Zimowe okienko transferowe w I lidze przynosi kolejne niespodzianki. Doświadczona zawodniczka z przeszłością w utytułowanych klubach zmienia barwy i dołącza do ambitnego projektu. Jej cel na tę rundę to nie tylko powrót do pełnej dyspozycji zdrowotnej, ale przede wszystkim szturm na najwyższą klasę rozgrywkową.
Polonia Środa Wielkopolska nie zwalnia tempa w budowaniu kadry na decydującą fazę sezonu. Nową twarzą w szatni pierwszoligowca została Karolina Majda, która ma stanowić ważne wzmocnienie w walce o najwyższe lokaty na zapleczu elity.
Początki futbolowej drogi nowej nabytku Polonii to klasyczna historia rodzącej się pasji. Swoje pierwsze kroki z piłką stawiała na przydomowym podwórku, gdzie codziennie rywalizowała ze swoim starszym bratem Kubą oraz ich bliskim przyjacielem Miłoszem. To właśnie przebywanie w ich towarzystwie i podglądanie treningów brata sprawiło, że ostatecznie podjęła decyzję o profesjonalnych treningach.
Jej formalna kariera rozpoczęła się w klubie MTS Tarnowiak Tarnowo Podgórne. Spory potencjał zawodniczki został szybko zauważony, co zaowocowało poważnym krokiem w jej karierze – jako 13-latka przeniosła się do niezwykle utytułowanego Medyka Konin. Spędziła tam aż sześć lat, zdobywając niezbędne doświadczenie na krajowych boiskach. W późniejszych latach reprezentowała również barwy KKP Bydgoszcz, a ostatni etap jej kariery przed przenosinami do Środy Wielkopolskiej związany był z występami w Łodzi.
O transferze do Polonii Środa Wielkopolska zadecydowały głównie przekonujące rozmowy z włodarzami klubu. Zaprezentowano jej bardzo ambitny, długofalowy projekt sportowy, którego chce być istotną częścią. Z perspektywy czysto sportowej, najbliższe miesiące będą dla niej czasem intensywnej pracy nad powrotem do optymalnej dyspozycji fizycznej po wyleczonej kontuzji. Oczekuje się, że po osiągnięciu pełni sił, wydatnie pomoże zespołowi w realizacji głównego, nadrzędnego celu, jakim jest awans do kobiecej Ekstraligi.