Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Spektakularny rajd przez pół boiska i potężny cios w walce o mistrzostwo!

Spektakularny rajd przez pół boiska i potężny cios w walce o mistrzostwo!

Piłkarki GKS Górnik Łęczna nie pozwoliły sobie na kolejny błąd! Po zaskakującej weekendowej porażce, podopieczne z Lubelszczyzny w niezwykle ważnym, zaległym spotkaniu Orlen Ekstraligi pewnie rozbiły UKS SMS Łódź. Fenomenalna dyspozycja kandydatek do kadry narodowej, niewykorzystane szanse łodzianek i bramka po rajdzie przez niemal całe boisko to tylko niektóre z atrakcji tego wieczoru. Przeczytajcie relację redakcji Tylkokobiecyfutbol.pl!


W środę, 25 marca, na murawie w Łęcznej rozegrano zaległe starcie w ramach 13. kolejki Orlen Ekstraligi. Miejscowy GKS Górnik Łęczna podejmował drużynę UKS SMS Łódź. Dla gospodyń był to mecz o ogromnym ciężarze gatunkowym, stanowiący idealną okazję do zrehabilitowania się po bolesnej i niespodziewanej, sobotniej porażce z Rekordem Bielsko-Biała. Stawka była wysoka – pewne zwycięstwo pozwoliło zawodniczkom z Łęcznej zbliżyć się w tabeli do liderującego zespołu KKS Czarni Sosnowiec na dystans zaledwie 5 punktów. Górnik tym samym ugruntował swoją pozycję w silnej i niezwykle zmotywowanej grupie pościgowej.

Błyskawiczne otwarcie i pukanie do drzwi kadry

Wynik spotkania został otwarty bardzo wcześnie. Już w 10. minucie swoją znakomitą dyspozycję potwierdziła Julia Piętakiewicz, wyprowadzając gospodynie na prowadzenie. Zawodniczka ta od wielu miesięcy imponuje wysoką, stabilną formą, co sprawia, że w środowisku piłkarskim coraz głośniej i odważniej mówi się o jej powołaniu do reprezentacji Polski. Jej szybkie trafienie ułożyło mecz, dając zespołowi z Lubelszczyzny niezbędny spokój na resztę pierwszej połowy.

Chwile grozy i potężne uderzenia SMS-u

Łodzianki nie zamierzały jednak łatwo składać broni. Początek drugiej połowy przyniósł ogromne emocje i chwile niepewności dla miejscowych kibiców. Sygnał do odrabiania strat dała Gabriela Fessinger. Zawodniczka UKS SMS dwukrotnie w krótkim odstępie czasu zagroziła bramce gospodyń potężnymi, soczystymi uderzeniami. Za pierwszym razem piłka uderzyła w poprzeczkę, a przy drugiej, równie groźnej próbie, fenomenalnym kunsztem bramkarskim musiała wykazać się Natalia Piątek, ratując swój zespół przed utratą gola wyrównującego.

Nokaut w końcówce i rajd gwiazdy

Gospodynie ostatecznie przetrwały trudniejszy moment i w końcówce spotkania zadały decydujące ciosy, pozbawiając rywalki złudzeń. W 79. minucie piękną asystą popisała się Roksana Ratajczak, a futbolówkę w siatce ładnym strzałem umieściła Klaudia Lefeld, podwyższając rezultat na 2:0.

Prawdziwą ozdobą tego widowiska była jednak akcja z doliczonego czasu gry. W 90+2. minucie jedna z gwiazd reprezentacji Polski, Paulina Tomasiak, zainicjowała spektakularny, indywidualny rajd. Zawodniczka Górnika zabrała piłkę jeszcze na własnej połowie boiska, minęła rywalki i precyzyjnym, świetnym strzałem ustaliła wynik meczu na 3:0.


Wnioski po spotkaniu:

  • Mentalność zwycięzców w Łęcznej: Zespół Górnika udowodnił, że potrafi szybko wyciągać wnioski. Błyskawiczna rehabilitacja po wpadce z Rekordem Bielsko-Biała pokazuje ogromny charakter drużyny i chęć walki o mistrzostwo do samego końca.
  • Brak skuteczności łodzianek: UKS SMS Łódź miał swoje doskonałe momenty na początku drugiej połowy. Gdyby uderzenia Gabrieli Fessinger znalazły drogę do siatki, losy meczu mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej. W Ekstralidze niewykorzystane sytuacje mszczą się bezlitośnie.
  • Szeroka i jakościowa kadra Górnika: Trafienia zawodniczek takich jak Piętakiewicz, Lefeld czy Tomasiak pokazują, że w Łęcznej ciężar gry i zdobywania bramek rozkłada się na wiele piłkarek, a indywidualności potrafią przesądzić o losach meczu.

MVP Meczu:

Julia Piętakiewicz (GKS Górnik Łęczna) – Prawdziwa bohaterka środowej rywalizacji. Szybko zdobyta bramka w 10. minucie zdjęła presję z zespołu i pozwoliła kontrolować przebieg spotkania. Piętakiewicz utrzymuje rewelacyjną dyspozycję i po raz kolejny wysyła bardzo wyraźny sygnał do sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski.

Joanna Kalinowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!