Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Liderki bez litości zdemolowały rywalki, bramkarka była bezradna! Grad goli w derbach Warszawy

Liderki bez litości zdemolowały rywalki, bramkarka była bezradna! Grad goli w derbach Warszawy

To miało być jednostronne widowisko, ale chyba nikt nie spodziewał się aż takiej absolutnej dominacji! Legia Ladies dosłownie rozjechała KKP Warszawa w derbowym starciu Orlen I Ligi, powtarzając wynik z rundy jesiennej.


W ramach 15. kolejki Orlen I Ligi na obiektach LTC doszło do derbów stolicy, które okazały się brutalną weryfikacją układu sił. Liderujące w tabeli Legia Ladies podejmowały czerwoną latarnię rozgrywek, zespół KKP Warszawa. Obyło się bez jakichkolwiek niespodzianek – faworytki gładko i bezlitośnie rozprawiły się z przeciwniczkami, triumfując aż 9:0 (4:0). Co ciekawe, to dokładnie taki sam rezultat, jakim zakończyło się ich spotkanie w rundzie jesiennej.

Całkowita dominacja i przebudzenie po pół godzinie

Obraz gry od pierwszych minut był bardzo jednostronny. Gospodynie całkowicie zamknęły przyjezdne na ich połowie. Przewaga była tak duża, że grające najgłębiej w formacji Legii stoperki – Kinga Bużan oraz Martyna Kośmińska – większość czasu spędziły w okolicach linii środkowej boiska.

Rozstrzelanie rywalek rozpoczęło się już w 9. minucie. Po bardzo składnej akcji i serii szybkich, precyzyjnych podań w tempo, w których uczestniczyły Zofia Dubiel, Alicja Materek i Marta Kazanecka, piłkę w siatce umieściła Kornelia Grosicka. Mimo szybkiego ciosu, w kolejnych minutach gra liderek nieco przypominała ich ostatnie starcie z zespołem Juna-Trans. Legionistki miały przygniatające posiadanie piłki, ale konstruowały ataki zbyt wolno. Wiele prób z dystansu zatrzymywało się na gęsto ustawionym bloku obronnym KKP, a w bramce gości dobrze spisywała się Anna Sudoł.

Prawdziwe rozwiązanie worka z bramkami nastąpiło dopiero po upływie pół godziny gry. W okolicach szesnastego metra Aleksandra Sudyk stoczyła dwie wygrane przebitki z Małgorzatą Cuber. Tę sytuację perfekcyjnie wykorzystała Natalia Nestorowicz, która wbiegła między dwie defensorki KKP i lekkim strzałem pokonała bramkarkę, podwyższając na 2:0.

Końcówka pierwszej połowy to absolutny popis gry Nestorowicz tyłem do bramki. W 39. minucie otrzymała ona podanie w pole karne, odwróciła się z obrończynią na plecach i wycofała piłkę na szesnasty metr do nabiegającej Marty Kazaneckiej, która uderzeniem w długi róg zdobyła trzeciego gola. Zaledwie trzy minuty później (42. minuta) rozegrano bliźniaczą akcję – znów odgrywała Nestorowicz, a egzekutorką okazała się tym razem Zofia Dubiel, ustalając wynik do przerwy na 4:0.

Niewykorzystany karny i ostateczna deklasacja w drugiej połowie

Po zmianie stron scenariusz meczu nie uległ zmianie, z tą różnicą, że piłkarki KKP z każdą minutą opadały z sił, co tylko napędzało gospodynie. W 53. minucie po przewinieniu Cuber na rozpędzonej Nestorowicz, arbiter podyktowała rzut karny. Do piłki podeszła Alicja Materek, jednak jej strzał minął lewy słupek bramki Sudoł.

Zepsuta „jedenastka” w ogóle nie podłamała Materek, która chwilę później wzięła sprawy w swoje ręce. Przejęła niedokładnie wyprowadzoną piłkę na prawym skrzydle, bez problemu minęła lewą obrończynię gości i dograła w pole bramkowe. Tam podanie sprytnie przedłużyła Nestorowicz, a osamotniona Amelia Skowrońska dopełniła formalności, trafiając na 5:0.

Sygnał do dalszych ataków dała ponownie Natalia Nestorowicz, która zaledwie minutę później (po dośrodkowaniu z rzutu rożnego) zdobyła gola na 6:0. Było to jej piętnaste trafienie w trwającym sezonie. Chwilę po niej upragnionego gola zdobyła także Alicja Materek, która bezlitośnie wykorzystała niezdecydowanie stoperki KKP i tym razem potężnym, celnym strzałem nie dała szans Sudoł na interwencję.

Ostatnie fragmenty spotkania to „dobijanie” skrajnie wyczerpanego rywala. W 80. minucie wynik podwyższyła Natalia Łysiak, a w 87. minucie ostateczny rezultat ukształtowała Amelia Przybylska. Choć legionistki do ostatnich sekund ambitnie dążyły do zdobycia dziesiątej bramki, licznik zatrzymał się na dziewięciu trafieniach.

za legia.net

Joanna Kalinowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!