Formalność dopełniona z prawdziwym przytupem! W sobotni wieczór Wierzbno Futsal Team rozbiło u siebie Chaos Wrocław 7:3 w rewanżowym meczu barażowym, z impetem wracając do Ekstraligi Futsalu Kobiet. Podopieczne trenera Krzysztofa Szota udowodniły, że rok po bolesnym spadku są gotowe na rywalizację z najlepszymi ekipami w kraju!
Zabójczy początek i koncert duetu Fryczek-Poberii
Zespół z Małopolski przystępował do rewanżu w Koniuszy z komfortową zaliczką po wyjazdowej wygranej 4:2. Choć w pierwszych minutach wrocławianki, napędzane przez aktywną Golińską, próbowały postraszyć miejscowe, szybko zostały sprowadzone na ziemię.
Strzelanie w 9. minucie rozpoczęła niezawodna Julia Fryczek, wykorzystując świetną współpracę z Sobolewską. Ten sam duet wypracował bramkę na 3:0 w 17. minucie. W międzyczasie (11. minuta) prawdziwym arcydziełem popisała się Poberii, kończąc widowiskowy, indywidualny rajd precyzyjnym strzałem. Pierwszą połowę Wierzbno zwieńczyło w 18. minucie, gdy Fryczek skompletowała hat-tricka po uderzeniu z przedłużonego rzutu karnego.
Warto odnotować kluczowy moment z 10. minuty (przy stanie 1:0) – wrocławianki były blisko wyrównania po strzale z rzutu wolnego Pusz, przy którym minęła się bramkarka Szczęsna. Sytuację heroicznie uratowała Natalia Malota, dwukrotnie wybijając piłkę z linii bramkowej, zatrzymując również dobitkę Szczepańskiej!
Szybka odpowiedź na błędy i wielkie świętowanie
Po zmianie stron, mimo uwag od trenerów Krzysztofa Szota i Piotra Bukowca, gospodynie na moment straciły czujność. Wykorzystała to w 22. minucie Chwała (po akcji ze Szczepańską), zdobywając pierwszego gola dla Chaosu. Odpowiedź Wierzbna była jednak natychmiastowa – kilkanaście sekund później (23. minuta) Dubyna potężnym uderzeniem od dwóch słupków podwyższyła na 5:1.
Kolejne minuty należały do Poberii, która najpierw w 28. minucie wykończyła szybką kontrę, a w 30. minucie atomowym strzałem pod poprzeczkę skompletowała swojego hat-tricka, nie dając szans bramkarce gości, Labryszewskiej (7:1). Rozluźnienie w końcówce w szeregach gospodyń wykorzystała jeszcze Pusz, trafiając do siatki w 36. i 40. minucie, jednak nie zmąciło to wielkiej radości Małopolanek.
Po meczu, na oczach włodarzy (m.in. Przewodniczącego Komisji Futsalu PZPN Grzegorza Morkisa, Prezesa MZPN Bartosza Ryta oraz Przewodniczącego Komisji Futsalu MZPN Piotra Zawodnego), Wierzbowianki odebrały zasłużone puchary, a w dwumeczu triumfowały łącznie aż 11:5!