kampanię w Europie (w ćwierćfinale wyeliminował po rzutach karnych portugalski Sporting CP). Zeszłoroczne wicemistrzynie Szwecji (tytuł ligowy przegrały na rzecz lokalnego rywala – Häcken) świetnie weszły w mecz, otwierając wynik dzięki trafieniu Elin Sørum.
Końcówka spotkania w Pradze to już jednak absolutny dreszczowiec. Na zaledwie siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry, gospodynie wyszły na prowadzenie 2:1 po trafieniu Michaeli Khyrovej z 83. minuty. Szwedki nie złożyły jednak broni. Najpierw stan rywalizacji wyrównała Sofia Reidy, a w doliczonym czasie gry szalę zwycięstwa na stronę gości przechyliła genialnym uderzeniem zaledwie 16-letnia Fanny Peterson.
Mimo domowej porażki, podopieczne trenera Michaela Steinera z pewnością się nie poddadzą. Historia obecnej kampanii pokazuje, że Czeszki uwielbiają grać z nożem na gardle i wygrały w tych rozgrywkach wszystkie trzy mecze rewanżowe na wyjeździe. Po domowych spotkaniach bez zdobytego gola przeciwko takim ekipom jak Ferencváros, Young Boys i Austria Wien, Sparta na wyjazdach ustrzeliła łącznie aż 12 bramek. Najbardziej spektakularny powrót zaliczyła w 1/8 finału, gdzie po domowej porażce 0:3 w pierwszym starciu, ostatecznie wyeliminowała Young Boys, wygrywając w dwumeczu 4:3. Jeśli praski klub ponownie odwróci losy rywalizacji, stanie się pierwszym zespołem z Czech w finale jakichkolwiek rozgrywek pod egidą UEFA. Decydujące starcie zaplanowano na czwartek, 2 kwietnia o godzinie 19:00.
Wielki finał pierwszej edycji UEFA Women’s Europa Cup zostanie rozegrany w formacie dwumeczu (25/26 kwietnia i 2/3 maja). Wiadomo już, że w pierwszym spotkaniu finałowym gospodarzem będzie zwycięzca pary Sparta Praha / Hammarby, który podejmie na własnym terenie lepszego z duetu Eintracht Frankfurt / Häcken.