Miał być formalny krok w stronę awansu, a skończyło się na prawdziwym thrillerze. Rekord Bielsko-Biała potrzebował dogrywki, aby złamać opór walecznej Targowianki i zapewnić sobie bilet do ćwierćfinału futsalowego Pucharu Polski.
W ramach 1/8 finału futsalowego Pucharu Polski, rozegranego 11.03.2026 roku, miejscowy Rekord Bielsko-Biała podejmował zespół Targowianka Targowisko. Pierwsza odsłona spotkania, zakończona bezbramkowym rezultatem 0:0, zwiastowała trudną przeprawę dla faworyzowanych gospodyń. Zawodniczki gości aż trzykrotnie stawały przed doskonałą szansą w sytuacjach sam na sam, jednak świetnie dysponowana Maja Becker za każdym razem chroniła swój zespół przed stratą gola. Z kolei w ofensywie bielszczanek brakowało skuteczności – Oksana Shevchuk nie zdołała sfinalizować akcji po rzucie rożnym i woleju Karoliny Czyż. Strzały z większej odległości autorstwa Marii Suwady regularnie padały łupem bramkarki przyjezdnych, Anieli Wełny, lub mijały cel. Najbliżej przełamania w 17. minucie była Anna Chóras, której strzał zatrzymał się na poprzeczce, a dobitka O. Shevchuk również obiła obramowanie bramki.
Strzelecki festiwal po przerwie i dramatyczna końcówka
Druga połowa natychmiast przyniosła zmianę wyniku. W 22. minucie precyzyjny wyrzut z autu M. Suwady na gola zamieniła wślizgiem Maja Fal. Mimo prowadzenia, Rekord wciąż raził nieskutecznością – m.in. w 25. minucie widowiskowy strzał piętą M. Fal ponownie zatrzymała A. Wełna. Zgodnie ze starą piłkarską prawdą, niewykorzystane sytuacje obróciły się przeciwko gospodyniom w 36. minucie. Błąd techniczny M. Becker bezlitośnie wykorzystała Julia Sieczka, wyrównując stan rywalizacji na 1:1.
Ostatnia minuta regulaminowego czasu gry dostarczyła kibicom gigantycznych emocji. W 40. minucie indywidualnym rajdem i atomowym uderzeniem pod poprzeczkę popisała się O. Shevchuk, dając miejscowym ponowne prowadzenie. Kiedy wydawało się, że awans jest rozstrzygnięty, na zaledwie 24 sekundy przed końcową syreną, po idealnie rozegranym rzucie rożnym, Julia Sieczka po raz drugi wpisała się na listę strzelczyń. Wynik 2:2 oznaczał konieczność rozegrania dogrywki.
Dominacja w doliczonym czasie
Pierwsza część dodatkowego czasu gry upłynęła pod znakiem ciągłych ataków bielszczanek, jednak defensywa z Targowiska ugięła się dopiero po zmianie stron. Przełamanie nastąpiło w 47. minucie, kiedy O. Shevchuk opanowała piłkę w narożniku i świetnie dograła do wbiegającej Wiktorii Błatoń, która trafiła na 3:2. Zaledwie kilkanaście sekund później, w 48. minucie, potężnym i precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku przewagę powiększyła Maja Stopka. Kropkę nad „i” w 50. minucie postawiła M. Suwada, która po asyście M. Fal skierowała futsalówkę do opuszczonej bramki, ustalając końcowy rezultat.