Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Pierwszy gol Grabowskiej w sezonie i bezlitosny walec przejechał po rywalkach! [WIDEO]

Pierwszy gol Grabowskiej w sezonie i bezlitosny walec przejechał po rywalkach! [WIDEO]

Miał być zacięty bój po przerwie reprezentacyjnej, a skończyło się na prawdziwej deklasacji! Piłkarki TSG Hoffenheim brutalnie sprowadziły na ziemię SGS Essen, aplikując im aż cztery bramki. Dla polskich kibiców najważniejszym wydarzeniem tego popołudnia było fantastyczne przełamanie naszej reprezentantki! Jak wyglądała droga do tego cennego zwycięstwa? Zapraszamy na relację portalu Tylkokobiecyfutbol.pl!

W niedzielne popołudnie kibice zgromadzeni na trybunach byli świadkami niezwykle jednostronnego widowiska. Zespół TSG Hoffenheim w znakomitym stylu pokonał SGS Essen wynikiem 4:0 (1:0). Ten triumf ma szczególne znaczenie – to pierwsze domowe zwycięstwo drużyny pod wodzą nowej trenerki, Evy Virsinger.

Dzięki tej wygranej, powracające po przerwie reprezentacyjnej z czwartego miejsca piłkarki z Hoffenheim, wyprzedziły w tabeli Eintracht Frankfurt (który zaliczył wpadkę w starciu z Bremen). Gospodynie niedzielnego meczu wywalczyły sobie tym samym idealną pozycję wyjściową przed bezpośrednim, środowym starciem z ekipą z Frankfurtu, jednocześnie utrzymując bezpieczny dystans nad goniącymi je zespołami z Leverkusen i Bremen.

Taktyczne roszady i nerwowy początek

Trenerka Eva Virsinger zdecydowała się na kilka kluczowych zmian w wyjściowym składzie. Na prawym wahadle zameldowała się Chiara Hahn, natomiast na lewą stronę przesunięta została Lisann Kaut. W przeciwieństwie do poprzedniego spotkania z Leverkusen, szansę gry od pierwszej minuty otrzymała Marie Steiner. Linię ataku uzupełniła Selina Cerci, która dołączyła do wyjściowej jedenastki po wcześniejszym odwołaniu udziału w zgrupowaniu niemieckiej kadry (DFB).

Początkowe minuty spotkania nie zwiastowały późniejszego pogromu. Gra toczyła się głównie w środku pola, a obie formacje defensywne skutecznie rozbijały ataki rywalek. Pierwsze ożywienie przyniosła dopiero 17. minuta, kiedy to po rzucie rożnym szczęścia próbowała Franziska Harsch, a chwilę później bezpośrednim uderzeniem popisała się Marie Steiner. Defensywa gości, kierowana przez pewnie interweniującą Wiëlle Doumę (świetne zablokowanie rywalki w 18. minucie), pozostawała jednak szczelna.

Gospodynie powoli łapały wiatr w żagle. W 32. minucie doskonałą okazję wykreowała Selina Cerci, świetnie dogrywając do Nikée van Dijk, a w 34. minucie sama Cerci znalazła się w dogodnej pozycji, lecz jej strzał był zbyt mało precyzyjny. W 42. minucie groźnie w długi róg uderzała Lisann Kaut, ale bramkarka SGS, Luisa Palmen, zdołała sparować piłkę do środka. Defensywa z Essen ostatecznie skapitulowała w 43. minucieMarie Steiner dopadła do piłki przed polem karnym i potężnym, nie do obrony uderzeniem otworzyła wynik na 1:0, ustalając rezultat do przerwy.

Dominacja i wielki moment reprezentantki Polski

Druga odsłona, choć początkowo równie spokojna, szybko przerodziła się w absolutną dominację Hoffenheim. W 53. minucie odrobinę szczęścia przy przyjęciu piłki miała Lisann Kaut, która następnie fenomenalnym technicznym strzałem umieściła futbolówkę w samym okienku, podwyższając na 2:0. Kilka minut później (58. minuta) Kaut próbowała powtórzyć ten wyczyn, ale jej rajd w pole karne został w porę zatrzymany.

Piłkarki z Essen próbowały odpowiedzieć, jednak uderzenie Ramony Maier w 66. minucie poszybowało wysoko nad bramką, a próba z 75. minuty została bez problemu zneutralizowana przez strzegącą bramki TSG Laurę Dick.

Końcówka to już prawdziwy koncert gospodyń. W 76. minucie strzał Seliny Cerci został ofiarnie zablokowany na rzut rożny. Dwie minuty później (78. minuta) gospodynie zadały trzeci cios – Janna Grimm zdecydowała się na odważne uderzenie, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki (3:0).

Prawdziwą kropkę nad „i” oraz najpiękniejszy moment dla kibiców znad Wisły przyniosła 80. minuta. Wprowadzona na boisko z ławki rezerwowych Dominika Grabowska wpisała się na listę strzelczyń! Dla polskiej pomocniczki to absolutnie przełomowy moment – było to jej pierwsze, niezwykle wyczekiwane trafienie w tym sezonie Bundesligi! Polka bezlitośnie wykorzystała rozbitą defensywę z Essen, ustalając wynik na 4:0.

W 89. minucie honorowego gola dla gości mogła jeszcze zdobyć Laura Pucks, jednak jej uderzenie zatrzymało się jedynie na bocznej siatce. Zespół TSG Hoffenheim w fantastycznym stylu zgarnia pełną pulę!

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!