Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Bezlitosna demolka na parkiecie! Sześć goli, pechowy samobój i obijanie obramowania w Bielsku-Białej!

Bezlitosna demolka na parkiecie! Sześć goli, pechowy samobój i obijanie obramowania w Bielsku-Białej!

Kibice zgromadzeni na trybunach w niedzielne popołudnie byli świadkami prawdziwego futsalowego walca! W jednostronnym starciu na szczycie gospodynie nie pozostawiły złudzeń rywalkom ze stolicy, dominując od pierwszej do ostatniej syreny. Kto dwoił się i troił w bramce gości i jak padły kolejne gole w tym pogromie? Zapraszamy na szczegółową relację z meczu!

W niedzielę, 15 marca 2026 roku, w ramach 18. kolejki Ekstraligi Futsalu Kobiet, naprzeciw siebie stanęły drużyny Rekordu Bielsko-Biała oraz AZS AWF Warszawa. Spotkanie zakończyło się niezwykle pewnym i wysokim zwycięstwem zespołu z południa Polski, który triumfował aż 6:0.

Oblężenie bramki i seria pechowych słupków

Od samego początku rywalizacji to podopieczne trenera Samuela Jani w pełni dyktowały warunki na parkiecie. Stołeczny zespół miał ogromne problemy z kreowaniem akcji ofensywnych, przez co golkiperka Rekordu, Alicja Bzowska, była w tym meczu praktycznie bezrobotna. Zgoła odmiennie wyglądała sytuacja po drugiej stronie boiska – broniąca dostępu do bramki AWF-u Adrianna Krajewska musiała znosić prawdziwe oblężenie i miała pełne ręce roboty.

Zanim padł pierwszy gol, zawodniczki z Bielska-Białej urządziły sobie festiwal obijania obramowania bramki. Aż dwukrotnie w poprzeczkę celowała Anna Chóras. Równie blisko szczęścia była Maria Suwada, która najpierw trafiła w słupek, a po chwili – popisując się świetną indywidualną szarżą – przymierzyła prosto w spojenie.

Zabójcza końcówka pierwszej połowy

Napór gospodyń w końcu przyniósł efekty w 13. minucie. Po dobrze rozegranym rzucie rożnym akcję skutecznie zamknęła Anna Chóras, otwierając wynik spotkania.

Prawdziwy dramat warszawianek rozegrał się w samej końcówce pierwszej części gry. W 20. minucie fatalny błąd zespołu AZS AWF przy wyprowadzaniu piłki bezlitośnie wykorzystał duet Maja Stopka i Karolina Czyż – ta druga wpakowała piłkę do siatki. Dosłownie chwilę później fantastyczną antycypacją wykazała się Oksana Shevchuk. Zawodniczka Rekordu odczytała intencje rywalek, przejęła futsalówkę i napędziła błyskawiczny kontratak, który na gola na 3:0 zamieniła Wiktoria Błatoń.

Kalka po przerwie i dopełnienie formalności

Druga odsłona spotkania nie przyniosła zmiany obrazu gry i była kontynuacją całkowitej dominacji ekipy trenera Jani. Nieszczęście gości powiększyło się w 22. minucie, kiedy to niefortunną interwencją we własnym polu karnym popisała się Barbara Mac, kierując piłkę do własnej siatki (4:0).

Bielszczanki nie zamierzały jednak na tym poprzestać. W 26. minucie uderzenie Oksany Shevchuk zostało jeszcze zablokowane, ale w idealnym miejscu do dobitki znalazła się Maria Suwada, ze spokojem podwyższając na 5:0. Ostateczny cios padł w 27. minucie. Gospodynie rozklepały defensywę warszawianek piękną akcją zespołową – Maja Fal precyzyjnie dograła w pole karne do Karoliny Czyż, a ta pewnym strzałem ustaliła wynik tego jednostronnego widowiska na 6:0.

Weronika Bryndza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!