W sporcie często powtarza się zdanie, że wiek to tylko liczba. Brzmi jak motywacyjny slogan z plakatu w siłowni, ale czasem ktoś udowadnia, że naprawdę może być prawdziwe. Jedną z takich osób jest Carol Askew – 77-letnia Australijka, która wciąż regularnie wychodzi na boisko i gra w piłkę nożną w oficjalnych rozgrywkach ligowych.
Brzmi jak historia z filmu, ale to rzeczywistość. Askew jest uznawana za najstarszą aktywną zawodniczkę grającą w konkurencyjnych rozgrywkach piłkarskich kobiet. Występuje w klubie Gymea United w lidze dla kobiet powyżej czterdziestego roku życia organizowanej przez Sutherland Shire Football Association w Australii. I choć regulamin pozwala grać zawodniczkom powyżej 40 lat, większość jej rywalek ma od 43 do 64 lat. Oznacza to, że Carol bywa starsza od przeciwniczek nawet o trzy dekady.
Późny początek, długa droga
Co ciekawe, jej historia z futbolem zaczęła się stosunkowo późno. Pierwszy raz zagrała w 1984 roku, mając 37 lat, w klubie Sylvania Heights w Sydney. Zaczynała jako prawoskrzydłowa, ale z biegiem lat grała niemal wszędzie – od obrony, przez rolę stopera, aż po bramkę. Jak sama mówi, nie ma znaczenia pozycja: „Gram tam, gdzie mnie postawią. Oby tylko po właściwej stronie boiska”.
Legenda lokalnego klubu
Przez lata Askew stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci lokalnej piłki. W Sylvania Heights spędziła w sumie 25 lat i pomogła drużynie zdobyć mistrzostwo ligi w 2010 roku. Była też pierwszą kobietą w historii klubu, która otrzymała status członka dożywotniego. Gdy w 2022 roku klub nie był w stanie wystawić drużyny w kategorii over-40, Carol przeniosła się do Gymea United – gdzie, jak sama mówi, znalazła „fantastyczne koleżanki z drużyny”.
Dwie kariery zamiast jednej
Najbardziej niezwykłe w tej historii jest jednak to, że piłka nożna nie jest jedyną aktywnością w jej życiu. Askew nadal pracuje jako prawniczka i nie planuje przejścia na emeryturę ani w pracy, ani na boisku. Jej filozofia jest prosta: skoro coś sprawia radość, nie ma powodu z tego rezygnować.
Piłka jako sposób na życie
Futbol – jak przyznaje – jest dla niej czymś więcej niż sportem. To sposób na zachowanie równowagi i dystansu do codzienności.
„Piłka pomaga mi zapomnieć o problemach. Dzięki niej zachowuję zdrowy rozsądek” – mówi. Równie ważne są relacje z ludźmi. Po czterech dekadach gry mówi wprost, że przyjaźnie zawarte na boisku są jedną z najcenniejszych rzeczy, jakie dał jej sport.
Futbol nie należy tylko do gwiazd
W świecie profesjonalnej piłki rekordy wieku należą do innych legend. Brazylijka Formiga grała na mundialu jeszcze w wieku 41 lat, a Amerykanka Christie Rampone wystąpiła w finale mistrzostw świata jako czterdziestolatka. Jednak historia Carol Askew przypomina, że futbol nie należy wyłącznie do zawodowych gwiazd i wielkich stadionów.
Czasem jego najpiękniejsze historie rozgrywają się na lokalnych boiskach, w ligach amatorskich, wśród ludzi, którzy po prostu kochają grać.
A gdy patrzy się na 77-letnią piłkarkę, która co tydzień wychodzi na mecz z zawodniczkami o kilkadziesiąt lat młodszymi, trudno nie pomyśleć o jednej rzeczy: może w sporcie naprawdę nie chodzi o wiek. Może chodzi tylko o to, czy wciąż chce się biec za piłką.