Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Zaskakujący zwrot akcji, a potem demolka! Legia bezlitosna dla rywalek!

Zaskakujący zwrot akcji, a potem demolka! Legia bezlitosna dla rywalek!

Miał być spacerek, a przez moment pachniało potężną sensacją! Ekipa z Wielkopolski zszokowała liderki perfekcyjnym strzałem w samo okienko, uciszając ławkę rezerwowych gospodyni. Warszawianki musiały błyskawicznie wrzucić wyższy bieg, by uniknąć wpadki. Kto zachwycił, kto dyrygował grą i jak Legia umocniła się na fotelu lidera? Sprawdźcie naszą relację z niedzielnego hitu Orlen I Ligi!

W niedzielę, 15 marca, w ramach 13. kolejki Orlen I Ligi, piłkarki Legii Ladies podjęły na obiektach LTC (Legia Training Center) drużynę Juna-Trans Stare Oborzyska. Zawodniczki ze stolicy uchodziły za murowane faworytki tego starcia i ostatecznie wywiązały się ze swojej roli, wygrywając pewnie 4:1. Zanim jednak komplet punktów został przypieczętowany, gospodynie musiały poradzić sobie z chwilowym przestojem.

Szybkie otwarcie i niespodziewany cios gości

Początek rywalizacji zapowiadał pogrom. Już w 2. minucie spotkania świetnie w polu karnym zachowała się Kinga Bużan, co zmusiło defensywę gości do faulu. Sędzia bez wahania wskazała na jedenasty metr. Do rzutu karnego podeszła Natalia Nestorowicz i z ogromnym spokojem wykorzystała „wapno”, dając Legii szybkie prowadzenie.

Zdobyty gol uśpił nieco czujność warszawianek. Choć podopieczne sztabu szkoleniowego Legii całkowicie zdominowały posiadanie piłki i zamknęły rywalki na ich własnej połowie, to tempo rozgrywania akcji było zbyt wolne. Piłkarki Juny-Trans zacieśniły szyki przed własnym polem karnym, zostawiając z przodu jedynie Kingę Połatyńską, która czekała na kontrataki w okolicach linii środkowej „na desancie”.

Zgromadzona publiczność przecierała oczy ze zdumienia w 38. minucie. Po rzadkim wyjściu z własnej połowy, zespół ze Starych Oborzysk wywalczył rzut wolny w pozornie niegroźnej sytuacji przed polem karnym Legii. Do piłki podeszła Oliwia Kokot i popisała się uderzeniem absolutnie perfekcyjnym. Piłka poszybowała nad murem prosto w „okienko”, a strzegąca bramki gospodyń Sandra Urbańczyk nie miała najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Sensacyjny remis stał się faktem!

Błyskawiczna odpowiedź i pełna kontrola

Stracona bramka zadziałała na stołeczny zespół jak zimny prysznic. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, gospodynie brutalnie odebrały rywalkom nadzieję. W 45. minucie niesamowitym strzałem z okolic narożnika pola karnego popisała się Alicja Materek, pakując futbolówkę w długi róg, tuż przy samym spojeniu słupka i poprzeczki. Chwilę później, w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, warszawianki dobiły przeciwniczki. Składną akcję zainicjowała Marta Kazanecka, piłkę w pole bramkowe wstrzeliła Matylda Bujak, a formalności dopełniła Natalia Nestorowicz, która pokonała bramkarkę Zuzannę Zmyśloną, podwyższając wynik na 3:1.

Druga odsłona meczu przebiegała pod znakiem pełnej, niekwestionowanej kontroli Legii Ladies. Gospodynie kreowały kolejne sytuacje, podczas gdy przyjezdne z rzadka gościły w okolicach bramki Urbańczyk. Mimo wielu dogodnych okazji, wynik zmienił się dopiero w samej końcówce. W drugiej minucie doliczonego czasu gry (90+2′) ostateczny cios zadała Gabriela Jankiewicz, ustalając wynik na 4:1.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!