Zielono-biało-czerwone barwy to dla nich spełnienie marzeń, a nie tylko miejsce pracy. Teraz jednak muszą walczyć nie tylko na murawie, ale i poza nią – o przetrwanie swojej drużyny. W sieci zawrzało, gdy zawodniczki WKS Śląska Wrocław opublikowały na swoich profilach w mediach społecznościowych emocjonalne oświadczenie. Komunikat, w którym stanowczo sprzeciwiają się planom sprzedaży i faktycznej likwidacji sekcji kobiet, błyskawicznie obiega internet, zyskując ogromne wsparcie kibiców i całego środowiska sportowego. Oto pełna treść tego poruszającego apelu:
Szanowni Państwo,
W niedzielę przed meczem po raz pierwszy publicznie zabrałyśmy głos w sprawie naszej przyszłości. Dziś chcemy, żeby to wybrzmiało jasno – mówimy stanowcze „nie” sprzedaży sekcji piłki nożnej kobiet innemu klubowi.
Po pojawieniu się pierwszych informacji o planach właścicielskich nie zostałyśmy oficjalnie poinformowane o toczącym się postępowaniu. Nie miałyśmy szans przedstawić naszych argumentów ani wspólnie zastanowić się nad kontynuacją działalności, choć jesteśmy przekonane, że wspólnie mogłybyśmy znaleźć optymalne rozwiązanie. W zeszłym tygodniu wystosowałyśmy list do Prezydenta Miasta Jacka Sutryka z prośbą o spotkanie. Do spotkania doszło, ale bez obecności Prezydenta ani wiceprezydent Renaty Granowskiej. Zamiast tego pojawili się wiceprezydent Michał Młyńczak, dyrektor MCS Łukasz Wójcik oraz prezes Ślęzy Wrocław Katarzyna Ziobro. Spotkanie miało jedynie charakter informacyjny – usłyszałyśmy, że decyzja o sprzedaży została już podjęta.
Rozumiemy i szanujemy prawo miasta do decydowania o przyszłości klubu, ale w tym przypadku zostałyśmy potraktowane skrajnie przedmiotowo. Postawiono nas przed faktem dokonanym, bez możliwości podjęcia próby zmiany decyzji. Naszym zdaniem to nie jest sportowa kontynuacja projektu i restrukturyzacja, tylko likwidacja sekcji.
Wiele z nas to wrocławianki i od lat kibicki Śląska. Gra w zielono-biało-czerwonych barwach była spełnieniem marzeń, a klub stał się dla nas czymś więcej niż miejscem pracy. Przez lata wierzyłyśmy, że zgodnie z hasłem – to jest NASZ klub.
Dziś mówimy głośno „nie”, choć zdajemy sobie sprawę, że nasz głos nie wszędzie zostanie usłyszany. Ubolewamy, że w czasie, gdy w całej Polsce wielkie kluby budują sekcje kobiet pod swoimi męskimi zespołami (Legia Warszawa, Lech Poznań, Pogoń Szczecin, a wkrótce Widzew Łódź), największy klub w tej części kraju robi ruch dokładnie odwrotny.
Piłkarki WKS Śląsk Wrocław
OŚWIADCZENIE pic.twitter.com/7lwVfbxc5z
— Joanna Wróblewska (@JWroblewska27) March 22, 2026
Tak to jest, gdy do sportu wkracza polityka, kończy się logika! No ale wrocławianie wybrali sobie to wybrali !
Do zawodniczek po co wy jeszcze wychodzicie na boisko skoro mają was głęboko w poważaniu. Miejcie swój honor.