Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » [EFK]: Kosmiczne emocje w hicie Ekstraligi! Zmiana taktyki prawie doprowadziła do cudu, ale ta interwencja w ostatnich sekundach uratowała wszystko!

[EFK]: Kosmiczne emocje w hicie Ekstraligi! Zmiana taktyki prawie doprowadziła do cudu, ale ta interwencja w ostatnich sekundach uratowała wszystko!

W sobotę, 7 marca 2026 roku, oczy wszystkich fanów halowej piłki nożnej były zwrócone na hit 17. kolejki Ekstraligi Futsalu Kobiet. Zespół Amplus Słomniczanka Słomniki podejmował na własnym parkiecie ekipę Rekordu Bielsko-Biała. Po niezwykle zaciętym i dwufazowym spotkaniu, gospodynie ostatecznie triumfowały 3:2, choć do samego końca musiały drżeć o końcowy rezultat.

Demolka w pierwszej połowie i koncert reprezentantki Polski

Pierwsze dwadzieścia minut to absolutny popis gry zespołu ze Słomnik i koszmar defensywy z Bielska-Białej. Gospodynie narzuciły twarde warunki, a kluczową postacią na parkiecie była kapitan reprezentacji Polski, Katarzyna Włodarczyk, która maczała palce przy każdej z trzech bramek dla swojej drużyny.

Worek z bramkami otworzył się w 7. minucie. Po szybkiej kontrze Katarzyna Włodarczyk przejęła futsalówkę i idealnie wyłożyła ją nadbiegającej lewą stroną Mai Rojek, która bez problemu trafiła do siatki. Zaledwie trzy minuty później (10. minuta) sama Włodarczyk wpisała się na listę strzelczyń, bezbłędnie wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarką Rekordu, Alicją Bzowską.

Demontaż przyjezdnych w pierwszej połowie dopełnił się w 13. minucie. Ponownie w roli asystentki wystąpiła Katarzyna Włodarczyk, a akcję fenomenalnym strzałem „piętką” wykończyła Karolina Kamińska, podwyższając wynik na 3:0. W tej części gry „rekordzistki” ograniczały się jedynie do prób z dystansu, z которыми bez najmniejszych problemów radziła sobie dobrze dysponowana golkiperka Słomniczanki, Wioleta Myjak.

Lotna bramkarka i dramatyczna pogoń Rekordu

Po zmianie stron obraz gry uległ całkowitej zmianie. Zespół Rekordu Bielsko-Biała wyszedł z szatni z zupełnie innym nastawieniem, znacznie uszczelniając szyki obronne. Prawdziwym punktem zwrotnym okazała się jednak odważna decyzja sztabu szkoleniowego o wycofaniu bramkarki. W roli lotnej bramkarki na parkiecie pojawiła się Maja Becker, co pozwoliło biało-zielonym na zepchnięcie rywalek do głębokiej defensywy.

Manewr ten przyniósł wymierne efekty w 30. minucie. Po precyzyjnym podaniu z rzutu wolnego od Mai Fal, piłkę z najbliższej odległości do bramki wbiła skrzydłowa Oksana Shevchuk. Gościnie poczuły krew i w 35. minucie złapały bezpośredni kontakt. Tym razem Shevchuk (grająca jako pivotka) wcieliła się w rolę asystentki, a gola na 3:2 zdobyła Maria Suwada.

Piłka meczowa na wagę remisu

Ostatnie fragmenty spotkania to prawdziwy zawał serca dla kibiców zgromadzonych na trybunach. Ekipa z Bielska-Białej zamknęła Słomniczankę na jej własnej połowie. Dokładnie na 30 sekund przed końcową syreną, przed wymarzoną szansą na wyrównanie stanęła Maria Suwada. Zawodniczka Rekordu miała na nodze stuprocentową „piłkę meczową”, jednak uderzyła prosto w znakomicie interweniującą Wioletę Myjak, która tym samym uratowała cenne trzy punkty dla swojej drużyny.

Amplus Słomniczanka Słomniki – Rekord Bielsko-Biała 3:2 (3:0)

  • 1:0 Maja Rojek (7. min.)
  • 2:0 Katarzyna Włodarczyk (10. min.)
  • 3:0 Karolina Kamińska (13. min.)
  • 3:1 Oksana Shevchuk (30. min.)
  • 3:2 Maria Suwada (35. min.)

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!