Reprezentacja Chińskiego Tajpej wraca do żywych! Po niezwykle emocjonującym, sobotnim starciu w ramach AFC Women’s Asian Cup Australia 2026™, Azjatki pokonały Wietnam 1:0. Ten rezultat całkowicie zmienia krajobraz w grupie C i sprawia, że walka o awans do ćwierćfinału nabiera niesamowitych rumieńców.
Sobotni mecz w Perth był spotkaniem o być albo nie być dla podopiecznych trenera Prasobchoke’a Chokemora. Po słabym wejściu w turniej i porażce 0:2 z Japonią, sztab szkoleniowy Chińskiego Tajpej zdecydował się na odważne, ofensywne ustawienie. Z kolei zawodniczki Wietnamu przystępowały do gry podbudowane wcześniejszą wygraną z Indiami, jednak tym razem musiały uznać wyższość rywalek.
Wysoki pressing i błyskawiczne okazje
Mecz od początku toczył się pod dyktando drużyny z Azji Wschodniej, która narzuciła bardzo agresywny pressing. Pierwsze ostrzeżenie dla wietnamskiej defensywy nadeszło już w 5. minucie, kiedy to groźny, płaski strzał Saki Matsunagi został zablokowany w polu karnym. Zaledwie pięć minut później bliska szczęścia była Chen Jin-wen, jednak piłka po jej uderzeniu minimalnie minęła bramkę.
Wietnam, osłabiony na starcie brakiem dotychczasowej liderki, musiał szukać nowych rozwiązań. Funkcję kapitan zespołu przejęła Pham Hai Yen, zastępując w tej roli Huynh Nhu, która rozpoczęła mecz na ławce rezerwowych.
Su Yu-hsuan finds the perfect spot to head it home! 💯#WAC2026 | #TPEvVIE pic.twitter.com/vsZ3bgDRBO
— #WAC2026 (@afcasiancup) March 7, 2026
Decydująca akcja i bezradność Wietnamu
Kluczowy moment spotkania nastąpił w 26. minucie. To wtedy fantastyczną akcję lewym skrzydłem przeprowadziły Chen Yu-Chin oraz Huang Ke-sin. Po ich kombinacyjnej grze piłka trafiła do Hsu Yi-yun, która idealnie wyłożyła ją Matsunadze. Japonka uderzyła potężnie, ale futbolówka obiła jedynie poprzeczkę. Na posterunku znalazła się jednak fenomenalnie ustawiona Su Yu-Hsuan, która strzałem głową z bliskiej odległości wpakowała piłkę do siatki, dając swojemu zespołowi prowadzenie 1:0.
Wietnamki mogły odpowiedzieć zaledwie trzy minuty później. W 29. minucie nowa kapitan, Hai Yen, precyzyjnie dograła do Tran Thi Duyen, jednak pomocniczka fatalnie spudłowała, uderzając obok prawego słupka. Tuż przed końcem pierwszej połowy to znów Chińskie Tajpej mogło podwyższyć prowadzenie, ale bramkarka Tran Thi Kim Thanh w doliczonym czasie gry popisała się fantastyczną interwencją, broniąc mocny strzał Wu Kai-Ching.
Urazy, roszady i twarda gra w defensywie
Po przerwie selekcjoner Wietnamu spróbował odmienić losy meczu, wprowadzając na murawę Tran Thi Hai Linh oraz powracającą Huynh Nhu. Choć gra azjatyckiej ekipy uległa ożywieniu, defensywa rywalek była tego dnia nie do przejścia. W 67. minucie świetnie zapowiadającą się akcję Thai Thi Thao i strzał Nguyen Thi Bich Thuy perfekcyjnie zablokowała Su Sin-Yun.
Druga połowa to również spore problemy zdrowotne w szeregach zwycięskiego zespołu. W 56. minucie kontuzja zmusiła do zejścia z boiska bohaterkę meczu, Su Yu-Hsuan, którą zastąpiła Li Yi-Wen. Z kolei w 84. minucie urazu nabawiła się Chang Chi-lan, a w jej miejsce pojawiła się Pan Yen-Hsin. Mimo tych przeciwności, Chińskie Tajpej dowiozło skromne zwycięstwo do końcowego gwizdka.
Co dalej w grupie C?
Sytuacja w grupie C przed wtorkową serią gier zapowiada się niezwykle fascynująco. Chińskie Tajpej zmierzy się z Indiami, a ewentualne zwycięstwo najprawdopodobniej przypieczętuje ich awans do ćwierćfinału. Wietnam znalazł się za to w arcytrudnym położeniu – aby marzyć o wyjściu z grupy, będzie musiał stawić czoła faworyzowanym, dwukrotnym mistrzyniom z Japonii.