Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Gigantyczna batalia o Puchar Azji w Sydney rozstrzygnie się już w ten weekend!

Gigantyczna batalia o Puchar Azji w Sydney rozstrzygnie się już w ten weekend!

Obie drużyny szły jak burza, ale na szczycie jest miejsce tylko dla jednej z nich! W wielkim finale AFC Women’s Asian Cup Australia 2026™ zmierzą się absolutne potęgi kobiecego futbolu: Japonia i Australia. Kto wyjdzie z tego starcia zwycięsko, a kto obejdzie się smakiem? Przedmeczowe analizy wskazują, że szanse wynoszą dokładnie 50 na 50!

Wszyscy fani kobiecej piłki nożnej mogą już zacierać ręce. Przed nami wielki finał Pucharu Azji. Mecz odbędzie się na monumentalnym obiekcie Stadium Australia w Sydney. Dla polskich kibiców mamy doskonałą wiadomość – pierwszy gwizdek tego widowiska zabrzmi w sobotę o godzinie 10:00 czasu polskiego (co odpowiada godzinie 20:00 czasu lokalnego).

Dwie zupełnie różne drogi do wielkiego finału

Zarówno Japonia, jak i Australia przystępują do tego spotkania z ogromną pewnością siebie, choć ich droga do finałowego starcia wyglądała zgoła odmiennie.

  • Japonia wręcz przefrunęła przez fazę półfinałową. Zespół z Kraju Kwitnącej Wiśni gładko i niezwykle pewnie pokonał Koreę Południową wynikiem 4:1.
  • Australia miała znacznie trudniejsze zadanie. Zespół musiał stoczyć niezwykle wyrównaną walkę z Chinami (China PR), z której ostatecznie wyszedł zwycięsko, wygrywając 2:1.

Taktyczne szachy na ławkach trenerskich

Oba sztaby szkoleniowe zgadzają się co do jednego – ten mecz nie ma wyraźnego faworyta. Trener reprezentacji Japonii, Nils Nielsen, który w przeszłości z powodzeniem prowadził kadry Danii oraz Szwajcarii, odcina się od presji faworyzowania swojego zespołu. Szkoleniowiec opiera swoją strategię na wyjątkowym zgraniu zespołu. Japońska drużyna bazuje na błyskawicznej wymianie podań, doskonałym czytaniu gry na boisku oraz płynności, która sprawia, że system działa perfekcyjnie niezależnie od tego, która z zawodniczek aktualnie przebywa na murawie.

Zupełnie inaczej do sprawy podchodzi szkoleniowiec Australii, Joe Montemurro. Były taktyk takich klubowych potęg jak Arsenal, Juventus i Olympique Lyon, doskonale zdaje sobie sprawę z siły rywalek, ale jednocześnie dostrzega ich słabe punkty. Kluczem dla reprezentacji Australii ma być odpowiednie narzucenie własnych warunków gry od samego początku – ze szczególnym uwzględnieniem pierwszych kilkunastu minut meczu. Obóz gospodarzy turnieju wierzy, że trudne przeprawy we wcześniejszych fazach przeciwko zespołom z Azji Wschodniej (w tym nie tylko z Chinami, ale i z Koreą Północną) zahartowały drużynę i nauczyły ją szybkiej adaptacji do trudnych warunków boiskowych.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!