Miał być spacerek, a przez moment pachniało potężną sensacją! Ekipa z Wielkopolski zszokowała liderki perfekcyjnym strzałem w samo okienko, uciszając ławkę rezerwowych gospodyni. Warszawianki musiały błyskawicznie wrzucić wyższy bieg, by uniknąć wpadki. Kto zachwycił, kto dyrygował grą i jak Legia umocniła się na fotelu lidera? Sprawdźcie naszą relację z niedzielnego hitu Orlen I Ligi!
W niedzielę, 15 marca, w ramach 13. kolejki Orlen I Ligi, piłkarki Legii Ladies podjęły na obiektach LTC (Legia Training Center) drużynę Juna-Trans Stare Oborzyska. Zawodniczki ze stolicy uchodziły za murowane faworytki tego starcia i ostatecznie wywiązały się ze swojej roli, wygrywając pewnie 4:1. Zanim jednak komplet punktów został przypieczętowany, gospodynie musiały poradzić sobie z chwilowym przestojem.
Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć z meczu Legia Ladies z Juna-Trans Stare Oborzyska.https://t.co/5nsNFCT6TC pic.twitter.com/KQ7mKc7vel
— Jan Szurek (@jan_szurek) March 15, 2026
Szybkie otwarcie i niespodziewany cios gości
Początek rywalizacji zapowiadał pogrom. Już w 2. minucie spotkania świetnie w polu karnym zachowała się Kinga Bużan, co zmusiło defensywę gości do faulu. Sędzia bez wahania wskazała na jedenasty metr. Do rzutu karnego podeszła Natalia Nestorowicz i z ogromnym spokojem wykorzystała „wapno”, dając Legii szybkie prowadzenie.
Zdobyty gol uśpił nieco czujność warszawianek. Choć podopieczne sztabu szkoleniowego Legii całkowicie zdominowały posiadanie piłki i zamknęły rywalki na ich własnej połowie, to tempo rozgrywania akcji było zbyt wolne. Piłkarki Juny-Trans zacieśniły szyki przed własnym polem karnym, zostawiając z przodu jedynie Kingę Połatyńską, która czekała na kontrataki w okolicach linii środkowej „na desancie”.
Zgromadzona publiczność przecierała oczy ze zdumienia w 38. minucie. Po rzadkim wyjściu z własnej połowy, zespół ze Starych Oborzysk wywalczył rzut wolny w pozornie niegroźnej sytuacji przed polem karnym Legii. Do piłki podeszła Oliwia Kokot i popisała się uderzeniem absolutnie perfekcyjnym. Piłka poszybowała nad murem prosto w „okienko”, a strzegąca bramki gospodyń Sandra Urbańczyk nie miała najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Sensacyjny remis stał się faktem!
TAKĄ bramkę zdobyła dzisiaj skrzydłowa Legii Alicja Materek! Legia Ladies są liderkami Orlen 1. ligi z 7-punktową przewagą nad Ślęzą Wrocław.
Mecze kroczącej do Ekstraligi Legia Ladies możecie śledzić w apce @superscorepl : https://t.co/XHN7uS6ChL #reklama https://t.co/JyzzqTBKi9 pic.twitter.com/bCXkn8e5sB
— Adam_Kotleszka ⚽🏝️🇺🇸🇦🇺🇨🇦 (@Adam_Kotleszka) March 15, 2026
Błyskawiczna odpowiedź i pełna kontrola
Stracona bramka zadziałała na stołeczny zespół jak zimny prysznic. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, gospodynie brutalnie odebrały rywalkom nadzieję. W 45. minucie niesamowitym strzałem z okolic narożnika pola karnego popisała się Alicja Materek, pakując futbolówkę w długi róg, tuż przy samym spojeniu słupka i poprzeczki. Chwilę później, w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, warszawianki dobiły przeciwniczki. Składną akcję zainicjowała Marta Kazanecka, piłkę w pole bramkowe wstrzeliła Matylda Bujak, a formalności dopełniła Natalia Nestorowicz, która pokonała bramkarkę Zuzannę Zmyśloną, podwyższając wynik na 3:1.
Druga odsłona meczu przebiegała pod znakiem pełnej, niekwestionowanej kontroli Legii Ladies. Gospodynie kreowały kolejne sytuacje, podczas gdy przyjezdne z rzadka gościły w okolicach bramki Urbańczyk. Mimo wielu dogodnych okazji, wynik zmienił się dopiero w samej końcówce. W drugiej minucie doliczonego czasu gry (90+2′) ostateczny cios zadała Gabriela Jankiewicz, ustalając wynik na 4:1.