Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Horror na inaugurację wiosny! Siedem goli, utracone prowadzenie i decydujący karny w 90. minucie! Wicelider na łopatkach!

Horror na inaugurację wiosny! Siedem goli, utracone prowadzenie i decydujący karny w 90. minucie! Wicelider na łopatkach!

Niesamowite otwarcie rundy wiosennej na drugoligowych boiskach! Skazywana na pożarcie kobieca Wisła Płock sprawiła gigantyczną sensację, pokonując faworyzowany LFA Szczecin. W spotkaniu pełnym zwrotów akcji kibice obejrzeli aż siedem trafień, niesamowitą pogoń za wynikiem i „jedenastkę” rzutem na taśmę. Zobaczcie, jak „Nafciarki” wyrwały trzy punkty w tym piłkarskim dreszczowcu!


 W meczu otwierającym ligową wiosnę w 2 lidze grupie północnej zmierzyły się ekipy Wisły Płock oraz wicelidera tabeli, LFA Szczecin. Spotkanie dostarczyło potężnej dawki emocji, a podopieczne debiutującej w roli trenerki Marty Hućko ostatecznie triumfowały 4:3 (3:1).

Kontra, błędy i dublet do przerwy

Wynik tego szalonego spotkania został otwarty bardzo szybko. W 8. minucie rzut wolny dla zawodniczek ze Szczecina niespodziewanie napędził zabójczą kontrę miejscowych. Po uderzeniu w mur i szybkim przechwycie, Julia Asakowska wypuściła Oliwię Piasecką. Ta precyzyjnie dograła do Justyny Skrockiej, która z odległości piętnastu metrów umieściła piłkę tuż przy słupku, pokonując bramkarkę Sarę Kierul.

Przyjezdne zdołały odpowiedzieć w 20. minucie. Pozostawiona bez krycia przed polem karnym Katarzyna Wytlib oddała precyzyjny strzał, który wpadł do siatki poza zasięgiem rąk Doroty Szalińskiej. „Nafciarki” nie zamierzały jednak składać broni i schodziły na przerwę z dwubramkową zaliczką. W 33. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego fatalny błąd bramkarki Kierul z bliska wykorzystała Oliwia Piasecka. Niespełna jedenaście minut później, w 44. minucie, bardzo złe wybicie piłki przez defensywę gości sprawiło, że filigranowa skrzydłowa Wisły stanęła oko w oko z golkiperką i zachowując zimną krew, skompletowała swój dublet.

Pogoń wicelidera i rzut na taśmę

Druga połowa to desperackie ataki LFA Szczecin w celu odrobienia strat. Napór przyjezdnych przyniósł efekt w 58. minucie, kiedy to po długim podaniu z głębi pola gola kontaktowego zdobyła niezwykle aktywna Katarzyna Wytlib. Emocje na boisku sięgały zenitu, obie drużyny kreowały kolejne sytuacje, aż ostatecznie w 82. minucie fani zespołu ze Szczecina eksplodowali z radości. Pięknym uderzeniem popisała się Maja Leśkiewicz, doprowadzając do stanu 3:3.

Gdy wydawało się, że podział punktów jest nieunikniony, w końcówce spotkania szalę zwycięstwa na stronę „niebiesko-biało-niebieskich” przechyliły zawodniczki rezerwowe. Po dwójkowej akcji wprowadzonych na murawę Aleksandry Synowiec i Darii Kusej, ta druga została faulowana w polu karnym w 90. minucie. Sędzia bez wahania wskazała na wapno. Do piłki ustawionej na 11. metrze podeszła Klaudia Łyzińska, która całkowicie zmyliła Sarę Kierul i pewnym uderzeniem zapewniła swojej drużynie zwycięstwo. Choć przyjezdne dążyły do wyrównania w doliczonym czasie gry, wynik nie uległ już zmianie.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!