Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Sensacja wisiała w powietrzu! Mur w bramce gospodyń i zabójcza broń wiceliderek w drugiej połowie!

Sensacja wisiała w powietrzu! Mur w bramce gospodyń i zabójcza broń wiceliderek w drugiej połowie!

Mecz 19. kolejki Ekstraligi Futsalu pod Jasną Górą dostarczył kibicom niesamowitych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji! Skazywany na pożarcie zespół AZS UJD Częstochowa postawił niezwykle twarde warunki faworyzowanemu Rekordowi Bielsko-Biała, prowadząc do przerwy po zabójczej kontrze. Ostatecznie wiceliderki uratowały komplet punktów, a o wszystkim zadecydowały dwa perfekcyjnie rozegrane stałe fragmenty gry!


Bielski szturm i częstochowski mur

Spotkanie rozegrane 29 marca 2026 roku od samego początku układało się w nieoczekiwany sposób. Ekipa z Bielska-Białej, zgodnie z przedmeczowymi prognozami, przejęła inicjatywę na parkiecie, jednak całkowicie zawodziła w decydującej fazie ataków. W pierwszej części gry przyjezdne oddały aż 11 celnych strzałów, ale żaden z nich nie znalazł drogi do siatki. Między słupkami bramki gospodyń dwoiła się i troiła Emilia Wrońska, która rozgrywała fantastyczne zawody, doprowadzając ofensywę rywalek do frustracji.

Zabójcza kontra i sensacja do przerwy

Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły. W 12. minucie „Akademiczki” wyprowadziły jeden z nielicznych, ale jakże skutecznych kontrataków. Częstochowiankom udało się sprytnie związać w środkowej strefie boiska Maję Rębiś, dzięki czemu przed otwartą przestrzenią stanęła Pola Lulkowska. Zawodniczka gospodarzy popędziła w stronę bramki i precyzyjnym uderzeniem przy dalszym słupku pokonała Alicję Bzowską, która nie miała w tej sytuacji żadnych szans na skuteczną interwencję. Sensacyjne prowadzenie miejscowych utrzymało się do przerwy.

Stałe fragmenty gry ratują faworyta

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie, choć bielszczankom nadal nie wychodził ani atak pozycyjny, ani uderzenia z dystansu. Receptą na szczelną defensywę AZS-u okazała się cierpliwość i perfekcyjne rozegranie stojącej piłki. W 27. minucie z rzutu rożnego piłkę przed pole bramkowe wycofała Oksana Shevchuk. Płaski strzał oddała Maja Fal, a futbolówka niefortunnie przeszła między nogami znakomicie spisującej się wcześniej Emilii Wrońskiej, dając gościom upragnione wyrównanie.

Wiceliderki poszły za ciosem i zaledwie osiem minut później zadały decydujący cios. W 35. minucie ponownie w roli asystentki wystąpiła reprezentantka Ukrainy, Oksana Shevchuk, która tym razem precyzyjnie wznowiła grę z autu. Do piłki dopadła Wiktoria Błatoń i pewnym strzałem tuż przy słupku ustaliła wynik spotkania, zapewniając Rekordowi niezwykle cenne wyjazdowe zwycięstwo 2:1.

Weronika Bryndza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!