Skazywane przez wielu na pożarcie piłkarki VfL Wolfsburg zatrzymały potężne OL Lyonnes przed własną publicznością. O losach wyrównanego starcia zadecydowało jedno, niespodziewane trafienie z dystansu i heroiczna postawa w defensywie.
W ćwierćfinałowym hicie UEFA Women’s Champions League kibice zgromadzeni na Volkswagen Arena (dokładnie 5 089 widzów) byli świadkami niezwykle zaciętego widowiska. Drużyna VfL Wolfsburg pokonała na własnym terenie faworyzowane OL Lyonnes 1:0 (1:0).
Trener gospodyń, Stephan Lerch, zdecydował się na trzy kluczowe roszady w wyjściowej jedenastce w porównaniu do wygranego 1:0 ligowego starcia z TSG 1899 Hoffenheim. Od pierwszej minuty na murawie zameldowały się Thea Bjelde (za Janou Levels), Camilla Küver (w miejsce Guro Bergsvand) oraz Justine Kielland, która zastąpiła Alexandrę Popp.
Błyskawiczny cios i szczelna obrona
Początek spotkania był bardzo intensywny, a obie ekipy od razu szukały swoich szans w ofensywie. Choć to przyjezdne z Francji wykreowały pierwsze groźne sytuacje, ostatecznie to gospodynie zadały decydujący cios. W 13. minucie fatalny błąd w środkowej strefie boiska popełniła Lindsey Heaps. Piłkę błyskawicznie przejęła Vivien Endemann, która dograła do ustawionej w centrum Lineth Beerensteyn. Holenderka bez wahania zdecydowała się na uderzenie z około 24 metrów. Piłka niefortunnie odbiła się jeszcze od Ingrid Engen, całkowicie myląc bramkarkę Christiane Endler, i wpadła do siatki.
Mimo objęcia prowadzenia, mecz nie stracił na tempie. „Wilczyce” mogły nawet podwyższyć wynik w 29. minucie, jednak dogodną okazję po strzale głową zmarnowała aktywna Beerensteyn.
Oblężenie bramki „Wilczyc”
Po zmianie stron obraz gry uległ diametralnej zmianie. Piłkarki z Lyonu zepchnęły niemiecki zespół do głębokiej defensywy. Francuska drużyna seryjnie kreowała okazje, a najbliżej szczęścia były Melchie Dumornay (w 53. minucie) oraz Kadidiatou Diani (w 59. minucie). Ich uderzeniom brakowało jednak precyzji, a w niektórych przypadkach gospodynie ratowało obramowanie bramki.
Końcowe fragmenty to heroiczna walka Wolfsburga o utrzymanie czystego konta. Znakomite zawody rozgrywała bramkarka Stina Johannes, która wielokrotnie gasiła pożary we własnym polu karnym. Niemiecka defensywa wytrzymała ogromną presję gości, w tym doliczone trzy minuty czasu gry, dowożąc skromne, ale niezwykle cenne zwycięstwo.
Kwestia awansu do półfinału pozostaje otwarta. Rewanżowe spotkanie odbędzie się już w przyszły czwartek, 2 kwietnia o godzinie 21:00 na Groupama Stadion w Lyonie.